Przeloty z Chiang Mai do Krabi oraz prom na Phi Phi

Po zwiedzaniu Chiang Rai oraz Chiang Mai rozdzielamy się na dwie grupy. Ja z Michałem obieramy kierunek Phi Phi, a reszta ekipy ma się kręcić w okolicach Bangkoku. Za 4 dni mamy spotkać się w Ao Nang. Już wcześniej rezerwuję bilety Air Asia na trzy loty: Chiang Mai – Bangkok oraz Bangkok – Krabi powrotny. Cena całkiem dobra, więc nie ma co kombinować i szukać na siłę oszczędności. Bilet powrotny z Bangkoku do Krabi za osobę kosztuje 2632 THB, a więc około 260 zł. Za bilet z Chiang Mai do Bangkoku trzeba zapłacić 786 THB, a więc około 70 zł.

Lot mamy o godzinie 12:10, w Bangkoku lądujemy o 13:30. Lot z Bangkoku do Krabi mamy natomiast o 20:20, a w Krabi lądujemy o 21:40. Tak więc czeka nas kilka ładnych godzin na lotnisku Don Muang.

LOTNISKO CHIANG MAI (CNX)

Na lotnisko w Chiang Mai jedziemy taksówką, która kosztuje 50 THB. Cała jazda trwa nie więcej niż 10-15 minut. Co ciekawe taksówka z lotniska ma już inną stawkę, bo kosztuje 120 THB prawie do każdego miejsca w mieście. Lotnisko w Chiang Mai jest małe, ale całkiem przyjemne. Przez kontrolę bezpieczeństwie przechodzimy bardzo szybko i teraz pozostaje nam czekanie na odlot, a że jesteśmy sporo wcześniej, to trzeba się czymś zająć. Rozglądam się za jakimś śniadankiem i najbardziej sensowną opcją wydaje się tu być zwykły crossaint (50-60 THB) z cappuccino (65 THB). Ceny na lotnisku są zdecydowanie wyższe niż w mieście.

2197.JPG 2190.JPG

 

Moim głównym zajęciem jest obserwowanie kołujących oraz parkujących samolotów. Z naszego miesjca widać je bardzo dokładnie.

2198.JPG 2199.JPG

 

W końcu nasz samolot zostaje podstawiony i zaczyna się boarding. To mój piewszy lot liniami Air Asia, więc jestem bardzo ciekawa, tym bardziej, że linia szczci się tytułem najlepszej niskobudżetowej linii na świecie i to już szósty rok z rzędu. I wcale się nie dziwię. Samolot jest nowy, pachnący świeżością, panie stewardessy przemiłe, a z głośników przed startem płynie relaksacyjna muzyka. Start i sam lot przebiega bardzo spokojnie, a że trwa krótko, to i krótko się denerwuję. W Bangkoku lądujemy o czasie, jest jakoś dziwnie pochmurno. Na szczęście my lecimy na południe, gdzie mamy cieszyć się pięknym słońcem.

2201.JPG 2205.JPG 2215.JPG 2222.JPG

 

LOTNISKO DON MUANG W BANGKOKU (DMK)

To lotnisko jest już całkiem spore w porównaniu do Chiang Mai. Stąd odbywają się loty krajowe oraz czarterowe. Oddalone jest ono od międzynarodowego lotniska Bangkok Suvarnabhumi o około 30 km. Między lotniskami kursuje bezpłatny shuttle bus. Aby z niego skorzytać trzeba mieć przy sobie bilety na lot z lotniska, na które się udajemy. Rezerwacja nie będzie uznana. Co ciekawe bilet może być także na dzień poprzedni lub następny.

