Zachodnie stany USA
Ameryka,  Ameryka Północna,  Stany Zjednoczone

Zachodnie wybrzeże i parki narodowe USA – plan podróży na dwa tygodnie

Dwa tygodnie na zachodnie stany USA to zdecydowanie za mało. Jednak co zrobić, gdy więcej nie da się wygospodarować? Oczywiście JECHAĆ! I tu przychodzę Wam z pomocą, jak taki wyjazd zorganizować i jak zaplanować pobyt, by wycisnąć z tych 15 dni jak najwięcej. Po pierwsze – wynajęcie samochodu to w tym przypadku oczywista oczywistość. Sama podróż autem, czyli tzw. roadtrip po USA to atrakcja sama w sobie… wiatr we włosach, powalające widoki, przydrożne motele i klimatyczne amerykańskie knajpki z wygodnymi kanapami to USA w czystym wydaniu. Plan podróży po USA przyda się szczególnie tym, którzy mają ograniczony czas, a chcieliby zobaczyć jak najwięcej.

Jeśli jest plan, to trzeba by także oszacować koszty. Jeśli chcecie wiedzieć, ile taki wyjazd może kosztować, zajrzycie do wpisu:

 

Zanim przejdę do planu, podrzucam małe podsumowanie. Podczas dwóch tygodni przejechaliśmy około 3000 mil, co daje jakieś 6000 km. Wpadliśmy do 4 stanów Kalifornię, Nevadę, Utah oraz Arizonę. Z większych miast odwiedziliśmy San Francisco, Las Vegas oraz Los Angeles, zajrzeliśmy do 11 parków narodowych oraz zatrzymaliśmy się w licznych mniejszych miasteczkach czy wioskach. Było bardzo intensywnie, a grafik pękał w szwach, jednak takie założenie było od samego początku. Po drodze przytrafiła się jedna kradzież, a w zasadzie włamanie do samochodu, z którego zniknęły dwa małe plecaki z dosyć ceną zawartością. Auto trzeba było wymienić, poszły bowiem dwie szyby, tylna oraz boczna. Na szczęście stało się to w San Francisco, a więc na dosłownie dzień po przylocie. Do wypożyczalni nie było więc daleko i nie przeszkodziło to w realizacji całego planu.

W tym wpisie znajdziecie szczegółowy plan podróży, rozpisany na poszczególne dni oraz informacje praktyczne odnośnie noclegów oraz całej trasy, pokonanych odległości oraz odwiedzonych miejsc. Z reguły pobudka była zawsze wcześnie rano, a zjazd na nocleg późnym wieczorem bądź nawet w nocy. To był prawdziwy roadtrip po Ameryce.

DZIEŃ 1 – PRZYLOT DO SAN FRANCISCO

Przylot do San Francisco o 21:00. Odbiór samochodu z wypożyczalni oraz przejazd na nocleg. Wypożyczalnie usytuowane są w innym budynku, do którego trzeba podjechać kolejką typu shuttle. Samochód zarezerwowany został przez stronę Ryanaira z pełnym ubezpieczeniem, wypożyczalnia Europcar. Nocleg w motelu Hotel V – South San Francisco/SFO, oddalonym o 7 km od lotniska.

plan podróży po USA

DZIEŃ 2 – ZWIEDZANIE SAN FRANCISCO

Plan podróży po USA zaczynamy realizować od tradycyjnego śniadania o 10:00 w pobliskiej amerykańskiej restauracji Denny’s. Wyjazd z motelu o 11:30.

Przejazd do centrum San Francisco. Zwiedzanie:

  • Union Square, cable car, China Town,
  • okolice Washington Square (osiedle z uroczymi willami),
  • Coit Tower (wieża widokowa),
  • Fisherman’s Wharf (tutaj późny obiad w postaci przekąsek – pyszne owoce morza),
  • Pier 39 z widokiem na Alcatraz,
  • zakręcony odcinek Lombard Street,
  • kamienice Painted Ladies,
  • Golden Gate.

To właśnie na parkingu przy Golden Gate dochodzi do włamania do samochodu. Przy parkingu stoją tabliczki sugerujące, by wszystkie wartościowe rzeczy zabrać ze sobą i tak też robimy. Jednak tymi ostrzeżeniami zbytnio się nie przejmujemy. A po powrocie czeka na nas niespodzianka. Wybita szyba tylna oraz boczna, wielkie walizki są w środku, jednak małe plecaki zniknęły. Wzywamy oczywiście policję i jak się okazuje, kradzieże są tu na porządku dziennym, zdarzają się kilkukrotnie w przeciągu dnia… i co dziwne, policja o tym wie i nic  z tym nie robi. Raport zostaje spisany i z tym kwitkiem udajemy się do wypożyczalni. Wymiana samochodu idzie całkiem sprawnie, jednak opóźnienie mamy już spore.

