• Azja,  Birma,  Yangon

    Dzień w Rangunie, czyli pierwsze kroki na birmańskiej ziemi

    Naszą birmańską podróż rozpoczynamy w Rangunie (Yangon), tutaj przylatujemy liniami Air Asia prosto z Kuala Lumpur. Bilet do Malezji udaje się ustrzelić w promocji Turkish Airlines za ok. 1400 zł, choć z racji pewnego osobistego zamieszania, ostatecznie w Kuala ląduję na pokładzie Qatar Airways i na miejscu spotykam się z resztą ekipy, która tym razem jest niezwykle liczna, bo składa się aż z 9 osób… rzec by można, że to już prawie wycieczka zorganizowana:) Bilety do Birmy również kupujemy w promocji, dzięki czemu cały przelot do miejsca docelowego kosztuje ok. 1600 zł od osoby. Wizę do Birmy należy oczywiście załatwić przed wyjazdem i trudność polega na tym, że nie można tego zrobić bezpośrednio w Polsce. My decydujemy się wysłać nasze paszporty do Berlina, jedni płacą przelewem, inni umieszczają należne pieniążki w kopercie. Zarówno pierwszy, jak i drugi sposób działa, paszporty wracają z wklejoną i przypieczętowaną wizą Republiki Związku Mjanmy, gdzie…