co zobaczyć w Alicante
Europa,  Hiszpania

Alicante i okolice na weekend – plan zwiedzania

Alicante i Costa Blanca już od jakiegoś czasu było na mojej weekendowej liście. To kierunek, który świetnie sprawdzi się na krótki, intensywny wyjazd. Słońce, morze, niewielkie odległości i różnorodność atrakcji sprawiają, że nawet w jeden weekend można zobaczyć naprawdę dużo. W tym wpisie dzielę się moim planem zwiedzania Alicante i okolic na weekend. To propozycja dla tych, którzy chcą połączyć miejskie spacery z widokami na wybrzeże, zajrzeć do mniejszych miasteczek na Costa Blanca i znaleźć czas na dobrą lokalną kuchnię i chwilę odpoczynku nad morzem. Jeśli planujesz krótki wypad do Hiszpanii i zastanawiasz się, jak najlepiej wykorzystać dwa, trzy dni w tej części kraju, ten plan może być dobrą inspiracją. Co zatem warto zobaczyć w Alicante i na Costa Blanca? I jak to wszystko zorganizować?

co zobaczyć w Alicante

Piątek przylot do Alicante

W piątek po południu przylot do Alicante. Do tego miasta na Costa Blanca latają niskobudżetowe linie Wizzair oraz Ryanair z wielu miast w Polsce. Z Warszawy aktualnie wystartujesz samolotem linii Wizzair z lotniska Chopina o 14:25, a na miejscu wylądujesz o 18:10. Linia Ryanair ma zaś lot także z tego samego lotniska o 20:25, na miejscu zaś będziesz o 23:50. Za bilet w dwie strony zapłaciłam 270 zł. Po wylądowaniu odbiór samochodu z wypożyczalni oraz przejazd na kwaterę do centrum Alicante.

Tym razem auto wynajęliśmy z polskiej wypożyczalni auto Odkryj Auto. Proces rezerwacji, jak i odbioru był naprawdę szybki i prostu. Rezerwacji dokonaliśmy Internetowo. Przypomnienia i protokoły odbiory i oddanie auta przychodziły na maila. Podany jest także polski numer kontaktowy. Za wypożyczenie auta na weekend z pełnym ubezpieczeniem i bez kaucji zapłaciliśmy 62 EUR.

Na nocleg zaś wybraliśmy guesthouse w samym centrum Alicante – Centric Rooms Mercado. I w zasadzie byliśmy zadowoleni. Był to prywatny pokój ze wspólną łazienką, kuchnią i tarasem. Na jedną noc warunki były naprawdę dobre, no może jedynie ściany dosyć cienkie, ale po długim locie człowiek po prostu zasnął. Za tę jedną noc zapłaciliśmy 157 zł, w sensie za pokój.

Sobota – zwiedzanie Alicante i nocleg w Calpe

W tym dniu w planach jest zwiedzanie Alicante. Samochód zostawiliśmy w centrum na podziemnym parkingu (płatny) i ruszyliśmy w miasto. Alicante bez trudu można zwiedzać na piechotę, łącząc zabytki z nadmorskim klimatem. Najważniejsze atrakcje znajdują się blisko siebie, dzięki czemu nawet przy krótkim pobycie da się zobaczyć to, co najciekawsze, od historycznego centrum, przez punkty widokowe, aż po marinę. Co warto zobaczyć w Alicante?

Ulica Grzybowa

Zwiedzanie Alicante zaczynamy od słynnej ulicy z grzybami, czyli Calle San Francisco, potocznie Calle de las Setas. To słynny deptak w centrum miasta, znany z ogromnych, kolorowych rzeźb muchomorów. Można by rzec, że to uliczka jak z bajki… olbrzymie, prawie czterometrowe grzyby, a na nich ślimaki oraz owady przenoszą w “awatarowy” świat. Jeszcze kilkanaście lat temu ulica San Francisco była zwykłą uliczką, którą odwiedzali wyłącznie mieszkańcy miasta lub zagubieni turyści. Handel i usługi zaczęły obumierać i ulica sprawiała raczej nieprzyjazne wrażenie. Władze miasta postanowiły temu zaradzić i zadziałały dość nieszablonowo. Bo zamiast zatrudnić architekta przestrzeni, zdecydowały się na współpracę z artystą. Ulica powstała w 2013 roku, by ją zmienić i odczarować. Wcześniej rządziły tu szemrane interesy i prostytucja. To artysta José María Escriva zamienił ulicę San Francisco w niemalże symbol Alicante.

