Dzień nad alpejskim Jeziorem Como, część 1.: Lecco, Varenna i Bellagio

FacebookTwitterGoogle+PinterestWordPress

Kolejny dzień w Lombardii planuję spędzić w Alpach nad Jeziorem Como, które swoim pięknem przyciągnęło także wielkie hollywodzkie gwiazdy. To tutaj znajdziemy wille, takich sław, jak George Clooney, Madonna i Brad Pitt. Lago di Como znajduje się w Lombardii, niewiele ponad 50 km od jej stolicy Mediolanu. Jeszcze bliżej nad jezioro jest z Bergamo, skąd można tam dojechać pociągiem. I tak też robię.


Najpierw muszę dojechać do miejscowości Lecco, która to położona jest już na jeziorem i stanowi stolicę prowincji o tej samej nazwie. Pociąg mam o 8:08. Wpadam na stację i spoglądam na tablicę z rozkładem. Już tylko kilka minut do odjazdu! Kolejka w kasie całkiem spora, na szczęście są biletomaty, kóre znam już z wypadu do Bolonii. Kupuję szybko bilet i wygodnie płacę kartą (gotówką oczywiście też można). Bilet kosztuje 3,45 EUR i ważny jest przez 3 godziny. Bilet należy obowiązkowo skasować w kasowniku przed zejściem na peron, inaczej będzie nieważny (uwaga: biletów na pociągi dalekobieżne z miejscówkami nie trzeba kasować). Kasowniki są dwóch kolorach: żółte na duże bilety do pociągów RE „regional express”, czyli „pospiesznych” oraz niebieskie – na małe bilety do pociągów R „regional”, czyli osobowych. Na tablicy wyświetla się peron 1 z jakimś dopiskiem… hm, coś pewnie musi to oznaczać, bo na peronie 1 żadnego pociągu nie ma. Pytam pewnego starszego pana o pociąg do Lecco i pokazuje mu tablicę z rozkładem, ten prowadzi mnie do samego pociągu (ależ miło). Jak się okazuje pociąg do Lecco odjeżdzą faktycznie z peronu 1, ale z toru oporowego, czyli po wyjściu z poczekalni należy pójść w prawo aż do końca budynku i po prawej stronie będzie dodatkowy tor. Podróż trwa 40 minut i mija całkiem spokojnie prawie do samego końca, kiedy to grupka rozkrzyczanych Włochów wsiada do mojego wagonu i zajmuje miejsca również obok mnie:) Chłopaki jadą chyba na piknik nad jezioro, bo dźwigają kilka przenośnych lodówek i jak to Włosi, od samego początku impreza, czyli głośne rozmowy, a wręcz przekrzykiwanie się, śpiewanie i klaskanie:) A za oknem widać już piękne alpejskie widoki.

LECCO

Wysiadam wreszcie na stacji końcowej i próbuję namierzyć starówkę. Wcześniej zaglądam jeszcze do budynku dworca, są dwie kasy, ale biletomatu takiego jak w Bergamo nie widzę. Jako że mam godzinę do następnego pociągu ruszam w miasto. Ze stacji idę po prostu ulicą przed siebie, trzeba przejść przez pasy i potem idzie się już deptakiem. Pewna Włoszka zapytana, jak dojść do jeziora, macha rękami i wskazuje na wprost. W pewnym momencie w bocznej uliczce po prawej stronie dostrzegam piękny kościółek na tle gór, widok jest niesamowity, skręcam więc i idę w tę stronę. Małą uliczkę dochodzę do placu, z którego widać już jezioro i na  którym stoi pomnik Mario Cermenati, włoskiego polityka związanego z tą miejscowością. Kościółek jest za moimi plecami, postanawiam więc najpierw zajrzeć tam. Wchodzę po schodkach, a potem do środka. Wystrój jest naprawdę piękny. Kościół ten romańska bazylika św. Mikołaja (San Nicola), przebudowana w późniejszych epokach.

338.JPG 343.JPG

348.JPG

Pomnik Mario Cermenati

352.JPG 355.JPG

Po zwiedzeniu kościoła udaję się już prosto nad jezioro, nad którym znajduje się ładna promenada. Widoki niesamowite! W jeziorze przy samym brzegu pływają ryby, spotykam nawet dwóch wędkarzy. Jakiś rowerzysta prosi mnie o zrobienie zdjęcia, chwilkę rozmawiamy, po czym ruszamy dalej. Idę jeszcze kawałek wzdłuż jeziora i dochodzę do momentu, gdzie widać dalszą część jeziora otoczoną za każdej strony Alpami. Chwila odpoczynku na ławeczce i kontemplacja:)

361.JPG 364.JPG 370.JPG 374.JPG 378.JPG

Godzinka szybko zlatuje, czas wracać na dworzec i ruszać dalej. Trochę źle obliczyłam czas, na stację wpadam w ostatniej chwili i niestety bilet do Varenny muszę zakupić w kasie, przy której jest kolejka. Sprawdzam jeszcze szybko automat stojący tuż obok (jest inny niż znane mi biletomaty), ale nie, biletu w ten sposób nie kupię, nie da się łatwo wybrać miejscowości, a ja nie mam już czasu na rozszyfrowanie. Kupuję wreszcie bilet w kasie i pędzę na peron, wsiadam w ostatniej chwili. Bilet z Lecco do Varenny kosztuje 2,75 EUR i w zależności od pociągu jedzie się albo 20 minut, albo 37 minut (ten zatrzymuje się na wszystkich stacjach). Ja trafiam na ten szybszy. Pociągi kursują często, dwie minuty po pełnej godzinie (ten szybszy) oraz 15 minut po pełnej godziny (ten wolniejszy). Trzeba koniecznie usiąść po lewej stronie, by podziwiać przepiękne widoki za oknem.

