-
Miejsca mocy w Polsce: kręgi kamienne w Odrach
Miejsca mocy w Polsce? Ale o co chodzi? To jakieś czary czy inne zabobony? Z pewnością wielu z Was zada to pytanie. I uwaga, sami będziecie musieli sobie na nie odpowiedzieć. Moja przygoda z tymi tajemniczymi zakątkami zaczęła się podczas wyprawy na warsztaty coaching w drodze. Wówczas to temat zainteresował mnie do tego stopnia, że sama postanowiłam go zgłębić, poświęcając na to kilka ładnych wieczorów. W związku z tym powstał tekst o czakramach Ziemi, w którym przeczytacie nieco więcej na temat całej teorii. Artykuł zawiera listę takich miejsc z całego świata. Natomiast miejsca mocy istnieją także w Polsce. U nas…
-
Wsteczna Delta Świny, czyli nasz polski archipelag
O wyspie Wolin i Wolińskim Parku Narodowym każdy kiedyś uczył się na lekcjach geografii. Patrząc na mapę zawsze wydawało mi się, że to strasznie daleko i jakoś nigdy w te strony się nie zapuściłam. No dobrze, z małym wyjątkiem. Kiedy to w wieku trzech lat pojechałam z rodzicami na tzw. wczasy. Jednak z tamtego pobytu niewiele zapamiętałam. I w końcu niecałe dwa lata temu nadarzyła się okazja, by lepiej poznać ten rejon. Międzyzdroje oraz ich okolice mogą pozytywnie zaskoczyć. Takim zaskoczeniem był właśnie rejs po Wstecznej Delcie Świny. Już patrząc na mapę, dokładnie widać, że nie jest to typowa delta, rozgałęziająca…
-
Czerwone Wierchy po raz pierwszy
Na drugi dzień mojego wrześniowego pobytu w Tatrach w 2008 roku wybrałam sobie dość długi i wymagający szlak na Czerwone Wierchy. Pogoda już nieco się zmieniła, niebo pokryło się dość gęstymi chmurami. No tak, czy będą jakiekolwiek widoki? Wyruszyłam dość wcześnie rano, busik z dworca zawiózł mnie do Doliny Kościeliskiej, skąd rozpoczęłam wędrówkę. To jedna z moich ulubionych dolin, dużo przytulniejsza od Chochołowskiej, często krajobrazowo przypomnająca Pieniny. Dolina prowadzi do Schroniska Ornak, w którym lubię zatrzymać się na naleśniki i szarlotkę. Na Czerwone Wierchy prowadzi szlak czerwony. Gdy tylko zobaczyłam pierwszy szlakowskaz, skręciłam w lewo i podążyłam leśną ścieżką. Szacowany czas…
-
Dobre bo polskie, Dobre co polskie, Europa, Góry, Grześ, Polska, Rakoń, Tatry, W górach, Wołowiec, Wołowiec, Rakoń, Grześ
Wrześniowe Taterki… od tego wszystko się zaczęło
W Taterki śmigam już za dwa dni, po kiluletniej przerwie. Każdy kolejny wypad przywołuje we mnie szereg wspomnieć z pierwszych samotnych wędrówek, bo to właśnie one tak naprawdę obudziły we mnie podróżniczego ducha. Wszystko zaczęło się od zdobycia Sławkowskiego Szczytu oraz dwukrotnego samotnego wypadu w nasze polskie Tatry. Nie od rocznego pobytu w Belgii, czy trzymiesięcznej banicji w Austrii, a właśnie od naszych pięknych polskich gór.
