• Ciekawy blog podróżniczy
    Zapiski różne

    Co się działo w 2017, czyli czas podróżniczych podsumowań

    Pewnie już nie nadążacie z czytaniem wszystkich blogowych podsumowań, prawda? Bo ja tak. Podsumowania miało nie być, bo nie do końca czułam, że to już, że już nowe się zaczyna. Powoli zasiadłam do tematu, trochę dla siebie, bo nie spodziewam się, że mój wpis przebije się przez gąszcz tego typu publikacji. A jeśli dotrze chociaż do małej grupki, to mam nadzieję, że będzie inspiracją do tego, by sięgać po to, co na pierwszy rzut oka wydaje się nieosiągalne, by próbować realizować czasem nawet, zdawać by się mogło, absurdalne pomysły. W 2017 szaleństwo podróżnicze nie zwolniło tempa. Standardowo wszystkie dni urlopowe poszły na podróże, a że dni było trochę więcej niż przepisowe 26, to i poszaleć można było. Co prawda rekord liczby lotów nie padł, bo ten ciągle należy do 2016, ale nie o loty tu przecież chodzi. 88 dni w podróży to całkiem dobry wynik, jak na pracę na etacie.…

  • Ameryka Północna,  Coba,  Meksyk,  Tulum

    Tulum i Coba, ruiny miast Majów w stanie Quintana Roo

    Lądując w Cancun z pewnością udacie się na zwiedzanie tego, co kryje w sobie stan Quintana Roo. A kryje mnóstwo ciekawych miejsc, nie tylko piękne plaże wzdłuż Riwiery Maya czy też magiczne cenoty, ale także pozostałości po majańskich państwach-miastach, takie jak jedyne w swoim rodzaju majańskie ruiny w Tulum oraz ukryte w gęstej dżungli ruiny tajemniczego miasta Coba. Obie atrakcje cieszą się ogromną popularnością wśród zwiedzających i jest to w pełni uzasadnione. Tulum zaskakuje wielkością oraz ilością pozostałych obiektów, Coba dostarcza niemałej adrenaliny przy wejściu na szczyt najwyższej piramidy na Jukatanie Nohoch Mul. Ruiny w Tulum, a dokładniej to, co można tam zobaczyć, bardzo mnie zaskoczyły, pozytywnie oczywiście. Najsłynniejszy kadr z tego miejsca to Świątynia Boga Wiatru, czyli Templo del Dios del Viento, na małym cypelku, wysuniętym w Morze Karaibskie. Można odnieść wrażenie, że poza tym obiektem, niewiele można tam zobaczyć. Otóż, wręcz przeciwnie. Teren jest spory, a pozostałości liczne…

  • Ameryka Północna,  Meksyk

    Naturalne baseny Majów, czyli cenoty na Jukatanie

    Do Meksyku warto wybrać się z wielu powodów. Oprócz prekolumbijskich ruin miast Majów, pięknych plaż oraz kolorowych kolonialnych miasteczek koniecznie trzeba zobaczyć coś jeszcze… cenoty, którymi półwysep Jukatan jest wręcz naszpikowany. Cenoty to naturalne baseny również związane z kulturą Majów. Jedne są zupełnie odkryte, gdzie cała tafla wody znajduje się na powierzchni, inne schowane w jaskiniach, do których dostać się można przez mały otwór w ziemi. Jedne są płytkie, inne niewiarygodnie głębokie, co sprawia, że zapaleni nurkowie mają tutaj pole do popisu. Woda w cenotach jest krystalicznie czysta, a kąpiel w takim miejscu to niesamowite przeżycie, tym bardziej, gdy ma się taki basen wyłącznie dla siebie. Nie sposób odwiedzić je wszystkie. Podobno tylko na samym Jukatanie jest ich aż 1650. Niektóre ciągle dzikie, ukryte gdzieś z dala od głównych szlaków, bez infrastruktury. Inne zaznaczone już na mapie, często odwiedzane z całym zapleczem jak na zwykłej pływalni. Uwaga, używanie kremów do opalania jest tu…