 

VARENNA

Stacja w Varennie jest bardzo mała, budynek z kasami niestety zamknięty. Można jedynie sprawdzić tablicę z rozkładem. Zastanawiam się, gdzie też kupię bilet powrotny i jak się okazuje, można go kupić w centrum turystycznym w miasteczku lub u konduktora już pociągu. Zatem ruszam na poszukiwanie portu i promów. Oznaczenia są bardzo dobre, podążam za ludźmi i za postawionymi znakami.

395.JPG 397.JPG 400.JPG 402.JPG

Dochodzę jeziora, troszkę jakby tu chłodniej. Rozglądam się i szukam przystani promowej, jest po lewej stronie. W oddali widać przypływający statek. Mam dwie opcje, albo zaczynam od Bellagio i potem płynę do Menaggio, albo odwrotnie. Rozkład promów mam przy sobie spisany ze strony Internetowej. Okazuje się, że za chwilę odpływa prom do Bellagio, kupuję więc bilet i idę we wskazane miejsce. Bilet kosztuje 4,60 EUR. Jeśli ktoś planuje płynąć jeszcze do Cadenabbi, opłaca mu się kupić bilet całodzienny za 15 EUR. Promy są naprawdę duże, oprócz samochodów osobowych pomieszczą również autobusy.

411.JPG

Kasa biletowa

417.JPG 674.JPG

Odpływamy… Ludzi jest całkiem sporo, ale każdy znajduje sobie dogodne miejsce do podziwiania widoków i robienia zdjęć. Varenna wygląda naprawdę urokliwie z pokładu naszego statku.

696.JPG 431.JPG

 

Zbliżamy się do Bellagio…

456.JPG 460.JPG 474.JPG 479.JPG

BELLAGIO

Wysiadam i zastanawiam się, co dalej. Mapy ani żadnego przewodnika nie mam, trzeba więc będzie poruszać się za innymi turystami (oczywiście przed wyjazdem research w Internecie zrobiłam). Nieopodal dostrzegam jednak parę, która przypłynęła tym samym promem i żywo dyskutuje z przewodnikiem w ręku. Podchodzę i pytam, czy wiedzą, w którym kierunku i co można tu zobaczyć, a oni podsuwają mi mapkę do sfotografowania. Czyli nie jest źle, zgubić się nie powinnam, poza tym to bardzo mała miejscowość. Przed zwiedzaniem próbuję namierzyć jakąś toaletę, ale bezskutecznie. Wchodzę zatem do pierwszej restauracji i grzecznie pytam, czy mogę skorzystać. Pan się oczywiście zgadza, ale zadowolony chyba nie jest, za to ja bardzo:)

Ruszam w lewo przed siebie i idę w kierunku zabytkowego kościółka na wzgórzu. Samo miasto to z grubsza dwie równoległe aleje – jedna przy brzegu, druga nieco wyżej. Połączone są one albo uroczymi wąskimi uliczkami, albo równie ładnymi schodami. Przy ulicy biegnącej w stronę jeziora znajdują się liczne małe sklepiki i bary, z których czuć woń włoskiego espresso. Po drodze mijam owe urocze wąskie uliczki prowadzące na górę, po czym dochodzę do większej drogi, przy której znajduje się Willa Serbelloni. To jeden z najstarszych i najbardziej eleganckich hoteli w rejonie jeziora Como, a także jedyny w Bellagio luksusowy hotel 5 gwiazdkowy.

497.JPG

Idę dalej zakręcającą droga pod górę i dochodzę do romańskiej Bazyliki S. Giacomo i placu przy bazylice. Bazylika pochodzi z XII w.

504.JPG 506.JPG 516.JPG 507.JPG

Przy placu przed bazyliką (po przeciwnej stronie bazyliki) stoi niepozornie wyglądająca wieża będąca pozostałością po średniowiecznych fortyfikacjach miasta. Ponadto na środku znajduje się fontanna, którą przeniesiono sprzed Willi Gotica i na której postawiono później Madonnę Pielgrzymów. Za tą wieżą są schody, które nie tylko mnie intrygują. Grupka turystek z mapą w ręku próbują rozszyfrować, dokąd owe schody prowadzą. Mapa niestety niewiele mówi na ten temat, postanawiam więc sama się przekonać. Dziewczyny obierają inny kierunek, gdyż szukają jakiejś willi. