• Azja,  Iran,  Slajder,  Tabriz

    Kandovan, irańska Kapadocja

    Dlaczego tak bardzo zależało mi na tym, by dotrzeć na północ Iranu? Dlatego, by zobaczyć małą wioskę, położoną niedaleko Tabrizu, której główną atrakcją są domy wydrążone w skałach. Kandovan, bo o nim mowa, często nazywany jest irańską Kapadocją, jednak od tureckiej różni się tym, że to miejsce jest ciągle zamieszkałe. Stożkowe formacje skalne zostały przystosowane do mieszkania setki lat temu i do tej pory się to nie zmieniło. Z Hamadanu nocnym autobusem jedziemy do Tabrizu, podróż trwa osiem godzin, wyruszamy o 20:00, na miejscy jesteśmy o 4:00 rano. VIP oczywiście w takim przypadku to najlepsza opcja, bilet kosztuje 310 000 riali (38 zł). Z dworca w Tabrizie bierzemy taksówkę, za przejazd do centrum płacimy 100 000 riali (12 zł). Zatrzymujemy się w hotelu Morvarid, w którym za pokój dwuosobowy z łazienką płacimy 1 050 000 riali (130 zł). To są najlepsze warunki, w jakich przyszło nam spać podczas całej podróży po Iranie. Pierwsza…

  • Azja,  Iran,  Jazd

    Jazd, miasto labirynt, w którym trzeba się zgubić

    Jazd to miasto, które na naszym irańskim szlaku zachwyciło mnie najbardziej i bardzo żałuję, że zatrzymałyśmy się tam na tak krótko. Optymalny pobyt, według mnie, to trzy dni (można i dłużej), a minimum dwa, by mieć czas na nieśpieszne zagłębienie się w labirynt uliczek, rozsiany po całym mieście. Z racji tego, że wybrałyśmy się na wycieczkę po okolicach Jazd, na zwiedzanie samego miasta został nam tylko jeden dzień. Po powrocie z wycieczki zostajemy oddelegowane do innego hotelu. Po długiej i dosyć męczącej rozmowie z menedżerem Silk Road (miałyśmy przecież rezerwację, a teraz nas odsyła), zgadzamy się na przenosiny do Kourosh Hotel (ocena na Tripadvisor), który także znajduje się w starej części miasta, w zasadzie rzut beretem od Silk. I to jest tak naprawdę świetna decyzja. Dostajemy pokój z łazienką, i jak się okazuje, standard jest tu zdecydowanie wyższy. Uśmiechnięta pani recepcjonistka zawsze służy pomocą. Dwuosobowy pokój ze śniadaniem jest tutaj tańszy niż w Silk Road,…

  • Co warto zobaczyć w okolicach Jazd
    Azja,  Iran,  Jazd

    Kharanaq, Czak czak oraz Meybod, czyli co warto zobaczyć w okolicach Jazd

    Z wyspy Keszm ruszamy znowu na stały ląd. Tym razem naszym celem jest Jazd, jedno z najstarszych miast świata, a zarazem ważny ośrodek kultury zoroastriańskiej. Pokonanie owego odcinka jest naszym najdłuższym przejazdem autobusem po Iranie i to do tego w najgorszych warunkach, jakich przyszło nam do tej pory podróżować. Decydujemy się na spędzenie 12 godzin w normalnym autobusie, który, jak się okazuje, odbiega standardem od tych, którymi przemieszczałyśmy się wcześniej. I nie żebym była jakaś strasznie wygodnicka, ale tym razem, warunki dają mi w kość, fotel się nie rozkłada, a unoszące się spaliny przez cały czas powodują silny ból głowy i mdłości. Cóż, za taką cenę trzeba się przemęczyć. Autobus odjeżdża z terminala dla przeprawy samochodowej, a wodny odcinek jest tutaj zdecydowanie krótszy do pokonania niż ten z miasta Keszm na promie pasażerskim. Bilet na autobus kupujemy z pomocą Assada, który prowadzi nas na pocztę, gdzie, jak się okazuje, mieści się…

