• Podróże 2015
    Zapiski różne

    Co się działo w 2015, czyli czas podróżniczych podsumowań

    Podróżniczy 2015? Jaki był? Z pewnością nie taki, jak planowałam. Zastanawiałam się, czy zabierać się za jakiekolwiek podsumowanie, czy podliczyć odbyte wyjazdy i te anulowane? Czy bilans nie wyjdzie ujemny? Jednak im bardziej o tym myślę, tym wyraźniej nasuwa się jeden wniosek, bardzo oczywisty wniosek. Nie o liczby tu chodzi, a o spełnione marzenia i gdy się krótką chwilkę zastanowię, to kilka przecież się ziściło, a przede wszystkim rozpoczęła się, mam nadzieję, najdłuższa podróż w moim życiu. POLOWANIE NA ZORZĘ W ubiegłym roku o tej porze właśnie pakowałam mój mały plecak, w który próbowałam wcisnąć spodnie narciarskie, śpiwór, ubrania i prowiant na kilka dni. O dziwo, podręczny Wizzara jest całkiem pojemny. Rok 2015 zaczęłam w towarzystwie fajerwerków, jakie zaserwowała nam daleka północ w Nordnes. Zobaczyć zorze polarną na żywo? Bezcenne i wciągające. Wyruszając z zapowiedziami bardzo kiepskiej prognozy pogody na nadchodzące dni, wracałam w świetnym humorze, bo szczęście dopisało. TAJLANDIA NA…