• Co zobaczyć w Tunezji
    Afryka,  Chebika,  Tunezja

    Chebika, malownicza oaza u podnóża Gór Atlas i pechowa końcówka wycieczki

    Czy na pustyni jest tylko pustynia? Okazuje się, że nie, że są tam urocze zakątki otoczone gajami palmowymi, które kryją życiodajną wodę w postaci schowanych wśród skał zielonych jeziorek. Właśnie dojeżdżamy do jednego z takich miejsc. Chebika to najbardziej wysunięta na południe i położona przy przejściu granicznym z Algierią oaza. Dojechać tu można jedynie samochodem terenowym z napędem na cztery koła. Życie oazy uzależnione jest od wody. Chebika istnieje dzięki źródle tryskającemu z górskich skał. W starożytności, mieściła się tu osada rzymska Ad Speculum, później służyła jako górskie schronienie dla Berberów. W starożytności, mieściła się tu osada rzymska Ad Speculum, później służyła jako górskie schronienie dla Berberów. Ta stara osada została znacznie zniszczona przez powódź w 1969 roku, obecnie miejscowa ludność mieszka w komfortowej Nowej Szabice położonej na górskiej równinie. Po wysiadce z jeepa uderza nas fala gorąca, na zewnątrz panuje niemiłosierny skwar. Udajemy się za naszym przewodnikiem na początek…

  • Wioska George'a Lucasa w Tunezji
    Afryka,  Tunezja,  wioska George’a Lucasa

    Jeep Safari, czyli Gwiezdne Wojny pośrodku pustyni oraz piękne Góry Atlas

    Jeep Safari… oł je… kosmiczna prędkość po pustynnych wydmach wprost do wioski Gwiezdnych Wojen. Nawet mi, nie-fance tejże serii, taka perspektywa bardzo się podoba. Jeepy już czekają. Trzeba wsiadać szóstkami, najlżejsze osoby, czyli my kobiety oczywiście, wędrują na sam tył, w środku zasiadają panowie, koleżance koło kierowcy się poszczęściło, będzie miała niezłą jazdę i widoki;) Powoli ruszamy przez miasteczko, by wjechać na szutrową drogą coraz bardziej przybliżającą nas do prawdziwego rajdu. Nasz kierowca nieco się ociąga, nagle zostajemy na szarym końcu, podcza gdy reszta ostro pędzi i tylko kurz widać z daleka. Może by tak zagadnąć i powiedzieć, że my się przecież wcale nie boimy, chociaż ja nie jestem tego taka pewna;) Próbujemy mu tłumaczyć, że może więcej gazu, może szybciej, niech przyciśnie… niestety ciężko się dogadać, kierowca mówi tylko po francusku i to też niezbyt składnie. To teraz inaczej, pokazujemy o co chodzi i chyba rozumie, bo jak się okazuje…

  • Afryka,  Tunezja,  Tunezyjskie filmiki

    Saharyjskie filmiki… czyli co się działo na szlaku na pustynię

    Zaczynamy od El Jem, czyli starego rzymskiego amfiteatru, trzeciego takiego obiektu pod względem wielkości. Budowla zachowana jest w naprawdę imponującym stanie, można wejść na poszczególne piętra i spróbować wczuć się w widza niegdysiejszych przedstawień. Wielka arena, a na niej galdiatorzy gotowi walczyć do ostatniego tchu, czy to z innym gladiatorem, czy też dziką bestią… Widoki za oknem coraz bardzie pustynne, góry, palmy, czuć egoztykę. Jedziemy na południe, kierunek Matmata, ziemia starych Berberów. Domy wydrążone w ziemi to tradycja sięgająca aż 400 lat wstecz. Do mieszkania zawsze wchodzi się przez jamę wydrążoną w ziemi, korytarzem aż do swego rodzaju podwórka czy dziedzińca… Z podwórka wchodzi się do mieszklanych pomieszczeń, które są nad wyraz skromne. Po berberyjskiej gościnie ruszamy przez góry do Douz, na Saharę w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Zanim tam dotrzemy, musimy pokonać górskie serpentyny podczas prawdziwego oberwania chmury. Autobus przecieka, błyskawice walą, a my w ciszy czekamy na koniec tej apokolipsy……