• Azja,  Fulidhoo,  Maafushi,  Male,  Malediwy

    Male, Maafushi i resorty w drodze na Fulidhoo

    Przeglądając oferty noclegowe w tym roku, miałam nie lada dylemat. Na lokalnych malediwskich wysepkach nowe pensjonaty wyrastają jak grzyby po deszczu. Udało mi się znaleźć bardzo dobrą ofertę na Maafushi, Rasdhoo oraz Fulidhoo i te właśnie wyspy brałam pod uwagę, jako że dni kursowania lokalnego promu pasowały do naszych lotów. Kwaterka na Maafushi była najtańsza, jednak perspektywa tłumów niezbyt mnie kusiła. Ostatecznie wybór padł na malutką wysepkę położoną na atolu Vaavu, a mianowicie Fulidhoo. Zdjęcia oraz prywatna plaża to było to, co mnie utwierdziło w wyborze. Na Google Maps wyspa wyglądała na zieloną i porośniętą sporą ilością drzew i inną egotyczną roślinnością. Tuż przed naszym wyjazdem pojawiło się kilka bardzo pozytywnych opinii na temat samej wyspy, jak i kwaterki, tak więc byłam dobrej myśli. Po ponad 9 godzinach lotu stajemy wreszcie na płycie lotniska w Male. Lot mija spokojnie, a przesiadka w Doha jest krótka. Tym razem nie udaje się…