• Ao Nang,  Azja,  Tajlandia

    4 islands tour, czyli wyspy w okolicach Ao Nang

    Tajlandia, a szczególnie Morze Andamańskie usłane jest niezamieszkanymi niewielkimi wyspami z pięknymi lagunami. Spora część takich wysepek znajduje się w okolicach Krabi i Ao Nang, które stanowią doskonałą bazę wypadową. Niestety nie ma możliwości dostania się tam na własną rekę, trzeba skorzystać z usług z jednej z licznych agencji turystycznych. I tak właśnie robimy. Ceny w biurach są podobne, niemniej warto porównać przynajmniej dwie oferty, by mieć lepsze rozeznanie. Jest w czym wybierać, więc przygotujcie się na prawdziwy dylemat… Phi Phi, Wyspa Bonda, Rajlay czy Koh Lanta to najbardziej znane wyspy w tej okolicy, ale są też mniejsze, co nie znaczy, że mniej urokliwe. My decydujemy się na tzw. „4 islands tour”, podczas której odwiedzimy cztery wyspy: Phra Nang, Chicken, Poda oraz Tup. Koniecznie trzeba się targować, targować aż do upadłego. Oczywiście na początku i druga strona będzie twardo obstawać przy swoim, jednak nie dajmy się zwieść. Nam udaje się cenę 600 THB zbić do 350…

  • Ao Nang,  Azja,  Krabi,  Tajlandia

    Rajska Railay

    Artykułów i wpisów na ten temat powstała niezliczona ilość. Cóż, nie jest to dzikie i niedostępnę miejsce, do którego, by się dostać, trzeba przedrzeć się przez gęstą dżunglę czy pokonać gorące pustynie.  Chociaż na dobrą sprawę, jeśli ktoś bardzo chce, z tą dżunglą może się udać, bowiem za rajską plażą Railay (Rail Leh) znajduje się całkiem spory kawałek lasu, a sama plaża  od reszty lądu oddzielona jest ogromną niedostępną skałą. W cywilyzowany sposób można się na nią dostać jedynie od strony morza. Z Ao Nang długorufową łodzią dopłyniemy tu w 15 minut. Nie trzeba fatygować się do biura, by wykupić wycieczkę. Przy nadbrzeżu znajduje mała budka, w której można kupić bilet właśnie na słynną Railay. Koszt biletu powrotnego to 200 THB i lepiej właśnie taki zakupić, gdyż można potem trafić na zwykłego naciągacza, który wykorzysta fakt, że jesteśmy tu uziemieni i za 15-minutową przejażdżkę zaśpiewa sobie nawet 800 THB. Pisząc…

  • Ao Nang,  Azja

    Ao Nang jako baza wypadowa na okoliczne wyspy

    Ao Nang to bardzo popularna baza wypasowa na okoliczne wyspy i wysepki oraz piekne plaże. Miasteczko położne jest 16 km od Krabi, z którego można tu dojechać lokalnym autobusem (50 THB) lub taksówką (600 THB). My do Ao Nang płyniemy promem z Phi Phi, mamy się tu spotkać z resztą ekipy, która zamiast Phi Phi (ich strata;)) postanowiła eksplorować okolice Bangkoku. Niezwykle szkoda opuszczać nam tę rajską wyspę, ale czas biegnie nieubłaganie i trzeba ruszyć dalej. Prom z Phi Phi odpływa bardzo zatłoczony, można zająć miejsce w środku, gdzie zimno z klimatyzacji już po minucie na wskroś przeszywa, ale można też zostać na zewnątrz i chłodzić się morską bryzą. Zdecydowanie wybieram opcję nr 2. Bagaże, które nie mieszczą się z boku przy wejściu do kabiny, lądują na środku, tworząc wielką górę, którą trzeba ominąć, by przejść dalej. Prom z Phi Phi z transportem do hotelu w Ao Nang kosztuje 400 THB od osoby. Rezerwacja zrobiona…

  • Ao Nang,  Azja,  Bangkok,  Chiang Mai,  Koh Phi Phi,  Tajlandia

    Tajlandia… pierwsze wrażenia po powrocie

    Dwa tygodnie minęły w oka mgnieniu, trzeba powoli wracać do rzeczywistości. Jednak w mojej głowie krąży tysiąc myśli i obrazów tego, co zobaczyłam i doświadczyłam w tym niesamowitym kraju. Tajlandia to turystyczny hit od pewnego czasu, każdy kto wraca jest zachwycony. Piękne plaże, słońce i dobre jedzenie, z tego przede wszystkim słynie ten kraj. Jednak to nie wszystko, moje skojarzenia to życzliwi i nad wyraz pomocni ludzie, piękna przyroda, owocowy raj (przebój wyjazdu to niewątpliwie papaja, ta dojrzała, ale i zielona, z której robi się genialną sałatkę), pyszne owoce morza i nie tylko, słonie z ich dobrodusznyi oczami i wąchającymi trąbami, masaże za grosze, wszechobecna atmosfera relaksu oraz oczywiście niskie ceny jak na nasze portfele. To kraj, po którym bardzo łatwo się podróżuje, po prostu nie da się nie dotrzeć w zaplanowane miejsce:) Pokonaliśmy około 3513 kilometrów wewnątrz kraju, podróżowaliśmy pociągiem, metrem, autobusami różnego rodzaju, tuk tukami wszelkiej maści, taksówkami,…