• Ameryka Północna,  Coba,  Meksyk,  Tulum

    Tulum i Coba, ruiny miast Majów w stanie Quintana Roo

    Lądując w Cancun z pewnością udacie się na zwiedzanie tego, co kryje w sobie stan Quintana Roo. A kryje mnóstwo ciekawych miejsc, nie tylko piękne plaże wzdłuż Riwiery Maya czy też magiczne cenoty, ale także pozostałości po majańskich państwach-miastach, takie jak jedyne w swoim rodzaju majańskie ruiny w Tulum oraz ukryte w gęstej dżungli ruiny tajemniczego miasta Coba. Obie atrakcje cieszą się ogromną popularnością wśród zwiedzających i jest to w pełni uzasadnione. Tulum zaskakuje wielkością oraz ilością pozostałych obiektów, Coba dostarcza niemałej adrenaliny przy wejściu na szczyt najwyższej piramidy na Jukatanie Nohoch Mul. Ruiny w Tulum, a dokładniej to, co można tam zobaczyć, bardzo mnie zaskoczyły, pozytywnie oczywiście. Najsłynniejszy kadr z tego miejsca to Świątynia Boga Wiatru, czyli Templo del Dios del Viento, na małym cypelku, wysuniętym w Morze Karaibskie. Można odnieść wrażenie, że poza tym obiektem, niewiele można tam zobaczyć. Otóż, wręcz przeciwnie. Teren jest spory, a pozostałości liczne…

  • Ameryka Północna,  Bonampak,  Meksyk,  Palenque,  Yaxchilan

    Palenque, Yaxchilan i Bonampak, ruiny miast Majów w stanie Chiapas

    Palenque to jedne z najlepiej zachowanych majańskich ruin. To właśnie one były głównym powodem, dla którego zapuściliśmy się do stanu Chiapas. Klimat jest tu zdecydowanie inny, tropikalny, wilgotne powietrze czuć od razu i to ono sprawia, że miejsca to często tonie we mgle, co jeszcze bardziej potęguję jego tajemnicę. A stąd to już rzut beretem do granicy z Gwatemalą, gdzie w tropikalnej dżungli, niczym Indiana Jones, można odkrywać kolejne pozostałości po kulturze majańskiej. Dwa takie obiekty odwiedziliśmy przy granicy. Te w stanie Chiapas są równie warte zobaczenia, jak te w stanie Jukatan. Palenque to mój numer dwa. Lądując w Cancun trzeba pokonać sporo kilometrów (aż 850), by dojechać do tego miejsca, to jest już stan Chiapas. Niemniej zdecydowanie warto. Te ruiny miasta Majów są nieco inne, ukryte w dżungli, często spowite mgłą, bowiem wilgoć bardzo mocno czuć w powietrzu, tropikalnym powietrzu. A i historia tego miejsca niejako wyróżnia się na…

  • Ameryka Północna,  Chichen Itza,  Ek Balam,  Meksyk,  Uxmal

    Uxmal, Chichen Itza i Ek Balam, ruiny miast Majów w stanie Jukatan

    Cały półwysep Jukatan jest wręcz naszpikowany pozostałościami po dawnych miastach cywilizacji majańskiej. Jedne zachowały się w niewielkiej części, inne wręcz przeciwnie, co dodatkowo pobudza wyobraźnię. Ruiny prekolumbijskich miast to coś, co koniecznie trzeba zobaczyć, będąc w Meksyku, a że liczba ich jest przeogromna, nie sposób zobaczyć je wszystkie. Które wybrać, a które można ominąć? W czasie dwóch tygodnia odwiedziliśmy osiem takich miejsc, każde z nich niesamowite, choć niektóre zrobiły na mnie szczególne wrażenie. Uxmal, Chichen Itza oraz Ek Balam znajdują się w stanie Jukatan i według mnie wszystkie trzy zdecydowanie warto odwiedzić. To właśnie ten kompleks zrobił na mnie największe wrażenie. Leży on na trasie z Meridy do Campeche. To najlepiej zachowane pozostałości, jakie udało się nam zobaczyć. Teren jest rozległy, liczba świątyń oraz innych obiektów duża, a zdobienia widoczne na ich ścinach wręcz porażają ilością detali oraz symboliką. To tutaj znajduje się wspaniała, niesamowita, magiczna… Piramida Wróża, zwana Piramidą Czarownika lub Wieszcza.…