Na nocleg dojeżdżamy dopiero po 1:00 w nocy. Nocleg w Days Inn by Wyndham Yosemite Area w miejscowości Fresno, 360 km od San Francisco.

plan podróży po USA

plan podróży po USA

co zobaczyć w San Francisco

DZIEŃ 3 – PARK NARODOWY SEKWOI

Śniadanie o 8:00 w motelu. Na śniadanie chleb toastowy, chleb przypominający razowy, masa przypominająca jajecznicę, masło orzechowe, dżemy oraz słodkości – pączki, babeczki, ciasteczka, czyli wszystko, co niezdrowe. Wyjazd około 9:00.

Przejazd do Narodowego Parku Sekwoi. Odległość z Fresno do parku to 164 km (2h jazdy).  Przy wjeździe do parku zakup karnetu “America the Beautiful”, który umożliwia nieograniczony wstęp na teren wszystkich Parków Narodowych USA (jest ich 462). Koszt dokumentu to 80 USD, ważny jest przez okres jednego roku, począwszy od daty nabycia. Właścicielem jest jedna lub dwie osoby, które złożą swój podpis na odwrocie karty. Właściciel może zabrać bez dodatkowych opłat trzy osoby towarzyszące. Na teren parku w ramach “America the Beautiful” można wjechać samochodem prywatnym bądź wypożyczonym. Firmowe auta z widocznie oklejoną karoserią się tu nie kwalifikują.  Jeśli nie mamy karty, a chcemy wjechać tylko do tego parku, bilet na 7 dni kosztuje 25 UsD za samochód. Przy wjeździe otrzymujemy także mapkę ze wszystkimi szlakami.

Zwiedzanie parku rozpoczynamy od północy – droga stanowa 180 przechodząca w 198. Wszystkie najważniejsze atrakcje są bardzo dobrze oznakowane, więc nie mamy problemu z trafieniem. Na początek postój w Lodgepole Visitor Center oraz szybki lunch w stylu fast food (budka przy Visitor Center).

Zwiedzanie:

  • Grant Tree Trail (General Grant – drugie największe drzewo na świecie, mierzy sobie 81,5 metrów wysokości, liczy 1650 lat),
  • North Grove Loop,
  • Sherman Tree Trailhead (General Sherman – największe drzewo świata, mierzy 84 metry, a średnica jej pnia przy ziemi wynosi aż 11 metrów),
  • Tunnel Log (to 84-metrowa przewrócona sekwoja, w której wycięto tunel, by umożliwić przejazd drogą, na którą upadła),
  • Moro Rock (granitowa skała, na szczyt której prowadzi 350 schodków).

Zejście z Moro Rock o 18:15 i wyjazd z parku (trasa południa bardzo kręta, powolna jazda, mały korek). Zjazd na nocleg o północy. Nocleg w Olancha RV Park and Motel w miejscowości Olancha (po drugiej stronie Parku Narodowego Sekwoi), namioty typu tipi. Namioty w pełni wyposażone, łóżka, pościel, ciepłe kołdry, grzejnik, łazienka wspólna w budynku obok. Wcześniej powiadamiamy właściciela o późnym przyjeździe, z czym nie ma problemu. Klucz czeka na nas w umówionym miejscu. Klimatyczna miejscówka na nocleg, trafiamy na namiot z wilkiem jako motywem przewodnim.

DZIEŃ 4 –  PARK NARODOWY DOLINA ŚMIERCI (DEATH VALLEY)

Śniadanie o w motelu w Olancha Cafe (w pobliżu brak jadłodajni). Na śniadanie jajecznica, pieczone czy smażone ziemniaczki oraz kiełbaski, a więc doładowanie kaloryczne level hard. Wymeldowane o 9:00. Kierunek Dolina Śmierci, odległość z motelu do parku to  180 km.

Zwiedzanie:

  • Owens Lake (kiedyś różowo-czerwone jezioro, dziś białawe wyschnięte),
  • punkt widokowy Father Crowley Overlook,
  • Stovepipe Wells Village (niewielka stacja w północnej części Doliny Śmierci z hotelem, restauracją i sklepem, istnieje w tym miejscu od 1926 roku),
  • Mesquite Flat Sand Dunes (nie ma tutaj żadnego szlaku, można maszerować przed siebie w dowolnym kierunku, w Gwiezdnych Wojnach Nowej Nadziei Mesquite Dunes odgrywała planetę Tatooine),
  • White Gold – Borex Mining (dawna kopalnia),
  • Zabirskie Point (widok na wspaniałe złote badlands, a za nimi na solną równinę),
  • Golden Canyon Trail (kanion ze złotymi ścianami, na jego końcu znajduje się Red Cathedral – olbrzymią czerwoną skała, przypominającą gotycką katedrę, szlak do Red Cathedral to prawie 5 km w obie strony, latem mordercze przejście przy okrutnie wysokich temperaturach, nam udało się zrobić jedynie kawałek),
  • Devils Golf Course (solnisko w Dolinie Śmierci, na pustyni Mojave, obszar leży na wysokości 83 metrów poniżej poziomu morza, pokryty jest kilkunastocentymetrowymi bryłami mieszaniny ziemi i soli),
  • Badwater Basin (to najniższy punkt poniżej poziomu morza w całej Ameryce Północnej, to kolejne olbrzymie solnisko znajdujące się 86 metrów poniżej poziomu morza, to jedno z najgorętszych miejsc na ziemi, termometr pokazywał tu aż 50 stopni C, 15-minutowy spacer był totalną mordęgą),
  • Natural Bridge (urokliwy łuk skalny wiszący nad kanionem),
  • Artist’s Palette – Paleta artystów (cała pętelka jest niezwykle malownicza… leży niedaleko Badwater Basin).

