• Europa,  Lizbona,  Portugalia

    Dawno temu w Portugalii… przystanek Lizbona

    To był mój pierwszy urlop z prawdziwego zdarzenia, pełne dwa tygodnie w pięknym kraju z fantastyczną ekipą w lipcu w 2009 roku. To były jeszcze czasy, kiedy moje szaleństwo podróżnicze gdzieś tam sobie drzemało, a zamiłowanie organizatorskie jeszcze się nie ujawniło. Całą wyprawę zaplanowali moi drodzy koledzy, ja tylko kupiłam bilety, spakowałam plecak i w drogę. Wtedy także nawet nie myślałam o prowadzeniu bloga, więc notatek nie ma, szkoda, bo po takim czasie dużo rzeczy uleciało i nie da się już tego odtworzyć. Jednak jedno jest pewne, Portugalię wspominam z sentymentem, pełny relaks i beztroska w pięknych ciekawych miejscach. Zdjęcia zamieszczone w postach o Portugalii są autorstwa moich kolegów, zgoda na publikację oczywiście została wydana:) Potwierdzenie rezerwacji biletów lotniczych jeszcze mam, więc ceny i trasę mogę przywołać. Lecieliśmy Lufthansą z Warszawy przez Monachium do Lizbony, powrót był również z Lizbony przez Frankfurt do Warszawy. Przesiadki były czasowo bardzo dobrze dopasowane,…