  • Ameryka Północna,  Informacje praktyczne,  Meksyk,  Slajder

    Meksyk – informacje praktyczne

    Do Meksyku wybraliśmy się na przełomie stycznia i lutego 2017 roku. Spędziliśmy tam dwa tygodnie, podróżowaliśmy po półwyspie Jukatan, a konkretnie po stanach Jukatan, Campeche, Chiapas oraz Quintana Roo. Za środek transportu obraliśmy sobie samochód, wynajęty z jednej z lokalnych wypożyczalni. Pokonaliśmy grubo ponad 2000 km, plan obejmował zarówno zwiedzanie, jak i relaks na plażach oraz w meksykańskich cenotach. Jak taką podróż zorganizować samodzielnie? Oto informacje praktyczne i przydatne wskazówki. Wysoki sezon, czyli pora sucha to miesiące od grudnia do kwietnia. Boże Narodzenie oraz Wielkanoc to czas wakacji w Meksyku, a tym samym oznacza to większe tłumy oraz wyższe ceny. Styczeń oraz luty zdają się być idealne, mimo, że to środek tutejszej zimy. Na Jukatanie jest sucho, wilgotność w zasadzie nieodczuwalna, bryza nad Morzem Karaibskim jest bardzo przyjemna, a słońce nie parzy. W kwietniu natomiast może być już bardzo gorąco, co przy zwiedzaniu może dać się we znaki. Sezon przejściowy to miesiące…

  • Ameryka Północna,  Meksyk,  w Meksyku

    Cel z kamerą w prekolumbijskich miastach Majów

    Z czym kojarzy się Wam Meksyk? Z pewnością z tequilą, wielkim sombrero oraz pozostałościami po prekolumbijskich plemionach, zamieszkujących niegdyś te tereny. Dawne miasta Majów to jeden z najważniejszych, jak nie najważniejszy punkt podczas zwiedzania Meksyku. Dlatego śladami prekolumbijskich piramid podążyliśmy i my. Tylko jak wybrać te najpiękniejsze, najciekawsze, skoro cały półwysep Jukatan usiany jest setkami takich ruin? Być może moje zestawienie w tym Wam pomoże, choć tak naprawdę żaden filmik nie oddaje piękna i niesamowitego klimatu tego, co można zobaczyć na miejscu. UXMAL Największe wrażenie zrobiły na mnie pozostałości ośrodka Uxmal. Cena za wstęp jest również największa, niemniej jest to w pełni uzasadnione. Uxmal leży na trasie z Meridy do Campeche, co prawda nie przy głównej, niemniej zdecydowanie warto troszkę zboczyć, by te pozostałości zobaczyć na własne oczy. Do Uxmal docieramy około 9:00 rano, kolejki przy kasach brak, a na terenie ośrodka pusto… od razu przy wejściu ukazuje się nam ogromna Piramida Czarownika…

  • Ameryka Północna,  Meksyk

    W republice Majów, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Meksyku

    Od razu się przyznam… nie był to wyjazd backpackerski, a raczej „bagpackerski”. Tym razem ominęło mnie dźwiganie plecaka oraz długie, niekiedy nocne przemieszczanie się autobusami. I wiecie co? Wcale nie było tak źle. Na początku może dziwnie, bo jakiś taki człowiek mniej zmęczony, mniej sponiewierany, zupełnie jak nie na urlopie;) Podróżując samochodem można się wyspać, można oszczędzić kręgosłup, a przede wszystkim można o wiele więcej zobaczyć oraz dotrzeć do miejsc poza głównym szlakiem, a co się z tym wiąże mieć niektóre atrakcje tylko dla siebie. Wynajęcie samochodu na Jukatanie to bardzo dobry pomysł i nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia, że w końcu było wygodnie;) Plan był ambitny, jak zawsze zresztą, jednak nie było to ekstremum. Przejechaliśmy ponad 2000 km, choć tak naprawdę wcale tego nie odczuliśmy. Odwiedziliśmy trzy stany: Jukatan, Campeche oraz Chiapas. Podróż rozpoczęliśmy w Cancun, gdzie spędziliśmy noc i pół dnia, a następnie ruszyliśmy w stronę Zatoki…