Ilość przejechanych kilometrów w Dolinie Śmierci to 285 km.

Zjazd na nocleg w Las Vegas o 19:00. Nocleg w hotelu Excalibur Hotel and Casino. Spacer wieczorno-nocny po “mieście grzechu”.

DZIEŃ 5 –  LAS VEGAS / RED ROCK CANYON / VALLEY OF FIRE

Wyjazd z hotelu o 9:00. Śniadanie po drodze w restauracji Egg & I, kuchnia amerykańska.

Wjazd do Red Rock Canyon National Conservation Area o 11:00. Wstęp jest płatny, gdyż nie jest to park narodowy. Bilet kosztuje 15 USD za samochód (płaci się za pojazd a nie za ilość osób) oraz  5 USD od rowerzysty lub pieszego. Całość można objechać w godzinę lub dwie lub można także wybrać się na trekking wyznaczonymi szlakami. Cała droga, którą możemy przemierzyć ma około 21 kilometrów.

Zwiedzanie (przejazd przez park z krótkimi przystankami):

  • czerwone skały Sand Dunes w pobliżu Visitor Center (kiedyś w tym miejscu były wydmy, które z czasem zamieniły się w skały),
  • petroglify (krótki łatwy szlak o długości 400 metrów, klif z historyczną sztuką naskalną, szacowaną na co najmniej 800 lat, początek tego szlaku na parkingu w Willow Springs Picnic Area).

Wyjazd z Red Rock Canyon o 12:30 oraz przejazd do parku Valley of Fire. Wjazd o 14:10. Cena wstępu to 10 USD od samochodu.

Zwiedzanie:

  • Firecave (nie jest oznaczona na parkowej mapie, znajduje się zaraz za skrętem),
  • Atlatl Rock (starożytne petroglify wyryte w skale przez ludność Indian Anasazi, którzy żyli tu już ponad 2000 lat temu, skała znajduje się 5 minut jazdy samochodem od Visitors Center),
  • Natural Arch (formacja skalna w postaci małego łuku),
  • Visitor Center (małe muzeum w środku),
  • Mouse’s Tank – kanion z petroglifami (szlak o długości 1,2 km w jedną stronę – nie jest to pętla, trasa z petroglifami, która wiedzie do zbiornika zwanego Mouse’s Tank, okresowo gromadzi się tu woda opadowa),
  • Fire Wave (wg mnie najpiękniejszy szlak, prowadzący do formacji w kształcie kopca w paski pomarańczowo-beżowe, długość 2,5 km),
  • Rainbow Vista (krótka pętla wokół płaskiego piaszczystego pola, usiana drobnymi krzewami, prowadząca do widoku na Fire Canyon),
  • White Domes (ciekawy szlak pod względem formacji i barw, na trasie wąski kanion szczelinowy, długość niecałe 2 km).

plan podróży po USA

plan podróży po USA

DZIEŃ 6 –  ZION NATIONAL PARK

Wyjazd z Las Vegas o 8:30, kierunek Narodowy Park Zion, dystans do pokonania 267 km (2h 35 min.). Po drodze przystanek w La Verkin w Hotelu Zion, gdzie zatrzymujemy się na noc. Meldujemy się, zrzucamy bagaż i pędzimy do parku, stąd to tylko 30 km. Do parku dojeżdżamy o 13:30.

Parkujemy samochód i przesiadamy się w autobus parkowy, którym dojeżdżamy do Zion Lodge na szybki obiad. Stąd autobusem ruszamy dalej na szlak Weeping Rock (niestety Angels Landing jest zamknięty). Szlak jest króciutki. Z tego punktu można wyruszyć na Observation Point, szlak długi i wymagający.

Następnie wracamy do Zion Lodge i ruszamy na szlak Emerald Pools. Stąd wracamy na piechotę do punktu nr 3 Canyon Junction. Podjeżdżamy autobusem do zaparkowanego samochodu i ruszamy na zachód słońca na szlak Canyon Overlook. Na szlak ruszamy o godzinie 17:00. Uwaga, droga o tej porze wgląda przepięknie, światło jest niesamowite, jednak główny pubkt programu, czyli widok na kanion jest akurat o tej porze tonie jakoby ciemnościach, bowiem słońce pada w drugą stronę.

Powrót do La Verkin. O 20:00 kolacja w restauracji Stage Coach Grille, gdzie podają najlepsze żeberka na świecie!!! Oto po środku niczego stoi sobie jakiś budynek, przed którym wieczorem ustawia się spora kolejka… jak tylko  otrzymujemy nasze dania, rozumiemy dlaczego. Restauracja znajduje się bardzo blisko naszej noclegowni Zion Hotel.

