Mandalaj, czyli przystanek w dużym mieście

1233

Mandalaj to drugie co do wielkości miasto Mjanmy z liczbą mieszkańców grubo ponad milion. Zatem tłok, hałas, brud i inne tego typu atrakcję, jakie serwują na co dzień azjatyckie aglomeracje. Takie było też moje wyobrażenie, a czytając relacje z podróży jedynie jedno miejsce w Mandalaj wzbudziło moje zainteresowanie. Z wyobrażeniami, …

Czytaj dalej

Brandy, Puppa oraz czarna laka, czyli co zobaczyć w okolicach Baganu

Popa brandy laka

Na Bagan tak naprawdę przeznaczamy całe dwa dni, z tym że drugi dzień planujemy wybrać się poza miasto i zobaczyć jego okolice. Naszym głównym celem ma być klasztor na świętej Górze Popa (czy też Puppa), który to od razu zostaje wpisany w plan wycieczki. Jego niesamowite położenie na wygasłym wulkanie …

Czytaj dalej

Dzień w Starym Baganie

366

Do Baganu przyjeżdżamy w nocy około 4 rano. Plan jest taki, by zdążyć jeszcze na słynny wschód słońca, podziwiany na jednej z licznych świątyń w starej części miasta. Z dworca od razu jedziemy do hotelu, taksówka za osobę kosztuje 2000 kiatów, a więc niecałe 6 zł. Szybki meldunek, małe odświeżenie po …

Czytaj dalej

Nyaung-U, miasteczko przy Starym Baganie

Nyuang pic

Kolejnym przystankiem podczas naszej podróży po Birmie jest słynny Bagan. Z Rangun nocnym autobusem udajemy się do miasteczka Nyaung-U, położonego zaledwie 6 km od Starego Baganu. Podróż trwa aż 9 godzin, a bilet VIP u przewoźnika JJ Express kosztuje 20$ (zakupu dokonacie tu). Autobus jest bardzo wygodny, spokojnie można skusić się na …

Czytaj dalej

Kandovan, irańska Kapadocja

31554606052_5ffaa1c071_k

Dlaczego tak bardzo zależało mi na tym, by dotrzeć na północ Iranu? Dlatego, by zobaczyć małą wioskę, położoną niedaleko Tabrizu, której główną atrakcją są domy wydrążone w skałach. Kandovan, bo o nim mowa, często nazywany jest irańską Kapadocją, jednak od tureckiej różni się tym, że to miejsce jest ciągle zamieszkałe. …

Czytaj dalej

Ali Sadr, cud natury na wyłączność

31027827100_01b32c467a_k

Z południa Iranu ruszamy prosto na północ, no prawie prosto, bo najpierw musimy wrócić do Teheranu, by potem odbić na zachód i dotrzeć do Hamadanu. A po co to wszystko, po co przemierzać tyle kilometrów, zarywając nockę? Po to, by zobaczyć najdłuższą wodną jaskinię świata Ali Sadr. Każdy, kto tam …

Czytaj dalej

Jazd, miasto labirynt, w którym trzeba się zgubić

30460192094_36b583cc69_k

Jazd to miasto, które na naszym irańskim szlaku zachwyciło mnie najbardziej i bardzo żałuję, że zatrzymałyśmy się tam na tak krótko. Optymalny pobyt, według mnie, to trzy dni (można i dłużej), a minimum dwa, by mieć czas na nieśpieszne zagłębienie się w labirynt uliczek, rozsiany po całym mieście. Z racji …

Czytaj dalej

Bucu Guest House, czyli gdzie nocować w Ubud

20160926_111830

Ubud to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc podczas podróży po Bali. Nie dziwi więc fakt, że baza noclegowa jest tu ogromna (choć ja, przyznam, byłam tą ilością zaskoczona, pozytywnie oczywiście). Wystarczy wejść na Booking lub Agodę, wpisać interesujące nas daty i od razu wyskoczy niekończącą się lista guesthousów i hoteli. …

Czytaj dalej

Kharanaq, Czak czak oraz Meybod, czyli co warto zobaczyć w okolicach Jazd

Okolice Jazd2

Z wyspy Keszm ruszamy znowu na stały ląd. Tym razem naszym celem jest Jazd, jedno z najstarszych miast świata, a zarazem ważny ośrodek kultury zoroastriańskiej. Pokonanie owego odcinka jest naszym najdłuższym przejazdem autobusem po Iranie i to do tego w najgorszych warunkach, jakich przyszło nam do tej pory podróżować. Decydujemy się …

Czytaj dalej

Rybacka wioska Laft na wyspie Keszm

2717

Keszm znana jest przede wszystkim z licznych kanionów, w których można zobaczyć kosmiczne formacje skalne. I to właśnie one przyciągnęły mnie do tego miejsca. Czy oprócz kanionów jest tu coś jeszcze? Z pewnością. Do samego miasta Keszm nie udaje się dotrzeć, nie po drodze i oczywiście nie wystarcza czasu. W zamian wolimy …

Czytaj dalej