• Azja,  Sukhothai,  Tajlandia

    „Pratin have idea!” …czyli tajska wieś z tuk-tuka Pratina

    A gdyby tak zboczyć ze szlaku i udać się w miejsce, gdzie można zobaczyć prawdziwe tajskie życie, tajską wieś? Dlaczego by nie? Właśnie tak robi pozostała część grupy, podczas gdy my z Michałem moczymy się już w ciepłych wodach Morza Andamańskiego. Po spędzeniu kilku dni w Chiang Mai ruszam z Michałem na południe w kierunku Krabi i Phi Phi, natomiast pozostała część grupy ciągle jeszcze eksploruje północną część kraju, a konkretnie Sukhothai. Co tam robili i kogo poznali, o tym opowie Kasia. A opowieść ta jest dowodem na to, że gdy wydaje się, że plan spalił już na panewce i nie ma szans na zrealizowanie założonej opcji, pojawia się nagle nowa możliwość i to jeszcze lepsza! HISTORIA PRATINA Ostatniego dnia naszego pobytu w Sukhothai, wpadliśmy na pomysł odbycia wycieczki pt.: „countryside”. Zamarzyło nam się, żeby zobaczyć tzw. „prawdziwe życie”. Nie takie dla turystów, ale takie „na serio”, takie codzienne. Słowem,…