DZIEŃ 7 –  ZION NATIONAL PARK – THE NARROWS

Szlak the Narrows, główny gwóźdź programu, to plan na cały dzień. Z hotelu w La Verkin wyruszamy przed 9:00. Już o tej porze ciężko o miejsce parkingowe przy Visitor Center, musimy krążyć kilkanaście minut, by wreszcie zaparkować auto. W Visitor Center dowiadujemy się, że sprzęt na szlak można co prawda wypożyczyć, jednak w innym miejscu, w budynku przy głównej drodze, gdzie mieści się Zion Outfitter. Trzeba się więc wrócić, z Visitor Center można pójść na skróty. Tutaj bez problemy wypożyczamy sprzęt, czyli specjalne buty, skarpety oraz kij. Całość kosztuje 25 USD. Można także wypożyczyć specjalne spodnie czy plecak. Jeśli nie potrzebujemy kija (miałam swój naturalny znaleziony po drodze), opłata zostanie pomniejszona. Przy wypożyczeniu, trzeba się zarejestrować w systemie. To na wypadek, gdybyśmy sprzętu jednak nie zwrócili. I od razu napiszę, sprzętu nie trzeba wypożyczać. Na szlaku spotkacie osoby, które maszeruje we własnych butach trekkingowych (jak dla mnie szkoda butów, jak i stóp), jak i w klapkach, choć ci za daleko zapewne nie zajdą.

Na szlak ruszamy dopiero o 11:30, tyle zajmuje nam załatwienie formalności przed trekkingiem.

Nazwa szlaku pochodzi od najwęższej części Kanionu Zion, wzdłuż koryta rzeki Virgin, więc często brodzi się w wodzie po kolana, w niektorych momentach pod koniec wręcz po pas lub pachy. The Narrows liczy sobie aż 25 kilometrów długości. Miejscami jest głęboki nawet na 600 metrów. Nie trzeba pokonać całego szlaku, jednak wypadałoby dojść przynajmniej do „Wall Street”, czyli przejść około 5 km głąb kanionu w jedną stronę. Tutaj ściany kanionu górują zdają się nie mieć końca, strzelają prosto w niebo (mają około 457 metrów wysokości), a koryto rzeki jest bardzo wąskie.

Przy drodze powrotnej do Vistor Center jesteśmy o 16:30. Do Wall Street dochodzimy, nawet kawałej dalej. Poziom wody sięg tu już do pasa, a prąd jest dość mocno odczuwalny. Im dalej, tym mniej ludzi, większość dochodzi do miejsca zwanego świątynią. Cały trekking zajmuje nam 5 godzin.

Wieczorem o 19:00 kolacja tradycyjnie w restauracji Stage Coach Grille w La Verkin.

DZIEŃ 8 –  BRYCE CANYON NATIONAL PARK

Wyjazd z hotelu w La Verking o 8:00 rano. Przejazd do Bryce Canyon National Park, dystans do pokonania około 200 km, czas 2 godziny. Do parku Bryce docieramy przed 10:00.

Pierwszy przystanek Fairyland Point, szlak Fairyland Loop. Pętla ma niecałe 13 km, można tu spędzić cały dzień na trekkingu, szlak średnio wymagający. Jako, że całego dnia nie mamy, robimy tylko jego mały odcinek. Na szlak wchodzimy o 9:30, schodzimy o 11:00.

plan podróży po USA

plan podróży po USA

plan podróży po USA

plan podróży po USA

Przejazd do głównej części Bryce Canyon, do szlaków Queen’s Garden, Navajo Loop Trail oraz Sunset Point i Sunrise Point. Te wszystkie szlaki znajdują się w zasadzie w jednym rejonie, niektóre są ze sobą połączone. Najpierw robimy pętelkę Navajo w połączeniu z Queen’s Garden. I te trasę trzeba koniecznie zrobić, z dołu to zupełnie inna perspektywa. Następnie wybieramy się na krótki spacer krawędzią kanionu z Sunrise Point do Sunset Point. Na pierwszy szlak wchodzimy o 11:10, trekking w tym miejscu kończymy o 14:50.

plan podróży po USA

Parki Narodowe w Stanach Zjednoczonych

zachodnie stany USA parki narodowe

plan podróży po USA

Kolejnym punktem na mapie parku Bryce Canyon są dwa punkty widokowe Inspiration Point oraz Bryce Point, które dzieli 3,5 km, co daje jakieś 5 min. jazdy samochodem. Z kolei z Navajo Loop do pierwszego punkt to tylko 1 km, więc przysłowiowy rzut beretem.