2234.JPG 2235.JPG 2240.JPG

 

Jako że do odlotu do Krabi mamy kilka godzin, nie możemy jeszcze przejść przez kontrolę bezpieczeństwa. Pozostaje nam czekanie na siedzeniach w hali głównej. Oczywiście robię rundkę i zaglądam niemalże do każdego sklepu. Obok poczekalni znajduje się sklep spożywczy, gdzie można także kupić pamiątkowe produkty. Ceny oczywiście wyższe, woda kosztuje 20 THB, a paczka ciastek 70 THB. Lotnisko niby spore, a wybór knajp z jedzeniem bardzo kiepski. Praktycznie są dwie czy trzy na piętrze. Głodzić się nie ma co, więc wjeżdżamy po schodkach i zasiadamy w tej, gdzie jest najwięcej ludzi (poniekąd to jakiś wyznacznik dobrego jedzenia). Można z niej obserwować całe lotnisko. Ceny zaczynają się od 110 THB w górę, doliczany jest serwis. Jedzenie jest całkiem smaczne, ale czy świeże i dobre? Jeszcze tego nie wiem, ale to będzie bardzo ciężka noc, a w zasadzie noc, dzień i kolejna noc. Dopada mnie poważne zatrucie pokarmowe, Michała też łapie, choć nieco z opóźnieniem i lżej to przechodzi. To jedyna niestrawność, jaka przydarza mi się w Tajlandii, o dziwo po zjedzeniu w lotniskowej restauracji, a nie na ulicy.

2233.JPG

 

Czas jakoś zlatuje i możemy przejść przez security. Trzeba zwrócić uwagę, by wejść do lotów krajówych. Dopiero po przejściu kontroli widać, jak dłuże jest to lotnisko. Do naszego gate’u idziemy ładny kawałek. Oczywiście głównym moim zajęcie jest obserwowanie kołujących i startujących samolotów, niekóre mają naprawdę ciekawe malowania.

2244.JPG 2231.JPG 2246.JPG 2248.JPG 2253.JPG 2249.JPG 2252.JPG

 

Nasz lot ma małe opóźnienie. Czekamy już naprawdę długo, na zewnątrz już ciemno. W końcu zostaje ogłoszony boarding i możemy wchodzić na pokład. Samolot ponownie pachnie nowością, muzyczka gra, a z wentylacji wydobywa się dziwna para, która wygląda jak dym, ale to chyba jakaś substancja dezynfekująca. Lot jest krótki, więc szybko mija. Lądujemy w Krabi, gdzie czeka na nas pan taksówkarz zamówiony dla nas przez hotel. Za kurs do hotelu płacimy 400 THB. Jako że pora jest już późna, nie mamy za bardzo ochoty rozglądać się za autobusem, który nie za często kursuje. Pan taksówkarz już na nas czeka. W 30 minut jesteśmy na miejscu.

LOTNISKO W KRABI

Lotnisko w Krabi jest malutkie, położone w zasadzie w dżungli w odległości około 15 km od centrum. Aby dostać się do miasta możemy wziąć taksówkę za około 600 THB (taksówka zamówiona przez hotel jest tańsza) lub coś w rodzaju publicznego shuttle busa za 100 THB. Różnica jest spora, jak na tajskie realia i jedna, i druga kwota jest bardzo wysoka. Jedna mała uwaga co do biletu autobusowego. Te 100 THB to cena bez pośredników, biura liczą sobie 150 THB. Bus jeździ do Krabi przez Ao Nang. Opinie o busie znalazłam różne, nie zawsze jest pewność, że dowiezie nas tam, gdzie rzekomo ma dowieźć. Bus kursuje 5 razy dziennie lub wtedy, kiedy się zapełni. Więcej informacji znajdziecie tu.

NOCLEG W KRABI

Śpimy w Lada Karbi Residence, który znajduje się w centrum, lokalizacja jest bardzo dobra. Nocleg rezerwuję jeszcze w Polsce przez booking.com. Za jedną noc za pokój dwuosobowy płacimy 900 THB. Jeśli chodzi o standard, to jest nasz najlepszy pokój jak do tej pory, przestronny, z wygodnym dużym łóżkiem i ładną łazienką. Pan recepcjonista wita nas z uśmiechem i pomaga z bagażami. Po zameldowaniu udajemy się na górę, by chwilę odsapnąć.

