• Europa,  Informacje praktyczne,  Nordnes,  Norwegia

    Kemping w Nordnes, czyli dokąd tanio na zorzę

    Okres widoczności zorzy polarnej zaczął się już kilka miesięcy temu. Jak i gdzie ją upolować, dowiecie się z mojego poprzedniego wpisu. Najbliższy rejon, gdzie można to zrobić to oczywiście Skandynawia, która jest niestety drogim kierunkiem. Loty na samą północ nie należą do najtańszych, a do tego trzeba doliczyć jeszcze koszty zakwaterowania oraz jedzenia. Jest jednak takie miejsce i to za kołem podbiegunowym, do którego można dojechać za niewielkie pieniądze, a i za noclegi nie trzeba płacić jak za zboże. To Nordnes Camp & Bygdesenter niedaleko Rokland, miejsce bardzo popularne wśrod polskich tropicieli zorzy. Kemping usytułowany jest w dolinie, co może sprawiać wrażenie niezbyt korzystnego położenia, jako że najlepiej wybrać taki rejon, gdzie jest płasko i widać horyzont, jednak tutaj nie jest to przeszkodą. Zorza bardzo często tańczy tu nad głowami. Jak zatem dostać się do Nordnes? Najpierw musimy dolecieć do Trondheim, do którego połączenia z Gdańska oferuje niskobudżetowa linia Wizzair. Bilety w promocyjnej cenie można kupić za…

  • Europa,  Nordnes,  Norwegia

    O tym, jak to w Nordnes upolowaliśmy zorzę

    Zobaczyć zorzę polarną na żywo? MARZENIE… które postanowiłam zrealizować w styczniu tegoż roku. Miało być niskobudżetowo, zaszywamy się gdzieś pośród niczego i czekamy… Oczywiście, że przed wyjazdem sprawdziłam wszelakie możliwe opcje oraz przestudiowałam mnóstwo fachowym informacji o tym niesamowitym zjawisku. Gwarancji nie ma nigdy, a na powodzenie całego przedsięwzięcia składa się tak naprawdę kilka czynników: wysoki indeks Kp (pisałam o nim już w poprzednik poście), który jest nieprzewidywalny na dłużej niż godzinę do przodu, bezchmurne niebo oraz brak świateł miejskich. Tak, prognozę pogody studiowałam namiętnie każdego dnia i patrząc na to, co pokazywały strony szanse były zerowe. Bilety kupione, nocleg zarezerwowany, trzeba było jechać… Nocleg zarezerwowaliśmy na kempingu w Nordness (o samym kempingu będzie w kolejnym poście). Mimo że kemping leży na totalnym odludziu, dojazd nie jest trudny. Żeby nieco zaoszczędzić na noclegu wsiadamy w pociag nocny z Trondheim, ten sam, który jedzie do Bodo. My jednak mamy wysiąść na stacji Røkland…