Ze stromych klifów Inspiration Point nie prowadzą żadne szlaki. Klify tu są wyjątkowo niebezpieczne, ponieważ składają się z kruchej skały, śliskich stoków i stromych spadków. Z drugiego punktu Bryce Point prowadzi szlak Peek-a-boo Loop, to stroma, ale spektakularna ścieżka obok Walls of Windows oraz Three Wise Men. 23-milowy szlak Under-the-Rim również schodzi z Bryce Point i kieruje się na południe w kierunku Rainbow Point przez mniej uczęszczane zaplecze Bryce Canyon.

plan podróży po USA

plan podróży po USA

Na sam koniec próbujemy jeszcze dojechać do formacji skalnej, zwanej Natural Bridge. Po drodze mijamy ostrzeżenia o zamkniętym szlaku ze względu na pożary. Do “Mostu” udaje się nam dojechać, przejazd 20 minut w jedną stronę. Na horyzoncie majaczą kłęby dymu, lasy niestety płoną. W drogę powrotną ruszamy o 16:00, czeka nas bowiem jeszcze sporo kilometrów do pokonania, a konkretnie aż 200. Na nocleg zjeżdżamy już o zmierzchu, więc niestety nie mamy możliwości nacieszenia naszych oczu okolicznymi widokami, a widoki to nie byle jakie. Nocujemy w Capitol Reef Resort, położonym przy wejściu do Parku Narodowego Capitol Reef. Hotel oprócz standardowych pokoi umożliwia nocowanie w tradycyjnych namiotach tipi oraz w wozach rodem z Dzikiego Zachodu. Kolacja w hotelu.

plan podróży po USA

DZIEŃ 9 – ARCHES NATIONAL PARK

Wyjazd z hotelu o 6:00 rano. Przejazd do Arches National Park, dystans do pokonania 240 km, czas przejazdu 2,5 h. Dojazd o 8:30.

Na początek ruszamy na szlak, prowadzący do Delicate Arch. To chyba najsłynniejszy łuk w tym parku. Długość trasy: 4.8 km. Czas przejścia w obie strony: 1 godzina 30 minut (dość szybkie tempo, wliczone stanie w kolejce do zdjęcia z samą gwiazdą, czyli Łukiem Delikatnym). Szlak o średniej trudności. Po drodze ciekawe okno skalne.

Wolno stojący łuk wprost wyrasta z ziemi, nie jest tylko oknem w skalnej ścianie. Wędrówka odbywa się w pełnym słońcu, koniecznie trzeba mieć ze sobą odpowiedni zapas wody. Gdy szlak zbliża się do łuku, zamienia się w ścieżkę biegnącą wzdłuż półki obejmującej ścianę, z ostrym spadkiem na zewnętrznej krawędzi. Następnie ścieżka zakręca i otwiera się na fantastyczny widok z łukiem. Powrót tę samą drogą.

Przejazd do wejścia na szlak Double O Arch at Devils Garden. Długość trasy: 6.8 km. Czas przejścia: 2 godziny 3o minut łącznie z podejściem pod trzy inne łuki.

Double O Arch jest wyjątkowy, ponieważ ma dwa łuki ułożone jeden na drugim. Po drodze mijamy Landscape Arch. Do tego miejsca szlak jest łatwy, dalsza jego część jest bardziej wymagająca, na pewno bardziej niż trasa do Delicate Arch, obejmuje wspinaczkę po płytach z piaskowca, wąskie półki z ekspozycją na wysokości. Dla chodzących po górach nie jest to jednak trudne podejście. Łuk robi ogromne wrażenie.

W drodze powrotnej wejście na szlak, prowadzący do dwóch innych łuków Partition Arch i Navajo Arch. Przy wyjściu odbijamy jeszcze w lewo do Tunnel Arch oraz Pine Tree Arch. Zejście ze szlaku o 13:15.

Przejazd w kierunku parku Monument Valley. Po drodze krótki przystanek w punkcie Forrest Gump Hill, czas przejazdu do tego punktu z parku Arches to 2 godziny i 30 minut, dystans 222 km. Punkt oznaczony jest na mapie, jak i już na miejscu. Z pewnością poznacie po zaparkowanych samochodach i ludziach na środku drogi.

plan podróży po USA

Witajcie w Arizonie! W Dolinie Monumentów! Ten park nie jest zwykłym parkiem, to rezerwat Indian Navajo, dlatego też nie wjedziemy tu w ramach karnetu “America the Beautiful”. To święte dla nich miejsce, w którym rodziny indiańskie mieszkały od pokoleń. My dojeżdżamy tu o godzinie 17:30, czyli dwie godziny przed zamknięciem (scenic drive w sezonie do 20:30, na stronie parku znajdziecie dokładne godziny otwarcia w sezonie i po). O tej porze nie ma żadnej kontroli, nie ma nikogo, kto sprzedaje bilety, wjeżdżamy więc za darmo. Przejechanie głównej pętelki zajmuje nam 1 godzinę i 10 minut, w zasadzie wjeżdżamy tu na sam zachód słońca. Żałujemy, że nie możemy się tu zatrzymać na dłużej.

