Dzień nad alpejskim Jeziorem Como, część 2.: Menaggio i Varenna

FacebookTwitterGoogle+PinterestWordPress

Z Bellagio płynę promem do Menaggio, kolejnego miasteczka położonego nad Jeziorem Como. Bilet kosztuje 4,60 EUR. Z promu znowu podziwiam piękną linię brzegową oraz strzeliste góry. W pewnym momencie wysoko na skałach dostrzegam malutki kościółek. Z promu widać też kolorowe budynki miasteczka. Na statku spotykam znaną mi parę, która użyczyłam mi mapki ze swojego przewodnika. Patrząc na rozkład promów zauważam, że z Varenny do Bellagio i Menaggio pływają częściej, natomiast z Bellagio do Menaggio z mniejszą częstotliwością.

567.JPG 574.JPG 578.JPG 594.JPG


MENAGGIO

Wysiadam ze statku i zastanawiam się, co dalej. Jest tu tylko przystań, do samego miasteczka z promenadą trzeba kawałek przejść. Promenada jest naprawdę piękna! Przed spacerem udaję się do lodziarni na placu i ulegam pokusie… funduję sobie aż trzy gałki, ale to przecież lody włoskie (cena za trzy chyba 2,90 EUR)! Co można robić w Menaggio? Na pewno przespacerować się ową promenadą oraz uliczkami miasteczka.

600.JPG 601.JPG 610.JPG 614.JPG 629.JPG 631.JPG 655.JPG

W miasteczku można zobaczyć stare włoskie kamieniczki, kościół oraz trafić na mały targ z różnościami.

643.JPG 658.JPG 665.JPG 668.JPG 669.JPG

 

Po godzince spędzonej w Menaggio wracam do Varenny (bilet oczywiście 4,60 EUR). Tam czeka mnie jeszcze zwiedzanie miasteczka oraz zdobycie zamku na szczycie góry.

676.JPG 685.JPG 692.JPG

 I znowu Varenna

700.JPG

VARENNA

Po opuszczeniu promu do miasteczka trzeba iść w prawo. Przechodzi się przez uroczy chodnik zawieszony nad wodą.

701.JPG 702.JPG

Po dojściu do starówki od razu uwagę zwracają wąskie klimatyczne uliczki.

Dostrzegam też znak informacji turystycznej. Wygląda na to, że trzeba się kierować po schodkach do góry. Upewniam się jeszcze w restauracji i tak, trzeba wejść do góry i dojść do kościoła, w pobliżu którego mieści się właśnie ten punkt. Jednak najpierw zaglądam jeszcze do galerii obrazów.

710.JPG 711.JPG

Następnie wchodzę na górę i mijam kolejną drogowskaz do informacji. Stojąc twarzą do kościółka trzeba skręcić w prawo i dosłownie kilka kroków dalej po drugiej stronie ulicy znajdziemy informację turystyczną. Po drodze, mniej więcej naprzeciwko informacji, jest również bankomat.

714.JPG

Kościół św. Jerzego z XIV wieku

718.JPG

 

W informacji pytam o godziny odjazdu pociągów do Lecco (odjeżdżają 6 oraz 36 minut po pełnej godzinie) oraz o drogę na zamek Vezio. Pani pokazuje mi mapkę i kieruje w stronę jakiegoś hotelu, przy którym ma się zacząć szlak. Droga nie wydaje się być trudna, ma zająć ok. 20 minut. Po wyjściu z informacji idę w lewo i dochodzę do dużego parkingu, na razie wszystko się zgadza. Wchodzę na drogę prowadzącą do góry i kieruje się w stronę widocznego budynku, to chyba owy hotel. Nikogo nie ma, hm. Przy hotelu są schody, ale ja idę dalej prosto. Kawałek dalej droga jakby się kończy, na szczęście na krawężniku siedzi jakaś para, którą pytam o drogę. A jednak trzeba było pójść schodami. Już tutaj zaczynają się cudowne widoki.

725.JPG 720.JPG 721.JPG

 Wracam zatem i po pokonaniu schodów wychodzę na teren hotelu. Po lewej stronie jest parking, a przy nim znowu metalowe schodki, przy których jest jakaś mała bordowa tabliczka z włoskim tekstem, kompletnie nie wiem, co tam jest napisane. Wchodzę po schodkach i patrzę, co też kryje się dalej… wąska dróżka prawie zarośnięta. To chyba nie ta droga? Wracam, wchodzę na teren hotelu i wchodzę na kolejne schody, tym razem bardziej zadbane, a i droga lepsza.

To nie te schody

728.JPG

 

Idę tak ok. 10 minut, jest gorąco, wypogodziło się, niebo bez chmurki, a słońce ostro przypieka. W górze widzę już jakiś budynek. Dziwne… wygląda jak mieszkanie, ale cóż, to są Włochy, może droga biegnie koło tego budynku właśnie. Na tarasie ktoś siedzi, słyszę rozmowy i śmiechy. A droga prowadzi prosto do mieszkania… wchodzę, bo otwarte, rozglądam się, jakieś godziny przyjęć wywieszone, i albo można wejść dalej do środka, albo zawrócić. Wracam zatem i zbieram się w sobie, żeby krzyknąć do osób na tarasie. I co się okazuje? Oczywiście to nie ta droga! Trafiłam do innej części hotelu poniżej:) Ludzie są przemili, próbują mi wytłumaczyć, jak mam dojść do dobrej drogi i wygląda na to, że muszę cofnąć się do parkingu koło hotelu. Pani, z którą rozmawiam pozwala mi skorzystać z ich prywatnej windy, żeby nie musiała schodzić w tym upale. Jest tak uprzejma, że zjeżdża ze mną pierwszą windą i eskortuje mnie do drugiej:) Nieco klaustrofobiczne i duszno, ale za to jakie widoki! Wysiadam przy samym parkingu, i tak, mam iść tą wąską zarośniętą ścieżką. Wchodzę zatem w gąszcz i czuje się jak na prawdziwym górskim szlaku. Nagle przede mną pojawia się czarny kocur, biegnie kawałek i czeka na mnie, i tak kilka razy, jakby mnie prowadził:) Scena jak z filmu!

731.JPG

Szlak prowadzący do zamku

733.JPG

Wspinam się coraz wyżej, droga naprawdę robi się górska. Dochodzę do mostka i znowu dylemat. Droga się rozgałęzia na dwie i którą teraz wybrać? Żadnego znaku nie ma, nic. Wybieram tę prowadzącą na górę i za kilka kroków jest znak, że to jednak ta druga! :) No tak, jednak znak postawili, gdyby przypadkiem zagubiony turysta poszedł tędy. Ech, włoska logika:)

 Po chwili dochodzę wreszcie do zamku, twierdza zdobyta!

735.JPG

 

Wchodząc a teren zamku Vezio mijam kilka ciekawych rzeźb oraz pewne mądre zwierzę. Cena biletu normalnego to 4 EUR.

ZAMEK VEZIO

Zamek został zbudowany na przełomie XI i XII wieku. Kiedyś był połączony murami z miasteczkiem Varenna. Pod koniec XIX wieku, a potem także w 1956 roku zostały tu znalezione szczątki grobów z epoki żelaza, a także broń i zbroje. W czasie I wojny światowej, w ramach tak zwanej linii Cadorna, zbudowano tu lochy. Obecnie na terenie znajdują się ogrody i grupa ptaków drapieżnych.

750.JPG 753.JPG

Widoki zapierają tu dech w piersiach. Przez wiszący mostek można wejść na wieżę, skąd rozpościera się przepiękna panorama. Schody nie budzą zaufania, ale wchodzę, mimo że jestem tu sama.

752.JPG 771.JPG 766.JPG 759.JPG 765.JPG 768.JPG

Można wejść jeszcze na mniejszą wieżyczkę, gdzie możemy podziwiać garderobę rycerzy:)

753.JPG 774.JPG

 

Chyba tu straszy???

773.JPG

 

I jeszcze trochę widoczków z zamku

729.JPG 739.JPG 741.JPG 744.JPG 748.JPG

 

Z zamku wracam inną drogę, która ma mnie zaprowadzić do stacji kolejowej. Niby wskazówki są, trzeba iść w lewo w dół na placu poniżej, ale tak naprawdę nie do końca wiadomo, którą drogą. I znowu pytam, jak się okazuję panią z Teksasu, która pomaga mi wybrać szlak. Od razu interesuje się skąd jestem, co tu robię, czyli amerykańska otwartość:) Mieszka tu z mężem od kilku lat i jest zachwycona. Idę dalej wskazaną drogą, ta jest lepsza, choć chyba bardziej stroma, na dole jestem po ok. 10 minutach. Dochodzę do stacji i za chwilkę mam powrotny pociąg do Lecco. Bilet kupuję u konduktora, cena 2,75 EUR. Tym razem pociąg zatrzymuje się na wszystkich stacjach, także w Abbadii, gdzie powinna być plaża, na którą zamierzałam się wybrać, gdyby czasu wystarczyło. Moje przypuszczenia potwierdza grupka osób wsiadające na tejże stacji, ich mokre włosy oraz stroje kąpielowe wraz z ręcznikami wskazują na możliwość kąpieli.

