• Azja,  Birma,  Mandalaj

    Okolice Mandalay, czyli dawne stolice królestwa

    Tak naprawdę do Mandalay przyjeżdżamy dlatego, by zobaczyć okolice miasta. W jego pobliżu znajdują się bowiem cztery dawne stolice kraju, Amarapura, Inwa, Mingun oraz Sagaing. Miejsca te spokojnie można zobaczyć w jeden dzień, niemniej my na zwiedzanie mamy tylko pół, więc musimy wybrać to, co najbardziej nas interesuje. W planie zostają trzy pierwsze, Sagaing niestety odpada. Na taką objazdówkę najlepiej wybrać się wynajętym autem czy też taksówką, gdyż komunikacja publiczna może stanowić wyzwanie, a do tego z pewnością będzie nas to kosztowało sporo czasu. My lokalnych przejazdów w tym przypadku w ogóle nie braliśmy pod uwagę. Jako że nasza grupa liczy aż 9 osób, oczywiste jest, że potrzebne będą co najmniej dwie taksówki.  W hotelu w Mandalaj prosimy o pomoc w zabukowaniu takiej wycieczki. Co się okazuje? Że nie ma najmniejszego problemu i że zamiast dwóch aut przyjedzie po nas bus, a może raczej autobus. Za wynajęcie kierowcy wraz z pojazdem na…

  • Azja,  Birma,  Mandalaj

    Mandalaj, czyli przystanek w dużym mieście

    Mandalaj to drugie co do wielkości miasto Mjanmy z liczbą mieszkańców grubo ponad milion. Zatem tłok, hałas, brud i inne tego typu atrakcję, jakie serwują na co dzień azjatyckie aglomeracje. Takie było też moje wyobrażenie, a czytając relacje z podróży jedynie jedno miejsce w Mandalaj wzbudziło moje zainteresowanie. Z wyobrażeniami, na szczęście, jest tak, że istnieją tylko w naszej głowie i nijak mają się do zastanej rzeczywistości oraz tego, jak odbieramy dane miejsce. W przypadku Mandalaj to się potwierdziło. Tak to duże miasto, niemniej w moim odczuciu, nie tak męczące, wręcz przeciwnie, emanuje dziwnym spokojem, niezwykłym lokalnym kolorytem, szczególnie wieczorem, kiedy to spacerując głównymi ulicami wśród niezbyt wysokiej zabudowy, można delektować się aromatami z ulicznych garkuchni oraz wymieniać uśmiechy z mieszkańcami, zaciekawionymi naszą obecnością. Do Mandalaj przyjeżdżamy wieczorem. Od razu kwaterujemy się w hotelu, by zdążyć jeszcze na wieczorną przechadzkę po okolicy. Golden City Light Hotel zdaje się być luksusowy, bo…

  • Azja,  Bagan,  Birma

    Brandy, Puppa oraz czarna laka, czyli co zobaczyć w okolicach Baganu

    Na Bagan tak naprawdę przeznaczamy całe dwa dni, z tym że drugi dzień planujemy wybrać się poza miasto i zobaczyć jego okolice. Naszym głównym celem ma być klasztor na świętej Górze Popa (czy też Puppa), który to od razu zostaje wpisany w plan wycieczki. Jego niesamowite położenie na wygasłym wulkanie w kształcie niemalże stożka robi ogromna wrażenie, i jak się okazuje, turyście również mogą wspiąć na sam szczyt, gdzie znajduje się jedno z najświętszych miejsc dla Birmańczyków. Jak się okazuje, dodatkowo odwiedzamy także destylarnię oraz warsztat, gdzie wytwarza się przepiękne wyroby z prawdziwej laki (to, co sprzedawane jest na ulicach za niewielką cenę jako laka, wcale nią nie jest), wręcz arcydzieła, a wszystko powstaje dzięki mozolnej pracy ludzkich rąk. W hotelu wynajmujemy samochód z kierowcą, za całą wycieczkę płacimy 72 000 kyatów (210 zł), a że jest nas 9-osobowa grupa, na osobę wychodzi ok. 23 zł. KIELISZECZEK BRANDY… A NAWET CAŁA…