  • Ameryka Północna,  Bonampak,  Meksyk,  Palenque,  Yaxchilan

    Palenque, Yaxchilan i Bonampak, ruiny miast Majów w stanie Chiapas

    Palenque to jedne z najlepiej zachowanych majańskich ruin. To właśnie one były głównym powodem, dla którego zapuściliśmy się do stanu Chiapas. Klimat jest tu zdecydowanie inny, tropikalny, wilgotne powietrze czuć od razu i to ono sprawia, że miejsca to często tonie we mgle, co jeszcze bardziej potęguję jego tajemnicę. A stąd to już rzut beretem do granicy z Gwatemalą, gdzie w tropikalnej dżungli, niczym Indiana Jones, można odkrywać kolejne pozostałości po kulturze majańskiej. Dwa takie obiekty odwiedziliśmy przy granicy. Te w stanie Chiapas są równie warte zobaczenia, jak te w stanie Jukatan. Palenque to mój numer dwa. Lądując w Cancun trzeba pokonać sporo kilometrów (aż 850), by dojechać do tego miejsca, to jest już stan Chiapas. Niemniej zdecydowanie warto. Te ruiny miasta Majów są nieco inne, ukryte w dżungli, często spowite mgłą, bowiem wilgoć bardzo mocno czuć w powietrzu, tropikalnym powietrzu. A i historia tego miejsca niejako wyróżnia się na…

  • Ameryka Północna,  Chichen Itza,  Ek Balam,  Meksyk,  Uxmal

    Uxmal, Chichen Itza i Ek Balam, ruiny miast Majów w stanie Jukatan

    Cały półwysep Jukatan jest wręcz naszpikowany pozostałościami po dawnych miastach cywilizacji majańskiej. Jedne zachowały się w niewielkiej części, inne wręcz przeciwnie, co dodatkowo pobudza wyobraźnię. Ruiny prekolumbijskich miast to coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, będąc w Meksyku, a że liczba ich jest przeogromna, nie sposób zobaczyć je wszystkie. Które wybrać, a które można ominąć? W czasie dwóch tygodnia odwiedziliśmy osiem takich miejsc, każde z nich niesamowite, choć niektóre zrobiły na mnie szczególne wrażenie. Uxmal, Chichen Itza oraz Ek Balam znajdują się w stanie Jukatan i według mnie wszystkie trzy zdecydowanie warto odwiedzić. To właśnie ten kompleks zrobił na mnie największe wrażenie. Leży on na trasie z Meridy do Campeche. To najlepiej zachowane pozostałości, jakie udało się nam zobaczyć. Teren jest rozległy, liczba świątyń oraz innych obiektów duża, a zdobienia widoczne na ich ścinach wręcz porażają ilością detali oraz symboliką. To tutaj znajduje się wspaniała, niesamowita, magiczna… Piramida Wróża, zwana Piramidą Czarownika lub Wieszcza.…

  • Ameryka Północna,  Informacje praktyczne,  Meksyk,  Slajder

    Meksyk – informacje praktyczne

    Do Meksyku wybraliśmy się na przełomie stycznia i lutego 2017 roku. Spędziliśmy tam dwa tygodnie, podróżowaliśmy po półwyspie Jukatan, a konkretnie po stanach Jukatan, Campeche, Chiapas oraz Quintana Roo. Za środek transportu obraliśmy sobie samochód, wynajęty z jednej z lokalnych wypożyczalni. Pokonaliśmy grubo ponad 2000 km, plan obejmował zarówno zwiedzanie, jak i relaks na plażach oraz w meksykańskich cenotach. Jak taką podróż zorganizować samodzielnie? Oto informacje praktyczne i przydatne wskazówki. Wysoki sezon, czyli pora sucha to miesiące od grudnia do kwietnia. Boże Narodzenie oraz Wielkanoc to czas wakacji w Meksyku, a tym samym oznacza to większe tłumy oraz wyższe ceny. Styczeń oraz luty zdają się być idealne, mimo, że to środek tutejszej zimy. Na Jukatanie jest sucho, wilgotność w zasadzie nieodczuwalna, bryza nad Morzem Karaibskim jest bardzo przyjemna, a słońce nie parzy. W kwietniu natomiast może być już bardzo gorąco, co przy zwiedzaniu może dać się we znaki. Sezon przejściowy to miesiące…