782.JPG

 

To był naprawdę piękny dzień! Niesamowite miejsce! Szkoda, że jutro już powrót, na szczęście przez Mediolan, więc też się będzie działo:)

 

KOSZTORYS Menaggio – Varenna

Bilet na prom z Bellegio do Menaggio – 4,60 EUR

Bilet na prom z Menaggio do Varenny – 4,60 EUR
Bilet wstępu na zamekVezio – 4 EUR

Bilet na pociąg z Varenny do Lecco – 2,75 EUR
Bilet na pociąg z Lecco do Bergano – 3,45 EUR
Jedzenie – mam swoje zapasy (kanapkę oraz dwa pomidory jeszcze z Polski, dwie bułeczki ze śniadania)
Woda mała na zamku – 1,50 EUR
Kawałek pizzy zakupiony już w Bergamo – 2 EUR

 

Pierwsza część relacji:

Dzień nad alpejskim Jezioro Como: Lecco, Varenna oraz Bellagio

Relacja z Bergamo

Relacja z Mediolanu

15 Comments:

  1. Świetny opis! W ten weekend wybieram się do Bergamo i bardzo chciałam pojechać nad Jezioro Como, tylko nie wiedziałam, które miejscowości wybrać i jak to zgrać czasowo. Twój blog spadł mi z nieba! Na pewno jeszcze nie raz tu zaglądnę. Dziękuję i pozdrawiam!!:)

    • Cieszę się, że pomogłam. Lombardia jest przepiękna! Wyjazd wspominam z sentymentem, samotna wyprawa, ale za to pełna wrażeń, których i Tobie życzę. Pozdrawiam ciepło:)

  2. Ja tez jestem pod wrażeniem, super relacja. A ponieważ wybieram się w te rejony nie za długo, także duża pomoc w planowaniu. I takie pytanie, przy okazji. Przy podobnym schemacie trasy jak Twój, ale z małą modyfikacja powrotu czyli z Bellagio promem do Como i dopiero stamtąd do Bergamo jestem w stanie zdążyć w jeden dzień? Orientujesz może ile płynie prom na tej trasie (Bellagio – Como) ?

    • Jesteś w stanie zdążyć w jeden dzień. Z Bellagio do Como prom płynie niecałą godzinę, przynajmniej tak wynika z poniższego rozkładu: http://www.comoanditslake.com/fastcolicocomo.htm
      Pamiętam, że rozważałam podobno opcję, tzn. powrót do Lecco, ale cenowo pociąg wychodził lepiej. Wtedy oszczędzałam:)

      • Dzięki za info, wyjazd zaplanowany na marzec więc zaczynam pomału planować szczegóły. Jeszcze jedno pytanie – piszesz,że pociąg z Lecco do Varenny nie zawsze zatrzymuje się na wszystkich stacjach. Jest tak mała mieścina przed Varenną , nazywa się Fiumalatte. Jest tam chyba stacja kolejowa (info ze strony Treintali) Pamiętasz może, zatrzymuje się tam każdy pociąg, czy tylko te niektóre.

        • Niestety, tego już nie pamiętam. Może warto sprawdzić na Trenitali. Z tego, co widzę, to przynajmniej raz na godzinę można tam wysiąść:)

          • Witam serdecznie,
            Fajny blog!!!
            Bardzo ciekawa relacja,napewno skorzystam z pomocnych informacji…zdjecia cudowne(jakis super aparat?) Mam pytanko co do tzw pociagow widokowych czy polacasz je czy np pociag lokalny Lecco Varenna to sa tez piekne widoki.Slyszalam o Bernina Express w tym rejonie ale czyba bardzo drogi, widzialam tez na you tube pociag z Como jadacy b wysoko w goty , wlasciwie taki szynobus.Tymczasem Pozdrawiam Bogi

  3. Dziękuję:) Aparat to małpka bez specjlanych bajerów:) Pociąg widokowy w Alpach a regionalny między Lecco a Varenną to zupełnie inny kaliber i o co innego w tym wszystkim chodzi. Bernina Express jest o wiele droższy (ceny w CHF, cena zależy od długości odcinka, z Tirano do Chur to ok. 60 CHF), ale jedzie się wśród wysokich Apl, widoki podobne bajeczne (mam zamiar się o tym przekonać:)) O szynobusie z Como nic nie wiem, ale i też się tym nie interesowałam. A samo jeziro Como przepiękne, bardzo polecam.

  4. Bardzo dziekuje za odpowiedz i mysle ze nie raz bede tu zagladac :)

    • Dziś mój mąż ma urodziny i postanowiłam, że kupię bilety do Bergamo i zabiorę Go nad Como :) Nie mogę oderwać oczu od Twoich wspomnień! Nakręciłam się jeszcze bardziej! Mam nadzieję, że niespodzianka jaką dziś zachwyci Go :)

      • Jestem pewna, że mężowi się spodoba. To jedno z takich miejsc, do którego mogłabym z chęcią wrócić. Widoki bajeczne. Udanego wyjazdu:)

  5. Witam :) mam pytanie, ile czasu dokładnie zajeło Ci zwiedzenie tych wszystkich miejscowości nad jeziorem Como? Planuje mniej więcej podobną trasę ze sporo późniejszą godziną wyjazdu i nie wiem czy wyrobie się do godziny do 20 – do samolotu.
    pozdrawiam :)

  6. Witam, zajęło mi to cały dzień. Nie pamiętam o której dokładnie wróciłam. Wycieczkę można skrócić i popłynąć np. tylko do Bellagio. Najlepiej sprawdzić rozkład pociągów powrotnych. Myślę, że zrealizowania, ale trzeba będzie się spiąć:)

  7. Mam pytanie, czy orientuje się Pani czy promy pływają w październiku, bo nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>