• Azja,  Iran,  Kaszan

    Okolice Kaszanu, nocleg w karawanseraj oraz czerwona wioska Abyaneh

    Zgodnie z umową po zwiedzaniu Kaszanu udajemy się na pustynię, gdzie mamy spędzić noc pod rozgwieżdżonym irańskim niebiem. Zanim jednak tam dotrzemy po drodze czeka nas jeszcze kilka atrakcji. Wszystko wliczone jest w cenę 125 EUR za dwie osoby, któa obejmuje nie tylko zakwaterowanie w karawanseraj, ale także zwiedzanie okolicznych zabytków oraz transport do Esfahanu. Mahmood zabiera się z nami jako nasz osobisty przewodnik i opiekun. Cała wycieczka przebiega w bardzo wesołej atmosferze, pan kierowca nie omieszka zasypać nas niezliczoną ilością pytań, żartując przy tym bezustannie. Podziemne Miasto  Pierwszym punktem, w którym się zatrzymujemy jest Podziemne Miasto Ouyi (Noushabad), położone na północ od Kaszanu. To miejsce nie tak dawno udostępniono zwiedzającym, a zostało wydrążone przynajmniej 1500 lat temu. To, co kryje się pod ziemią to plątanina korytarzy, jaskiń, komór, służących jako pokoje i tworzących prawdziwe podziemne miasto, w którym kiedyś ukrywali się mieszkańcy przed inwazją obcych wojsk. Głębokość wydrążonego systemu…

  • Co zobaczyć w Kaszanie
    Azja,  Iran,  Kaszan

    Kaszan, miasto pałaców i łaźni

    Do Kaszanu ściągają tysiące turystów… zaraz, zaraz, wróć… do Kaszanu ściąga niewielu turystów. Mimo że miasto znajduje się na popularnym turystycznym szlaku, nie spotkacie tu tłumów, oblegających zabytki czy ulice. Dowodem na to niech będą moje zdjęcia. To jest właśnie pierwsze zaskoczenie na początku naszej podroży po Iranie… spokój, zero strzelających fleszy, wszystko można oglądąć i podziwiać w niemalże absolutnej ciszy. A jest co oglądać. Kaszan to przede wszystkim miasto tzw. historycznych domów, które są niczym innym jak pałacami dawnej arystokracji. Co zobaczyć w Kaszanie przez jeden dzień? O tym przeczytacie w tym wpisie. Do Kaszanu docieramy późnym wieczorem, jadąc dzieloną taksówką prosto z Kom. Nocować mamy u Mahmooda, to nasz pierwszy nocleg na Couchsurfingu. Mahmood mówi co nieco po polsku i często gości u siebie ludzi z dalekiego Lachestanu. A że poczucia humoru mu nie brakuje, już na początku wycina nam mały numer. Kierowca taksówki ma nas wysadzić w umówionym miejscu, skąd ma nas…