• Ameryka Północna,  Meksyk

    W republice Majów, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Meksyku

    Od razu się przyznam… nie był to wyjazd backpackerski, a raczej “bagpackerski”. Tym razem ominęło mnie dźwiganie plecaka oraz długie, niekiedy nocne przemieszczanie się autobusami. I wiecie co? Wcale nie było tak źle. Na początku może dziwnie, bo jakiś taki człowiek mniej zmęczony, mniej sponiewierany, zupełnie jak nie na urlopie;) Podróżując samochodem można się wyspać, można oszczędzić kręgosłup, a przede wszystkim można o wiele więcej zobaczyć oraz dotrzeć do miejsc poza głównym szlakiem, a co się z tym wiąże mieć niektóre atrakcje tylko dla siebie. Wynajęcie samochodu na Jukatanie to bardzo dobry pomysł i nie mam absolutnie żadnych wyrzutów sumienia, że w końcu było wygodnie;) Plan był ambitny, jak zawsze zresztą, jednak nie było to ekstremum. Przejechaliśmy ponad 2000 km, choć tak naprawdę wcale tego nie odczuliśmy. Odwiedziliśmy trzy stany: Jukatan, Campeche oraz Chiapas. Podróż rozpoczęliśmy w Cancun, gdzie spędziliśmy noc i pół dnia, a następnie ruszyliśmy w stronę Zatoki…