Na wieczór zjeżdżamy do miejscowości Page, gdzie śpimy w motelu Motel 6 Page.

plan podróży po USA

DZIEŃ 10 – KANION RATTLESNAKE – KANION ANTYLOPY – HORSESHOE BEND

Mój plan podróży po USA przewiduje oczywiście słynny kanion Antylopy. Przy okazji udaje się zobaczyć jeszcze jeden podobny. Zwiedzanie kanionów Rattlesnake oraz Kanionu Antylopy, wycieczka prywatna. Start o godzinie 9:10. Na miejscu trzeba być teoretycznie 45 minut wcześniej, praktycznie niekoniecznie. Wycieczka rezerwowana przez stronę Adventurous Antelope Canyon. Miejsce zbiórki: AZ on Highway 98 Page.

Rezerwacja tak naprawdę nie obliguje do zapłaty, można zrezygnować na miejscu, tak jest w naszym przypadku, dwie osoby jednak nie idą na zwiedzanie. Cena za dwa kaniony to 129 USD za osobę, cena za Upper Antelope Canyon to 66 USD za osobę. Cennik znajdziecie na stronie. Wskazana jak najwcześniejsza rezerwacja, gdyż najlepsze godziny szybką się rozchodzą. Zwiedzanie można również zabukować na innych stronach, między innymi Antelope Canyon.

Z miejsca zbiórki ruszamy terenowym samochodem w kierunku kanionu Rattlesnake. Grupa jest niewielka, raptem 4 osoby, przewodniczka bardzo profesjonalna. Wie, gdzie najlepiej zapozować do zdjęcia, jak się ustawić i jak ustawić nasze smartfony, by uzyskać odpowiedni efekt. Rattlesnake nie jest zbytnio popularny, dlatego można się tu fotograficznie naprawdę wyżyć. W kanionie Rattlesnake spędzamy godzinę, choć nie ma takiego ograniczenia, można dłużej.

Antelope Canyon to chyba najsłynniejszy kanion w tej części Stanów, jak nie w całym USA. Są dwie jego części Upper oraz Lower. Upper to ten najpopularniejszy, jest głębszy i ma kształt litery A. Jest tu ciemniej, do środka wpada mniej światła, to tu w godzinach południowych zobaczyć można słynne smugi. W tej części zrobiono najdroższe zdjęcie świata. Lower natomiast ma kształt litery V, przez co oświetlony jest przez cały czas. Przypomina kanion Rattlesnake, jest jednak głębszy i ma więcej drabinek. Wstęp jest tańszy niż do Upper.

Antylopa robi wrażenie, raj dla fotografów. Cena oraz sama organizacja również robią wrażenie. W Upper wchodzi grupa za grupą, zdjęcia trzeba robić w szybkim tempie, w zasadzie bez możliwości zapozowania. Z powrotem już zdjęć robić nie wolno, jesteśmy pilnowani. Do wnętrza kanionu wchodzimy o godzinie 10:07, wychodzi o 10:45.

Przejazd do Horseshoe Bend. Dystans z Upper Antelope Canyon 10 km. Horseshoe Bend, czyli Podkowa to kolejny cud natury. W tym miejscu rzeka Kolorado płynąca w kanionie Glen Canyon zakręca, zawijając się o 270 stopni. Do czynienia mamy tu z pewnym złudzeniem optycznym. Patrząc w dół wydaje się, że woda płynie z lewej strony na prawą, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie.

plan podróży po USA

Przejazd do legendarnego miasteczka Williams. Dystans do przejechania 264 km, czas podróży 2 godziny i 30 minut. Zameldowanie w hotelu Red Roof Inn PLUS+ Williams.

Jeśli zamierzacie odwiedzić Wielki Kanion, warto zatrzymać się właśnie w Williams. Fajny klimat i oczywiście słynna Route 66. Było ono ostatnim miasteczkiem na tej trasie. Miejsce oczywiście turystyczne, niemniej czuć tu ducha dawnych czasów, a na drodze można spotkać prawdziwego kowboja:)

Tutaj naprawdę można cofnąć się w czasie. W restauracji Goldie’s Dinner na historycznej Route 66 znajdziecie stare kanapy, bar, wielkie plastikowe kubki. Jakiś czas temu restauracja zbierała super recenzje. Teraz jest różnie. My nie mamy okazji zweryfikować.

Popołudniowy spacer po miasteczku oraz kolacja w South Rims Restaurant. Z czystym sumieniem mogę polecić. Właściciel zaprasza z ulicy, podobno najlepsze jedzenie w miasteczku. Zupa z krewetek i kukurydzy poezja, żeberka w porządku. Duży wybór lokalnych dobrych piw. W środku stoi piękny Pontiac z dawnych lat. Obsługa świetna!

DZIEŃ 11 – GRAND CANYON NATIONAL PARK

Śniadanie w meksykańskiej restauracji El Corral Restaurant o 8:45.

Przejazd do parku narodowego Grand Canyon, wjazd do parku o 10:45.  Dystans z Williams do Wielkiego Kanionu to 87 km, czas przejazdu to niecała godzina. W Wielkim Kanionie spędzamy cały dzień. Nie ma tu krótkich szlaków, są konkretne trasy trekkingowe. My wjeżdżamy od południa.

