• Afryka,  Praslin,  Seszele

    Wyspa Praslin – gdzie plażować i co zobaczyć

    Praslin to druga co do wielkości wyspa Seszeli. Mniejsza niż Mahe, mniej komercyjna, ale więszka od La Digue, na której nie ma ruchu samochodowego. Powierzchnia Praslin wynosi 38,5 km2, a jej teren to natura w czystej postaci. Rajskie piaszczyste plaże, dokładnie takie, jakie znamy z kolorowych folderów, jedne długie i szerokie, inne małe, ukryte gdzieś w zatoczkach. Do tego Park Narodowy Praslin wraz z lasami równikowymi, a w nim rezerwaty Vallee de Mai oraz Fond Ferdinand, gdzie można zobaczyć największe na świecie owoce lodoicji seszelskiej, zwanej palmą seszelską lub kokosem morskim. Drzewo rośnie jedynie na dwóch tutejszych wyspach, na Praslin oraz Curieuse, owoc zaś znajduje się w godle tego państwa. Na wyspę można dostać się promem lub samolotem. Jako że cena za bilet na te dwa środki transportu jest bardzo zbliżona, zdecydowanie polecam ten drugi. Po pierwsze, w miesiąch wietrznych podobno nieźle buja i kto raz takie bujanie przeżyje, od razy przesiada się…

  • Afryka,  La Digue,  na Seszelach,  Praslin,  Seszele

    Z kamerą wśród plaż, czyli najpiękniejsze plaże rajskich Seszeli

    „Cel, a co ty będziesz tam zwiedzać?” – pytali mnie znajomi przed wyjazdem do raju. „Jak to co?” – odpowiadałam. „Plaże przecież!” Bo po co by innego jechać w takie miejsce? Jakkolwiek to brzmi, ale właśnie tak jest, na Seszelach zwiedza się plaże…  a tych jest tam pod dostatkiem, większe, mniejsze, łatwiej lub trudniej dostępne. Takie piękno nie może się znudzić, natura w najlepszym wydaniu. Które plaże urzekły mnie najbardziej? Odpowiedź znajdziecie poniżej, niemniej od razu dodam, że na żywo miejsca te robią o wiele większe wrażenie. Mój numer jeden, najczęściej fotografowana plaża Seszeli, okrzyknięta jedną z najpiękniejszych plaż świata. Zupełnie zasłużenie. To jedyna plaża, gdzie trzeba zapłacić za wstęp, leży ona na terenie parku. Ścieżka prowadzi przez bananowe oraz waniliowe pola, które potem zamieniają się w charakterystyczne granitowe skały. Nie ma tu żadnego hotelu, niemniej można napić się wody kokosowej lub świeżo wyciskanego soku w jednym z owocowych barów. Woda jest…

  • La Digue,  Praslin,  Seszele,  Uncategorized

    Pierwsze wrażenia po powrocie z seszelskiego raju

    To miał być prawdziwy wypoczynek. Bez napiętego grafiku, bez gonitwy i ciągłej zmiany miejsca. I tak właśnie było. Wiadomo, kto by się spieszył w raju? Bo właśnie z tym kojarzą się Seszele, z rajskimi wyspami, pięknymi piaszczystymi plażami, pochylającym się ku wodzie palmami oraz malowniczymi głazami, dekorującymi niemalże każdą z plaż. Seszele to archipelag, w skład którego wchodzi aż 115 wysp i wysepek, z czego tylko 33 są zamieszkałe. Największa to Mahe ze stolicą Victoria, to tutaj wylądujecie, gdy obierzecie ten właśnie kierunek. Seszele kojarzą się z czymś jeszcze. Z wysokimi cenami. I rzeczywiście, ogólnie jest drogo, niemniej można tu przeżyć za rozsądne pieniądze, nie wydając więcej niż w Europie. Największy wydatek to bilet lotniczy oraz zakwaterowanie, choć jest i na to sposób, jeśli zdecydujemy się na tzw. self-catering. Prawdopodobnie przez wysokie ceny oraz zakaz biwakowania, nie spotkacie tu podróżującej młodzieży. Nie ma tu hosteli, oferujących tanie noclegi, a rozbijanie…