Wskazówka: Na zdjęcia lepiej przyjść tu przed południem. Potem otwierają się restauracje i jest mnóstwo ludzi.

Zamek św. Barbary – Castillo de Santa Bárbary

To punkt obowiązkowy. Dlaczego? Koniecznie trzeba zobaczyć totalnie oszałamiający widok na miasto i na okolicę! Zamek zbudowany został w IX wieku za czasów panowania Maurów. Po rekonkwiście był rozbudowywany przez chrześcijan. Obecny kształt to efekt przebudów z XVI–XVIII wieku. Usytuowany jest na skalistym wzgórzu Benacantil o wysokości 166 m n.p.m. Nazwa pochodzi od św. Barbary, bowiem zamek zdobyto 4 grudnia, w dniu jej święta. Przez wieki pełnił funkcję warowni, więzienia i punktu obronnego.

Wskazówka: Wstęp jest bezpłatny. Dostaniecie się tu: na piechotę, windą, autobusem wycieczkowym lub samochodem.

co zobaczyć w Alicante

Barrio de Santo Cruz

U podnóża zamku leży Barrio de Santa Cruz — najstarsza dzielnica miasta, pełna wąskich uliczek, kolorowych domów i punktów widokowych. To de facto kolorowy labirynt uliczek. w którym zdecydowanie warto się zgubić. Spacerując pośród wąskich uliczek i białych domów, przyozdobionych kwiatami, można poczuć się jak w górskiej wiosce na południu Hiszpanii. Szczególną uwagę zwracają tu niebieskie doniczki, licznie zdobiące białe fasady, bramy czy schodki.

Dzielnica powstała w czasach arabskich. Zachowała średniowieczny układ: wąskie uliczki, schody, tarasy. Przez wieki była zamieszkiwana przez rybaków i rzemieślników. To właśnie tutaj narodziło się Alicante w swojej najstarszej formie. Co jeszcze warto zobaczyć w Alicante?

Ratusz w Alicante

Będąc na głównym placu, zajrzeliśmy także do wnętrza XVIII-wiecznego ratuszam zwanego Pałacem Miejskim. Jego charakterystycznymi punktami są dwie bliźniacze wieże o wysokości 35 metrów. Budynek ma 3 piętra, a jego szczyt zdobi balustrada. Na elewacji znajduje się balkon, z którego przemawiają władze miasta podczas uroczystości. We wnętrzu znajduje się punkt poziomu zero, który traktowany jest jako odniesienie do pomiaru wysokości nad poziomem morza całego terytorium Hiszpanii.  Przy schodach stoi mało znana rzeźba Salvadora Dali.

Jednym z najbardziej reprezentacyjnych pomieszczeń ratusza jest Sala Błękitna, która w XIX wieku pełniła funkcję apartamentu królowej Izabeli II, a przylega do niej kaplica poświęcona Niepokalanemu Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Wnętrze ratusza jest czasami udostępnione zwiedzającym. Jeśli drzwi są otwarte, można wejść i zobaczyć Salę Błękitną (Salę Królewską) oraz inne sale takie jak Sala Plenarna czy małą kaplicę.

Największa szopka na świecie

Tak, tak, to właśnie w Alicante zobaczycie największą szopkę na świecie. I właśnie dlatego przyleciałam tu w grudniu, by na własne oczy zobaczyć jej monumentalność. Została wpisana do Księgi Rekordów Guinessa w 2019 roku i od tego czasu nikt nie pobił tego rekordu. Składa się z mierzącej ponad 17 metrów wysokości postaci św. Józefa, Maryi o wysokości 10,5 metra oraz Dzieciątka Jezus mierzącego ponad 3 metry. Do szopki dołączono postacie Trzech Króli: ponad 16-metrowego Baltazara, prawie 16-metrowego Kacpra i 11-metrowego Melchiora.

co zobaczyć w Alicante

Promenada Explanada de España

To chyba najsłynniejsza promenada w całej Hiszpanii. Zawsze pojawia się na zdjęciach, gdy mowa o Alicante. To de facto symbol miasta. I w zasadzie nie da się tu nie trafić, bowiem wszystkie ścieżki prowadzą nad morze. Szeroka aż półkilometrowa promenada, swój początek bierze w Puerta del Mar i ciągnie się aż do Parque de Canalejas. Zbudowana została w pierwszej połowie XX wieku. Składa się z marmurowej mozaiki falistej koloru czerwonego, czarnego i białego na przemian.

co zobaczyć w Alicante

Casa Carbonell – najpiękniejszy budynek w Alicante

To najpiękniejszy budynek w Alicante i rzeczywiście robi ogromne wrażenie, zarówno z perspektywy naziemnej, jak i powietrznej, świetnie widać go z zamku. A znajduje się przy słynnej promenadzie. Zbudowano go w latach 20-tych XX wieku dla Enrique Carbonell. Wnętrza jednak nie są dostępne do zwiedzania. Architektem był Juan Vidal Ramos, który zaprojektował też m.in. inne ważne budynki w Alicante. Styl to połączenie historyzmu (beaux‑arts) z wpływami modernizmu walenckiego i elementami francuskimi, widoczne w ozdobnych balkonach, kopułach i detalach fasady.

Casa Carbonell pierwotnie powstała jako okazała rezydencja miejska, zlecona przez zamożnego przedsiębiorcę Enrique Carbonella, który chciał podkreślić status i urok Alicante w okresie rozwoju miasta w XX wieku. Dziś budynek pełni przede wszystkim funkcje mieszkalne oraz usługowe. Na parterze i antresoli mieszczą się sklepy, biura i lokale, a wyżej są mieszkania, które nadal dodają charakteru tej części miasta. W budynku znajduje się 365 okien, co niektórzy przewodnicy romantycznie wiążą to z „jednym oknem na każdy dzień roku” (choć to bardziej ciekawostka niż oficjalny fakt).

Alicante na weekend

The Ocean Race

To interaktywne muzeum, szczególnie dla fanów żeglarstwa, ale także dla poszukiwaczy ekscytujących wrażeń. Poznaliśmy tu historię Volvo Ocean Race, najdłuższych i najtrudniejszych zawodów sportowych na świecie, poznaliśmy bohaterów regat. Mogliśmy także wskoczyć do symulatora i przez chwilę poczuć fale wielkich mórz i oceanów. A do tego wszystkiego podczas wizyty zajrzeliśmy do łodzi Brasil 1, która brała udział w edycji Volvo Ocean Race w latach 2005–2006. Wstęp jest bezpłatny.

Gdzie warto zjeść w Alicante?

I tu nie podpowiem ani nie polecę dobrej restauracji ani baru. Dlaczego? Na obiad wybraliśmy się do restauracji, którą znaleźliśmy w centrum, idąc już w kierunku parkingu. Nazwa tego przybytku to Sagasta 11. Z zewnątrz wygląda bardzo klimatycznie, a i wewnątrz też bardzo hiszpańsko. Jednak serwowane jedzenie jest tu po prostu niesmaczne. Słone, “pachnące” starym olejem, a porcje są malutkie. Wyszliśmy po prostu głodni. Zamówiliśmy smażone krewetki oraz smażone rybne kulki plus napoje. Za wszystko zapłaciliśmy 29 EUR.

gdzie zjeść w Alicante

Po obiedzie ruszyliśmy dalej. Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Calpe. Dlaczego akurat tu? By spełnić jedno z moich podróżniczych marzeń i zobaczyć kolorowe osiedle La Muralla Rocha.

Nocleg w La Muralla Rocha – najpiękniejszym Airbnb na świecie

Podobno to najpiękniejsze Airbnb na świecie! Ten bajkowy labirynt to osiedle La Muralla Roja w Calpe w Hiszpanii. Było ono inspiracją dla twórców koreańskiego serialu „Squid Game”. By zajrzeć do środka, trzeba wynająć jeden z apartamentów. Teren jest ogrodzony. Mieszkanko znaleźliśmy na portalu Airbnb. Jest ich tam więcej niż na Bookingu i są w lepszych cenach. Za swój apartament zapłaciliśmy 616 zł za noc.

Costa Blanca co zobaczyć

Na górze znajduje się basen na planie krzyża, z którego mogą korzystać także nocujący tu turyści. Uwaga! Używanie dronów jest tu surowo zabronione. Sesje zdjęciowe można organizować w określonych godzinach, a mianowicie między 10:00-14:00 i 18:00-20:00. Do La Muralla Roja dojedziecie w 50 minut z Alicante.

I rzeczywiście, na żywo konstrukcja robi ogromne wrażenie. Kolory, które tu zastosowano przepięknie ze sobą współgrają. Inne odcienie widoczne są podczas zachodu słońca, inne o wschodzie, który jest tu spektakularny. Nasz apartament miał okno właśnie z widokiem na wschodzące słońce.

Niedziela – zwiedzanie Calpe, Benidormu oraz Villajoyosa

Dzień wcześniej wieczorem zrobiliśmy zakupy w supermarkecie, by móc przygotować śniadanie w apartamencie i zjeść je na tarasiku w kolorowych okolicznościach zadziwiającej architektury. Następnie po śniadaniu wybrałam się jeszcze raz na zwiedzanie, by pokrążyć po tym niesamowitym labiryncie. Tak, to jest labirynt, który skrywa liczne zakamarki i niespodziewane przejścia. Można także dostać lekkich zawrotów głowy, spacerując po górnej części z lekką ekspozycją. O godzinie 12:00 w południe zabraliśmy bagaże i ruszyliśmy w miasto.

Co zobaczyć w Calpe

Calpe to jedno z najbardziej charakterystycznych miasteczek Costa Blanca, które przyciąga zarówno miłośników natury, jak i nadmorskich spacerów. Choć na pierwszy rzut oka kojarzy się głównie z plażami, oferuje znacznie więcej, od spektakularnych krajobrazów, przez historyczne zakątki, aż po miejsca idealne na spokojne zwiedzanie. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona tym miasteczkiem.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od uliczek starego miasta. Koniecznie trzeba tu namierzyć tę najsłynniejszą ze schodami w kolorach flagi Hiszpanii. Wart uwagi jest plac Iglesia Antigua i pozostałości murów obronnych. Następnie nasze kroki skierowaliśmy na promenadę i plaże, by złapać trochę słońca.

Alicante plan zwiedzania

Stąd pięknie widać górę w rezerwacie Penyal d’Ifac Natural Park. To najmniejszy rezerwat w Hiszpanii. Ową samotnie stojąca skałę często nazywa się “Małym Gibraltarem”. Góra ma 332 m wysokości. Szlak najpierw prowadzi ułożoną z kamieni dróżką do tunelu. Ten odcinek jest łatwy i przyjemny, a widok obłędny. Później jest o wiele trudniej. Wstęp do parku jest darmowy, ale trzeba mieć bilet!

Tym razem na szlak nie weszliśmy, gdyż czas na to nie pozwalał. Niemniej wróciłam tu kilka miesięcy później i wdrapałam się na wysokość tunelu. Więcej informacji o wejściu do parku przeczytasz niebawem w nowym wpisie.

Wracając do samochodu, przespacerowaliśmy się obok zadziwiających zbiorników wodnych w środku miast, by podziwiać flamingiSalinas de Calpe to słone jeziora położone niemal w samym centrum Calpe, tuż obok Peñón de Ifach i głównych plaż. Jeszcze do niedawna były wykorzystywane do pozyskiwania soli, dziś stanowią obszar chroniony i ważne siedlisko ptaków. Największą atrakcją są oczywiście flamingi, które można tu zobaczyć przez większą część roku. Ptaki te wybierają saliny ze względu na wysokie zasolenie wody, na obecność drobnych organizmów, którymi się żywią oraz spokojne warunki, mimo bliskości miasta. Flamingi często stoją w płytkiej wodzie lub powoli „pływają” i brodzą, co daje świetne okazje do obserwacji i zdjęć, nawet bez lornetki. I rzeczywiście, były… całe stada. Niektóre podpłynęły bliżej, większość jednak przesiadywała w części oddalonej od ulicy. Zdjęć niestety nie zrobiłam, więc musicie uwierzyć mi na słowo.

Wskazówka: Do Calpe dojedziesz także autobusem z centrum Alicante oraz z lotniska. Na tej trasie kursuje przewoźnik Alsa.

Alicante plan zwiedzania

Krótki przystanek w Benidormie

To miasto nie było w planie. W ogóle nie brałam go pod uwagę. Jednak majaczące w oddali wieżowce bardzo mnie zaciekawiły, szczególnie jeden, którego konstrukcja była przedziwna – apartamentowiec Intempo. Tak, tak, wiem, że Benidorm to miasto, które budzi skrajne emocje i często kojarzy się głównie z wysoką zabudową oraz masową turystyką. Tymczasem nawet podczas krótkiej wizyty można odkryć tu ciekawsze, mniej oczywiste oblicze miasta. Wystarczy kilka godzin, by zobaczyć przepiękne punkty widokowe, zajrzeć do starszej części Benidormu i przespacerować się wzdłuż wybrzeża, traktując je jako szybki przystanek podczas podróży po Costa Blanca.

Costa Blanca co zobaczyć

Niektórzy móią, że to hiszpański Manhattan. To jedno z najgęściej zabudowanych miast na świecie. Obecnie stoi tu ponad 60 wieżowców. Jeszcze w latach 50-tych XX wieku Benidorm był małą wioską rybacką. Najwyższym apartamentowcem jest Intempo, liczący 49 pięter, ma 202 m wysokości. Ze 102 pokoi hotelowych w Benidormie zrobiło się ponad 40 000. Rzeczywistą liczbę mieszkańców szacuje się na 100 000.

Mnie Benidorm zaciekawił i dlatego wróciłam tu kilka miesięcy później, w marcu, a więc poza sezonem i przyznam szczerze, bardzo mi się tu spodobało. Przede wszystkim obłędne widoki, jeden z najpiękniejszych zachód słońca, jakie w życiu widziałam. Do tego przeurokliwa stara część miasta i przepyszne tapas. Więcej o moim marcowym w Benidormie pobycie przeczytacie w tym oto wpisie, a konkretnie o tym, co warto tu zobaczyć i zrobić, gdzie nocować i co zjeść.

 

Wskazówka: Z Alicante również dojedziesz tu autobusami firmy Alsa, ale także i busami innych firm, połączenie jest z miasta oraz z lotniska. Z miasta dojedziesz także pociągiem.

Krótkie zwiedzanie Villajoyosa

Na obiad wpadliśmy do jednego z najbardziej kolorowych miasteczek na Costa Blanca. Uwielbiam kolorowe miejsca, więc tu musiałam zajrzeć. Villajoyosa, choć niewielka, zachwyca pastelowymi fasadami domów, nadmorskim położeniem i spokojniejszą atmosferą niż pobliski Benidorm. To miejsce, które świetnie sprawdzi się na kilka godzin — na spacer wzdłuż morza, szybkie odkrywanie starego miasta i chwilę odpoczynku przy kawie bądź posiłku z widokiem na kolorowe kamienice.

Alicante plan zwiedzania

Kolorowe domki wzdłuż wybrzeża pełniły tu niegdyś specjalną funkcję. Miały one ułatwiać marynarzom rozpoznanie swoich domów z dużej odległości. Co warto zobaczyć w Villajoyosa Koniecznie starówkę, czyli labirynt wąskich kolorowych uliczek. Miasto zostało założone w 1300 roku jako strategiczny punkt dla obrony wybrzeża. Poza tym: mury obronne (Murallas), Muzeum Czekolady oraz plażę i kolorowy deptak.

Po spacerze zasiedliśmy tu w jednej z restauracji z widokiem na morze. Danie dnia na deptaku kosztowało tu 16,50 EUR. Do wyboru było kilka opcji, zawsze jest przystawka, danie główne oraz deser bądź napój. Z Villajoyosa pojechaliśmy już prosto na lotnisko. Lot powrotny mieliśmy o 19:10.

Wskazówka: Z Alicante dojedziecie tu tramwajem L1 za 4,80 EUR za bilet powrotny.
W okolicach Alicante jest także bardzo dużo do zobaczenia. To nie są wszystkie piękne miejsca. O kolejnych opowiem Wam w następnych wpisie. Z pewnością nie tylko do Alicante warto zajrzeć, ale też zwiedzić okolice, bowiem Costa Blanca może bardzo pozytywnie zaskoczyć.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *