• Afryka,  La Digue,  na Seszelach,  Praslin,  Seszele

    Z kamerą wśród plaż, czyli najpiękniejsze plaże rajskich Seszeli

    “Cel, a co ty będziesz tam zwiedzać?” – pytali mnie znajomi przed wyjazdem do raju. “Jak to co?” – odpowiadałam. “Plaże przecież!” Bo po co by innego jechać w takie miejsce? Jakkolwiek to brzmi, ale właśnie tak jest, na Seszelach zwiedza się plaże…  a tych jest tam pod dostatkiem, większe, mniejsze, łatwiej lub trudniej dostępne. Takie piękno nie może się znudzić, natura w najlepszym wydaniu. Które plaże urzekły mnie najbardziej? Odpowiedź znajdziecie poniżej, niemniej od razu dodam, że na żywo miejsca te robią o wiele większe wrażenie. Mój numer jeden, najczęściej fotografowana plaża Seszeli, okrzyknięta jedną z najpiękniejszych plaż świata. Zupełnie zasłużenie. To jedyna plaża, gdzie trzeba zapłacić za wstęp, leży ona na terenie parku. Ścieżka prowadzi przez bananowe oraz waniliowe pola, które potem zamieniają się w charakterystyczne granitowe skały. Nie ma tu żadnego hotelu, niemniej można napić się wody kokosowej lub świeżo wyciskanego soku w jednym z owocowych barów. Woda jest…

  • La Digue,  Praslin,  Seszele,  Uncategorized

    Pierwsze wrażenia po powrocie z seszelskiego raju

    To miał być prawdziwy wypoczynek. Bez napiętego grafiku, bez gonitwy i ciągłej zmiany miejsca. I tak właśnie było. Wiadomo, kto by się spieszył w raju? Bo właśnie z tym kojarzą się Seszele, z rajskimi wyspami, pięknymi piaszczystymi plażami, pochylającym się ku wodzie palmami oraz malowniczymi głazami, dekorującymi niemalże każdą z plaż. Seszele to archipelag, w skład którego wchodzi aż 115 wysp i wysepek, z czego tylko 33 są zamieszkałe. Największa to Mahe ze stolicą Victoria, to tutaj wylądujecie, gdy obierzecie ten właśnie kierunek. Seszele kojarzą się z czymś jeszcze. Z wysokimi cenami. I rzeczywiście, ogólnie jest drogo, niemniej można tu przeżyć za rozsądne pieniądze, nie wydając więcej niż w Europie. Największy wydatek to bilet lotniczy oraz zakwaterowanie, choć jest i na to sposób, jeśli zdecydujemy się na tzw. self-catering. Prawdopodobnie przez wysokie ceny oraz zakaz biwakowania, nie spotkacie tu podróżującej młodzieży. Nie ma tu hosteli, oferujących tanie noclegi, a rozbijanie…