2261.JPG 2262.JPG 2260.JPG

 

Po szybkim odświeżeniu się idziemy jeszcze na krótki spacer po mieście. Niektóre bary i restauracje są jeszcze czynne, ale nie przypomina to wieczornego Chiang Mai czy Bangkoku, miasto wygląda na wymarłe. Jako że nic się nie dzieje i jesteśmy zmęczeni wracamy do hotelu, gdzie jeszcze zasiadamy na małego Changa. Powietrze jest tu jakieś inne, czuć tropikalny klimat. Ale są też komary, dużo komarów… Jest wifi, więc próbujemy dowiedzieć, gdzie też znajduje się reszta ekipy. Okazuje się, że dotarli właśnie do Sukothai i też popijają piwko.

2268.JPG 2269.JPG 2275.JPG

 

PROM NA PHI PHI

Bilety na prom rezerwuję także z Polski. W cenę wliczony jest odbió z hotelu i dowóż na przystań. W zasadzie to jest standard. Bilet kosztuje 450 THB za osobę. Rezerwacji dokonuję przez Asiawebdirect. Potwierdzenie oraz bilety przychodzą zaraz po zakończonej transakcji. Oczywiście przed zakupem sprawdzam opinie o tej firmie i są pozytywne, wszystko zawsze odbywa się jak należy.

Nasz prom odpływa o 9:00 rano, tak więc wstać musimy sporo wcześniej. Po ciężkiej nocy jakoś zwlekam się z łóżka i próbuję stanąć na równe nogi. Transport nieco się spóźnia, co zaczyna nas niepokoić, jednak pan recepcjonista zapewnia, że jeśli miał ktoś po nas przyjechać, to na pewno tak będzie. I rzeczywiście. Po 20 minut podjeżdża van i możemy wsiadać. Po drodze zabieramy jeszcze ludzi z innych hoteli przez przejazd na przystań trwa dłużej. Na prom nie musimy jednak czekać, jest już podstawiony. Z tego, co widzę, bilety można kupić także w kasie na przystani. My wdprapujemy się na górny pokład i tam zajmujemy miejsce. Widoki już tutaj robią wrażenie, słońce praży, czyli jest tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Co poniektórzy już na promie zaczynają plażing, rozkładając ręczniki i maty.

2277.JPG 2280.JPG 2278.JPG 2284.JPG

 

Rejs trwa 1,5 godziny. Koniecznie trzeba się posmarować filtrem, bo takiej ekspozycji na słońce oparzenie gotowe. Wiem to z własnego doświadczenia;) Kiedy dopływamy do Phi Phi, wszyscy podrówają się na równe nogi. Widoki są boskie!

2296.JPG 2297.JPG 2301.JPG 2306.JPG 2311.JPG 2316.JPG

PRZYDATNE INFORMACJE

Bilety Air Asia - Bilet powrotny z Bangkoku do Krabi za osobę kosztuje 2632 THB, czyli ok. 260 zł. Za bilet z Chiang Mai do Bangkoku płacimy 786 THB, czyli ok. 70 zł.

Taksówka na lotnisko w Chiang Mai – 50 THB

Jedzenie na lotnisku w Chiang Mai - crossaint 50-60 THB, cappuccino 65 THB

Jedzenie na lotnisku w Bangkoku – obiad w restauracji od 110 THB

Taksówka z lotniska w Krabi zamówiona przez hotel – 400 THB

Taksóka z lotniska w Krabi – 600-700 THB

Shuttle bus z lotniska w Krabi – 100 THB – 150 THB

Nocleg w Krabi – 900 THB za pokój dwuosobowy bez śniadania (Lada Krabi Residence)

Prom na Phi Phi z odbiorem z hotelu – 450 THB od osoby

1 Komentarz:

  1. Samolot malowany w smoka wygląda super – z przyjemnością bym się przeleciała tym gadem :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>