  • Azja,  Iran,  Keszm

    Rybacka wioska Laft na wyspie Keszm

    Keszm znana jest przede wszystkim z licznych kanionów, w których można zobaczyć kosmiczne formacje skalne. I to właśnie one przyciągnęły mnie do tego miejsca. Czy oprócz kanionów jest tu coś jeszcze? Z pewnością. Do samego miasta Keszm nie udaje się dotrzeć, nie po drodze i oczywiście nie wystarcza czasu. W zamian wolimy odnaleźć starą rybacką wioskę Laft, położona na północnym wybrzeżu wyspy, gdzie można jeszcze zobaczyć już niestety zanikające tradycyjne życie w Zatoce Perskiej. Wycieczkę próbujemy zorganizować z pomocą Assada, który dzwoni do znajomego taksówkarza i pyta, czy ten nie zechciałby spędzić kilka godzin z przemiłymi turystkami. Niestety tym razem musi odmówić ze względu na inne obowiązki. Ostatecznie w drogę do Laft ruszamy z Assadem i jego wujkiem, którzy to po skończeniu zwiedzania chcą także zawieźc nas na przystań promową, skąd odjeżdża nasz autobus do Jazd. Wujek Assada Po  drodze do Laft zatrzymujemy się jeszcze przy lasach namorzynowych, które tworzą rezerwat biosfery…

  • Iran Shrine of Hilal ibn Ali w wiosce Aran va Bigdol
    Azja,  Informacje praktyczne,  Iran,  Iran Informacje praktyczne

    Iran – informacje praktyczne

    Wybierając się do Iranu, nie wszystko mogłam zaplanować z góry, jak to przeważnie robię. Przed wyjazdem miałam w rękach tylko bilet lotniczy oraz zarysowany plan z miejscami, które chciałam odwiedzić. O noclegi oraz transport lokalny trzeba było zadbać już na miejscu, co w większości nie nastręczyło zbytnich trudności. Głównie dlatego, iż przy sobie miałam przewodnik LP, w których informacje o cenach są już dawno nie aktualne, jednak reszta jak najbardziej tak. Gdzie nocowałam, jak podróżowałam po kraju i ile mnie owa podróż wyniosła, dowiecie się za chwilę. O biletach lotniczych, wizie oraz walucie pisałam już w poprzednich wpisach, więc powtarzać się nie będę. Wszystkie informacje znajdziecie tu. Obecnie można otrzymać wizę na lotnisku, co może się wydawać wielkim ułatwieniem, choć nigdy gwarancji nie ma. Jak to wygląda, przeczytacie tu. WALUTA W Iranie oficjalną walutą jest rial (IRR). Natomiast na ulicy ceny przeważnie podawane są w tomanach. O co w tym…

  • Azja,  Iran,  Keszm

    „Gwiezdna Dolina” na wsypie Keszm

    Jeśli marzycie o miejscu nieskażonym jeszcze masową turystyką, to taka jest „Gwiezdna Dolina” na irańskiej wyspie Keszm. Nie twierdzę, że dotarli tutaj tylko nieliczni, bo tak nie jest, niemniej dotyka się tu czegoś, co jeszcze nie stało się powszechną atrakcją wyboldowaną w każdym katalogu. Macie to miejsce na wyłączność, jesteście sami gdzieś pośród pustynnych skał i dziwicie się, że nikt jeszcze nie zaczął zbijać tu kokosów. Dolina leży w zachodniej części wyspy, niedaleko Kanionu Chahkooh oraz solnej jaskini. Przyznam, że przed wyjazdem nie miałam pojęcia o jej istnieniu. Na Keszm zwabiły mnie zdjęcia Chahkooh, które sprawiły, że przyjazd nad Zatokę Perską stał się priorytetowym punktem programu. Jak się okazuje cała wyspa kryje w sobie miejsca magiczne, kosmiczne, wprost nie z tego świata i nie jest to wcale przesada, tutaj Matka Natura dała prawdziwy upust swojej wyobraźni. Jak poruszać się po wyspie, jak dotrzeć do miejsc wartych zobaczenia? Nie uświadczycie tutaj agencji turystycznej, która zorganizuje Wam objazdówkę.…