-
Trochę wsi w dużym mieście, czyli co kryje skansen w Lublinie
Skansen Wsi Lubelskiej odwiedzić chciałam już od jakiegoś czasu. Byłam w nim tylko raz i to bardzo dawno temu, więc ekspozycję pamiętałam jak przez mgłę. Poza tym uwielbiam starocie, antyki, rzeczy sprzed lat, bo one mają dusze. Zawsze lubiłam zakradać się na strych u mojej babci i tam wygrzebywać różne skarby. W ogóle jestem jakaś taka retro, dlatego w takie miejsca zaglądać uwielbiam. Ekspozycja skansenu podzielona jest na siedem części: Wyżynę Lubelską, Roztocze, Powiśle, Podlasie i Polesie Lubelskie, Nadbuże oraz sektor dworski i miasteczkowy. Obszar dość spory, więc na zwiedzanie zarezerwujcie sobie minimum dwie godziny. Do skansenu dojedziemy autobusem nr…
-
W gorącej wodzie kąpana, czyli niedziela w uniejowskich termach
Jakiś czas temu natknęłam się na artykuł o basenach termalnych niedaleko Łodzi. To pierwsze w Polsce uzdrowisko termalne. Znajduje się ono w Uniejowie, małym miasteczku, o którym jeszcze kilka lat temu nawet nikt nie słyszał. Zdjęcie w gazecie wyglądają zachęcająco, źródła jawią się niczym kompleks basenowy w dobrym hotelu z wysepkami i zjeżdżalniami wplecionymi w termy. Skoro to niedaleko Łodzi, to i niedaleko Warszawy. Może warto się wybrać i zafundować sobie całodzienny relaks? Dziś nadarzyła się pierwsza okazja i na własnej skórze przetestowałam uniejowskie solanki. TERMY Wszystko zaczęło się od termalnych źródeł solankowych, na których położone są okolice. O ich…
-
Zamki, mury, baszty i toruńska starówka
Będąc w Toruniu nie można nie odwiedzić jego starej i urokliwej starówki. Ratusz Staromiejski, Dwór Artusa oraz stare mury i baszty tworzą niesamowity średniowieczny klimat. Zespół staromiejski Torunia jest jednym z najcenniejszych zespołów zabytkowych w Polsce. W 1997 został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obejmuje Stare i Nowe Miasto z zachowanym prawie bez zmian XIII-wiecznym układem urbanistycznym oraz teren zamku krzyżackiego. Zabytki Torunia znajdują się na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego. Toruńska starówka została uznana w 2007 roku w plebiscycie Rzeczpospolitej za jeden z siedmiu cudów Polski. Toruński Rynek oraz Ratusz Staromiejski zajęły 3. miejsce w plebiscycie czytelników polskiej edycji National Geographic na 30 najpiękniejszych miejsc na świecie. Miasto…
-
Anioły, kokoszki, koty i inne dziwne stwory, czyli co się kryje w toruńskich starych murach i kamienicach…
Z czym kojarzy się Toruń? Oczywiście z Mikołajem Kopernikiem i piernikami. Mi jednak od tej pory będzie się również kojarzył z dziwnym małymi figurkami wkomponowanymi w mury oraz nietypowymi rzeźbami, takimi jak piernikarka czy przekupka. Co chwilę napotykane statuetki bardzo przypominają te w Bratysławie, gdzie całe stare miasto usiane jest dziwnymi figurkami. Rycerze z ceramiki, zagadkowe drzwi na łąkę, twarze mieszczan w kryptach, siedzące kokoszki i wylegujące się koty na parapetach to ozdoby, które pojawiają się na średniowiecznych murach w Toruniu. Efekt jest naprawdę ciekawy, ale i pomysły dają do myślenia, bo jak tu się nie zastanawiać, co autor miał…
-
Żywe Muzeum Piernika, czyli o tym, jak prawdziwe pierniki wypiekać trzeba…
GALERIA Goździki, cynamon, gałka muszkatołowa, imbir, kardamon, miód i czarny pieprz… to magiczne przyprawy, którym toruńskie pierniki zawdzięczają swój nieziemski smak. I to właśnie od tej ostatniej nazwa tych łakoci się wywodzi, a konkretnie od staropolskiego słowa “pierny“, czyli pieprzny. Na lekcję wypieku wg tradycyjnej receptury można się udać do Żywego Muzem Piernika w Torunie, gdzie pod okiem mistrza piernikarskiego oraz Wiedźmy Korzennej można zgłębić owe tajniki. Z takiej okazji nie możemy nie skorzystać. Udaje nam się zapisać na wejście na 16:00, chętnych jest naprawdę dużo, więc miejsca trzeba rezerwować. Muzeum Piernika mieści się w zabytkowej kamienicy na toruńskiej Starówce, przy…
-
Pierwsze kroki w Toruniu
Tegoroczna majówka, która w zasadzie zaczęła się już w kwietniu była nie lada okazją do dłuższego wypadu i zwiedzania. Biorąc trzy dni urlopu można było pozwolić sobie na dziewięć dni odpoczynku. Jako że w kwietniu u mnie odpoczynek już był, i to na rajskich wysepkach, majówkę postanowiłam spędzić w naszym pięknym kraju. I tak oto nadarzyła się okazja do wypadu do Torunia, co by wesprzeć i zagrzać do boju naszego Przema, który startował w imprezie biegowej 10km Run Toruń 2013. Toruń na weekend to świetny pomysł pod każdym względem. To kawałek historii, piękna tradycja oraz podróż kulinarna. W Toruniu nigdy nie…