Wybieramy się na godzinny spacer wzdłuż południowej krawędzi oraz pokonujemy kawałek szlaku Bright Angel. Można tu spotkać łosie:) Bright Angel to długi i kondycyjnie wymagający szlak. Na jego początku stoi tablica ostrzegająca piechurów przed próbą pokonania go w jeden dzień. Co roku zdarzają się tu przypadki poważnych zachorowań lub nawet śmierci z powodu wyczerpania. Patrząc na trasę z góry, nie odnosi się takiego wrażenie, przy schodzeniu oczywiście człowiek aż tak się nie męczy, jednak droga pod górę już daje się we znaki, szczególnie podczas upału.

Piesi mogą biwakować na kempingu Indian Garden Campground lub na Bright Angel Campground. W obu lokalizacjach można przebywać przez noc z zezwoleniem wydanym przez Centrum Informacji Turystycznej Parku Narodowego Wielkiego Kanionu. Nocne korzystanie z kempingów jest regulowane przez National Park Service i są tu ograniczenia, szczegóły na miejscu. Zezwolenia na korzystanie są dostępne na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy” w Centrum informacyjnym Backcountry. Zgłoszenia przyjmowane są od pierwszego dnia miesiąca, do czterech miesięcy przed wyznaczoną pierwszą nocą kempingu.

Szlak Bright Angel liczy sobie 14,9 kilometra, 1359 m przewyższenie do pokonania, na początku szlak mniej stromy, od Bright Angel Campground do Indian Garden spacerek, później zaczyna się stroma trasa, woda sezonowo w kilku miejscach (Indian Garden), czas przejścia: około 6-8 godzin.

Powrót do Williams około 19:00, kolacja w meksykańskiej restauracji El Corral Restaurant.

parki narodowe w Stanach Zjednoczonych

najpiękniejsze parki narodowe USA

plan podróży po USA

DZIEŃ 12 – HISTORIC ROUTE 66 – SELIGMAN – OATMAN

Wyjazd z Williams o godzinie 9:00. Przystanek w miasteczku Seligman.

Route 66, czyli słynna Mother Road, została otwarta 11 listopada 1926 roku, jej długość wynosiła 3939 km. Łączyła ona Chicago z Los Angeles, a w 1936 roku została przedłużona do Santa Monica. W 1985 roku została oficjalnie usunięta z listy autostrad i zastąpiona drogą nr 40. Znalazł się jednak ktoś, kto zawalczył o jej istnienie. To Angel Delgadillo, ciągle mieszkający w miasteczku Seligman, wciąż spotyka się tu z turystami. Założył on w 1987 roku Historic Route 66 Association of Arizona. W niedługim czasie inne stany poszły w jego ślady i tak oto niektóre odcinki dawnej Matki-drogi wróciły na mapę jako Historic Route 66.

Miasteczko Seligman uważane jest za miejsce jej odrodzenia. W Seligman warto zajrzeć do jadłodajni Snow Cap. Założona przez Juana Delgadillo, brata Angel’a, obecnie to najbardziej rozpoznawalne miejsce w miasteczku. Można się tu dosłownie przenieść w czasie. Route 66 to droga legenda oraz uosobienie amerykańskiej wolności. O mały włos a całkowicie zniknęłaby z mapy. Najsłynniejszym obecnie przystankiem (oprócz Williams) na historycznej trasie 66 jest miasteczko Seligman. Jedni twierdzą, że kicz i bazar, inni wciąż czują ducha dawnych lat. Ja zaliczam się do tych drugich.

Kolejny przystanek to słynna stacja benzynowa Cool Spring Station na historycznej Route 66. Znajduje się na trasie z Seligman do miasteczka Oatman. Właściciel chętnie robi zdjęcia wszystkim odwiedzającym:)

Od najwcześniejszych dni stacja serwisowa Cool Springs były ważnym przystankiem dla kierowców podróżujących drogą 66 w Arizonie. Cool Springs została zbudowana w połowie lat dwudziestych XX wieku i od samego początku była połączona z Route 66. Dla pierwszych kierowców Cool Springs stanowiła ratujący życie przystanek, można tu było sprawdzić olej, kupić paliwo i może coś przekąsić.

Na początku lat 50. stało się coś, co zapowiadało zmiany, które miały nadejść dla trasy 66. Ta jej część została ominięta przez nowe, prostsze poprowadzenie drogi 66 przez Jukę w Arizonie, co eliminowało potrzebę pokonywania stromych gór Sitgreaves Pass. To nowe położenie Route 66 ominęło także miasto Oatman w Arizonie, skutecznie przekształcając je w miasto duchów. Po zamknięciu kopalń podczas II wojny światowej, Route 66 stanowiła bazę ekonomiczną dla starego miasta górniczego i firmy, takiej jak Cool Springs, położonej wzdłuż jej trasy. Kiedy otwarto nowe połączenie Route 66, ruchliwe dni Cool Springs zostały policzone.

jak zorganizować podróż do Stanów

plan podróży po USA

jak zorganizować podróż do Stanów

Przystanek w miasteczku Oatman. Dojazd o godzinie 14:00.

