• Co warto zobaczyć w Lalibeli
    Afryka,  Etiopia,  Lalibela

    Lalibela, czyli anielskie kościoły wykute w skale

    Lalibela to nasz pierwszy przystanek podczas 3-tygodniowej podróży po Etiopii. I od razu zaznaczę, przystanek, który koniecznie trzeba zrobić. Dlaczego? Oto w małym miasteczku, usytuowanym gdzieś w górach, znajduje się jedno z najbardziej zdumiewających świętych miejsc na świecie. To kompleks jedenastu wykutych w skale kościołów, z których każdy jest wyrzeźbiony z jednego bloku granitu z dachem na poziomie gruntu. To miejsce nadal żyje, jest celem ciągłych pielgrzymek, non stop odprawiane są tu ceremonie, ludzie tłumnie gromadzą się na modlitwę, a miarowy rytm bębnów wprowadza w swego rodzaju trans wszystkich dookoła. Lalibela to święta ziemia Etiopczyków, miejsce mistyczne, co można poczuć od pierwszej wizyty w kościołach i to właśnie w tym celu przyjeżdża się do tej małej górskiej miejscowości. W Lalibeli spędzamy łącznie dwa dni, co jest optymalnym czasem, by zwiedzić cały kompleks, wybrać się na krótki trekking oraz pokręcić się po miasteczku. Z Addis przylatujemy o 12:40 i od razu…

  • Czym się poruszać po Etiopii
    Etiopia

    Trzy tygodnie w Etiopii – idealny plan podróży

    Etiopia to duży i bardzo zróżnicowany kraj, dlatego warto przyjechać tu na dłużej. Moja pierwsza podróż trwała trzy tygodnie, a dokładnie 20 dni. W tym czasie udało mi się zobaczyć górzystą i wulkaniczną północ, odwiedzić plemiona, żyjące na południu oraz na krótką chwilkę zajrzeć jeszcze do Hareru, miasta, położonego na wschodzie kraju. Program był naprawdę bardzo bogaty, a mimo to wcale nie napięty do granic możliwości. To wszystko dzięki dobrej logistyce, zaplanowanej jeszcze przed wyjazdem. Przemieszanie się po Etiopii drogami naziemnymi może znacznie opóźnić podróż oraz zniweczyć nasze plany. Drogi w większości są kiepskiej jakości, a autobusy czy busy często się psują, co może oznaczać postój nawet kilkugodzinny. Przejazd z jednej turystycznej miejscowości do kolejnej średnio zajmuje jeden dzień, więc przy takiej formie transportu liczba dni poświęcona na przemieszczenie się znacznie rośnie. W moim przypadku byłoby to aż 7 dni, spędzonych w autobusie, co zdecydowanie nie miało sensu. Dlatego postawiłam…

  • Afryka,  Etiopia

    Chigiri yelemi, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Etiopii

    „Jak było w tej Etiopii? Fajnie?”… pytali mnie znajomi po powrocie. A ja od razu odpowiadałam: „ani fajnie”, ani „super „. To nie są odpowiednie określenia. Było… ciężko! Ciężko fizycznie i psychiczne. Fizycznie, bo 2/3 wyjazdu było bardzo intensywne, dużo chodzenia, kilkugodzinne trekkingi, nocowanie w trudnych warunkach… oczywiście było warto, bo natura, bo to, co zobaczyłam i czego doświadczyłam rekompensowało wysiłek. Psychicznie, bo to, co zostałam na miejscu jednak mnie poraziło. Wszechobecna bieda, ludzie żebrzący, proszący dosłownie o wszystko, o wodę, jedzenie, ubrania, pieniądze, cokolwiek. I to nie tylko dzieci. Ciężko było przejść w spokoju kilka kroków, by ktoś nie podszedł, nie pociągnął za rękaw, za plecak. Ludzie bywali naprawdę natrętni, nachalni, czasami wręcz agresywni, przeważnie dzieci. To rodzi frustrację po obu stronach. Dzieci, jak widać, nauczone przez turystów, że można dostać coś za darmo, zwyczajnie już tego oczekują, a kiedy nie dostaną stają się agresywne. My turyści jesteśmy dla…