• Azja,  Iran,  Jazd

    Jazd, miasto labirynt, w którym trzeba się zgubić

    Jazd to miasto, które na naszym irańskim szlaku zachwyciło mnie najbardziej i bardzo żałuję, że zatrzymałyśmy się tam na tak krótko. Optymalny pobyt, według mnie, to trzy dni (można i dłużej), a minimum dwa, by mieć czas na nieśpieszne zagłębienie się w labirynt uliczek, rozsiany po całym mieście. Z racji tego, że wybrałyśmy się na wycieczkę po okolicach Jazd, na zwiedzanie samego miasta został nam tylko jeden dzień. Po powrocie z wycieczki zostajemy oddelegowane do innego hotelu. Po długiej i dosyć męczącej rozmowie z menedżerem Silk Road (miałyśmy przecież rezerwację, a teraz nas odsyła), zgadzamy się na przenosiny do Kourosh Hotel (ocena na Tripadvisor), który także znajduje się w starej części miasta, w zasadzie rzut beretem od Silk. I to jest tak naprawdę świetna decyzja. Dostajemy pokój z łazienką, i jak się okazuje, standard jest tu zdecydowanie wyższy. Uśmiechnięta pani recepcjonistka zawsze służy pomocą. Dwuosobowy pokój ze śniadaniem jest tutaj tańszy niż w Silk Road,…

  • Co warto zobaczyć w okolicach Jazd
    Azja,  Iran,  Jazd

    Kharanaq, Czak czak oraz Meybod, czyli co warto zobaczyć w okolicach Jazd

    Z wyspy Keszm ruszamy znowu na stały ląd. Tym razem naszym celem jest Jazd, jedno z najstarszych miast świata, a zarazem ważny ośrodek kultury zoroastriańskiej. Pokonanie owego odcinka jest naszym najdłuższym przejazdem autobusem po Iranie i to do tego w najgorszych warunkach, jakich przyszło nam do tej pory podróżować. Decydujemy się na spędzenie 12 godzin w normalnym autobusie, który, jak się okazuje, odbiega standardem od tych, którymi przemieszczałyśmy się wcześniej. I nie żebym była jakaś strasznie wygodnicka, ale tym razem, warunki dają mi w kość, fotel się nie rozkłada, a unoszące się spaliny przez cały czas powodują silny ból głowy i mdłości. Cóż, za taką cenę trzeba się przemęczyć. Autobus odjeżdża z terminala dla przeprawy samochodowej, a wodny odcinek jest tutaj zdecydowanie krótszy do pokonania niż ten z miasta Keszm na promie pasażerskim. Bilet na autobus kupujemy z pomocą Assada, który prowadzi nas na pocztę, gdzie, jak się okazuje, mieści się…