Oatman, wymarłe miasteczko rodem z Dzikiego Zachodu w Arizonie… wymarłe, tzn. opustoszało w latach 50-tych ubiegłego wieku, a obecnie stanowi swego rodzaju atrakcję turystyczną na historycznej Route 66. Powstało na samym początku XX wieku, kiedy odkryto tu złoto. W pobliżu istniała oczywiście kopalnia. W 1921 roku pożar pochłonął większość budynków, uchował się jedynie Oatman Hotel. To, z czego dziś słynie to osły swobodnie przechadzające się po ulicach. Uwaga, osiołki bywają namolne. Są dokarmiane przez sprzedawców i turystów, bardzo dobrze wiedzą, gdzie zapukać po jedzenie:)

Obiad w restauracji Olive Oatman Restaurant & Saloon.

Przejazd od miejscowości Yucca Valley w pobliżu Joshua Tree National Park. Zameldowanie w hotelu Super 8 by Wyndham Yucca Val/Joshua Tree Nat Pk Area o 19:15.

DZIEŃ 13 – JOSHUA TREE NATIONAL PARK – LOS ANGELES

Wjazd do Joshua Tree National Park o godzinie 8:30. O tej porze nie ma nikogo w budce, nikt nie sprawdza karnetu.

To park zupełnie inny niż wszystkie. Nazwa pochodzi od drzewka Jozuego, czyli juki krótkolistnej, największych przedstawicieli rodziny agawowatych na świecie. Spokojnie można spędzić tu cały dzień. Park jest spory, szlaków do trekkingu oraz skałek do wspinaczki nie brakuje. W tym miejscu zaleca się buty trekkingowe z racji dużej ilości węży.

Zrobione szlaki: pętelka Hidden Valley Trail, Key Views, Skull Rock Trail, Cholla Cactus Garden.

Oprócz słynnych drzewek Jozuego zobaczyć tu można, uwaga… skaczące kaktusy! Znajdują się one w Cholla Cactus Garden. Może to być bardzo niemiłym
doświadczeniem… delikatne muśnięcie spowoduje wystrzelenie setki kłujących igiełek, które przyczepiają się do ofiary. To nie są zwykłe igły, zakończone są bowiem haczykami, które znakomicie wbijają się w ubranie czy skórę. Przyznaję, że chcemy sprawdzić, jak to działa, umiejętnie oczywiście. Niestety bez powodzenia. Cały ogród jest obecnie dosyć mocno zniszczony przez pożary. Zapach spalenizny ciągle unosi się w powietrzu… miejsce warte zobaczenia, a kaktusy Cholla robią wrażenie.

Wyjazd z parku o 12:30 w południe.

Przejazd do Los Angeles, dystans do pokonania z Joshua Tree National Park to 237 km, czas 2 godziny 30 minut. Zameldowanie w hotelu w Hollywood Downtowner Inn o 15:30.

Przejazd na Venice Beach, spacer na molo do Santa Monica, tutaj kończyła się niegdyś Historyczna Route 66. Kolacja w Bubba Gump Shrimp. Venice Beach kojarzy się z jednym…  ze “Słonecznym patrolem”. Kojarzy się również z tzw. “kolorowymi ptakami”, ludźmi, którzy tutaj mają swój dom, muzycy, artyści itp. Miejsce dziwne, odjechane.

DZIEŃ 14 – LOS ANGELES

Wymarsz z hotelu o 8:30, zwiedzanie Hollywood: Aleja Gwiazd, Dolby Theatre.

Przejazd do Griffith Observatory (słynny napis Hollywood), przejazd ulicą Rodeo Drive, przez dzielnicę Beverly Hills.

Zwiedzanie Warner Bros. Studio (wycieczka z przewodnikiem).

Przejazd Pacific Coast Highway do hotelu Motel 6 San Simeon – Hearst Castle Area.

DZIEŃ 15 – PACIFIC COAST HIGHWAY – MONTEREY

Wyjazd z hotelu o 9:00 i dalsza jazda Pacific Coast Highway. Kilka przystanków po drodze: obserwacja fok, Garrapata State Park Bluff Trail, Bixby Bridge.

Dojazd do miasteczka Monterey o 13:00, spacer po miasteczku, lunch – słynne owoce morza.

Dojazd do San Francisco, zdanie samochodu o 16:00, odlot późnym wieczorem. Przygotowany wcześniej plan podróży po USA został w pełni zrealizowany, choć przyznaję… grafik czasami był zbyt napięty.

Jeśli natomiast interesuje Was wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, koniecznie zajrzyjcie na bloga Antek w podróży. Tam znajdziecie również plan podróży oraz wszystkie potrzebne informacje o tym, jak zorganizować taki wyjazd. Plan podróży po USA to bardzo przydatna rzecz podczas wyjazdu. Warto zebrać informacje i przygotować się do takiej wyprawy.

13 komentarzy

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *