-
Trzy tygodnie w Etiopii – idealny plan podróży
Etiopia to duży i bardzo zróżnicowany kraj, dlatego warto przyjechać tu na dłużej. Jak samodzielnie zorganizować taką podróż? Jak ułożyć plan podróży po Etiopii? Moja pierwsza podróż trwała trzy tygodnie, a dokładnie 20 dni. W tym czasie udało mi się zobaczyć górzystą i wulkaniczną północ, odwiedzić plemiona, żyjące na południu oraz na krótką chwilkę zajrzeć jeszcze do Hareru, miasta, położonego na wschodzie kraju. Program był naprawdę bardzo bogaty, a mimo to wcale nie napięty do granic możliwości. To wszystko dzięki dobrej logistyce, zaplanowanej jeszcze przed wyjazdem. Przemieszanie się po Etiopii drogami naziemnymi może znacznie opóźnić podróż oraz zniweczyć nasze plany.…
-
Etiopia na własną rękę, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Etiopii
Etiopia na własną rękę? Dziwili się znajomi, kiedy słyszeli, że właśnie tam się wybieram. Samodzielna podróż do tego kraju może przerażać, może wydawać się niebezpieczna. Niemniej Etiopia na własną rękę jest jak najbardziej możliwa. Na miejscu można korzystać z lokalnego transportu. A tam, gdzie on nie dociera, dowiezie Was lokalna agencja. Taką podróż można zaplanować jeszcze przed wyjazdem lub wszystko organizować już na miejscu. Jakie są moje wrażenia tuż po powrocie? Co mogę Wam opowiedzieć na gorąco? Jeśli wybieracie się do Etiopii, koniecznie sprawdźcie mój plan podróży do Etiopii: Jak było w tej Etiopii “Jak było w tej Etiopii?…
-
Seszele – informacje praktyczne
Mówisz Seszele – myślisz raj! Tak, tak, te wyspy zaliczają się do tych z gatunku rajskich bez dwóch zdań. Położenie Afryka, Ocean Indyjski. To tak naprawdę archipelag, w skład którego wchodzi aż 115 wysp i wysepek, z czego tylko 33 są zamieszkałe. Najczęściej odwiedzane przez turystów są trzy: pierwsza to oczywiście Mahe ze stolicą Victoria, to tutaj wylądujecie, gdy obierzecie ten właśnie kierunek, druga to Praslin ze słynnym rezerwatem Vallee de Mai, a trzecia to mała La Digue bez ruchu samochodowego. Seszele jednak kojarzą się z czymś jeszcze – z wysokimi cenami. I rzeczywiście, nie jest to kierunek backpackerski, nie znajdziecie tu hosteli ani…
-
Egzotyczne kraje na polskie lato – pięć propozycji
Polskie lato nad polskim morzem? Tak, gdy jest ciepło, gdy świeci słońce… z tym, że tego akurat przewidzieć się nie da, a spędzenie urlopu czy wakacji w strugach deszczu to mało przyjemna perspektywa. Dlatego nad polskie morze wybieram się przeważnie na weekendy i jest to zwykle spontaniczny wyjazd. Na dłuższy urlop planuję kraje, w których pogoda jest gwarantowana, a wejście do morza czy oceanu nie wymaga zaciśnięcia zębów i wstrzymania oddechu. Wyjazdy do ciepłych krajów jak najbardziej możliwe są w czasie naszego lata, a więc wtedy, gdy u nas trwają właśnie wakacje. Egzotyczne kraje cieszą się coraz większą popularnością, coraz…
-
La Digue, sielsko seszelsko
Nie będę oryginalna, jeśli napiszę, że na La Digue podobało mi się najbardziej. Po prostu nie da się nie ulec urokowi tej wyspy, która uchodzi za jedną z najczystszych i najmniej przekształconych przez człowieka w tym archipelagu. Jest też sporo mniejsza od Mahe oraz Praslin. Nie ma tu ruchu samochodowego, no z małymi wyjątkami, a główny środek transportu to rower oraz pojazdy elektryczne. Pięknych i do tego pustych plaż tu nie brakuje, znajduje się tu prawdziwa gwiazda światowego formatu, rajska plaża Anse Source d’Argent, będąca wizytówką całych Seszeli. Co robić na La Digue, gdzie spać i jeść, o tym przeczytacie…
-
Wyspa Praslin – gdzie plażować i co zobaczyć
Praslin to druga co do wielkości wyspa Seszeli. Mniejsza niż Mahe, mniej komercyjna, ale większa od La Digue, na której nie ma ruchu samochodowego. Powierzchnia Praslin wynosi 38,5 km2, a jej teren to natura w czystej postaci. Rajskie piaszczyste plaże, dokładnie takie, jakie znamy z kolorowych folderów, jedne długie i szerokie, inne małe, ukryte gdzieś w zatoczkach. Do tego Park Narodowy Praslin wraz z lasami równikowymi, a w nim rezerwaty Vallee de Mai oraz Fond Ferdinand, gdzie można zobaczyć największe na świecie owoce lodoicji seszelskiej, zwanej palmą seszelską lub kokosem morskim. Drzewo rośnie jedynie na dwóch tutejszych wyspach, na Praslin…
-
Nambia self drive, pierwsze wrażenia po powrocie
Namibia to kolejny kraj z mojej top listy miejsc na ziemi do odwiedzenia. Nie była tam od zawsze, ale gdy tylko zwróciła moją uwagę, od razu wskoczyła na samą górę. Afrykańskie krajobrazy, nasycone głównie kolorem żółtym i pomarańczowym to znak rozpoznawczy tego kraju. Jedne z najwyższych i najpiękniejszych wydm świata znajdują się właśnie w Namibii i rzeczywiście, krajobrazy w Parku Narodowym Namib-Naukluft wręcz powalają. A co najlepsze, wszystko to można zwiedzać na własną rękę, bez ścisku, tłumów, na pełnym luzie. Od razu napiszę, że do Namibii warto pojechać i to bez dwóch zdań. To przepiękny, malowniczy kraj, oferujący iście sawannowe…
-
Z kamerą wśród plaż, czyli najpiękniejsze plaże rajskich Seszeli
“Cel, a co ty będziesz tam zwiedzać?” – pytali mnie znajomi przed wyjazdem do raju. “Jak to co?” – odpowiadałam. “Plaże przecież!” Bo po co by innego jechać w takie miejsce? Jakkolwiek to brzmi, ale właśnie tak jest, na Seszelach zwiedza się plaże… a tych jest tam pod dostatkiem, większe, mniejsze, łatwiej lub trudniej dostępne. Takie piękno nie może się znudzić, natura w najlepszym wydaniu. Które plaże urzekły mnie najbardziej? Odpowiedź znajdziecie poniżej, niemniej od razu dodam, że na żywo miejsca te robią o wiele większe wrażenie. Mój numer jeden, najczęściej fotografowana plaża Seszeli, okrzyknięta jedną z najpiękniejszych plaż świata. Zupełnie zasłużenie.…
-
Pierwsze wrażenia po powrocie z seszelskiego raju
To miał być prawdziwy wypoczynek. Bez napiętego grafiku, bez gonitwy i ciągłej zmiany miejsca. I tak właśnie było. Wiadomo, kto by się spieszył w raju? Bo właśnie z tym kojarzą się Seszele, z rajskimi wyspami, pięknymi piaszczystymi plażami, pochylającym się ku wodzie palmami oraz malowniczymi głazami, dekorującymi niemalże każdą z plaż. Seszele to archipelag, w skład którego wchodzi aż 115 wysp i wysepek, z czego tylko 33 są zamieszkałe. Największa to Mahe ze stolicą Victoria, to tutaj wylądujecie, gdy obierzecie ten właśnie kierunek. Za chwilę dowiecie się, dlaczego warto pojechać na Seszele…. bo to, że jest to wyjątkowe miejsce, nie…
-
Peruwiańskim szlakiem gringo na własną rękę – informacje praktyczne
Planując wyjazd do Peru, wiedziałam, że chcę przemierzyć tzw. szlak gringo, czyli zobaczyć topowe miejsca, odwiedzane praktycznie przez każdego turystę. Z jednej strony tłumy (choć nie było tak źle), z drugiej miejsca, które powalają i nie bez powodu owe tłumy ściągają. Cały plan został ułożony przed wyjazdem, noclegi, lokalne przejazdy oraz bilety wstępu na najważniejszą atrakcję zabukowane zostały jeszcze w Polsce. Dzięki temu zbiłyśmy koszta, mogłyśmy zarezerwować tanie hostele oraz skorzystać z promocji linii lotniczych oraz przewoźnika autobusowego Cruz del Sur. Dwutygodniowa trasa obejmowała następujące miejsca i miejscowości: Lima – Huacachina – Paracas i Islas Ballestas – Arequipa – Kanion Colca – Puno…
























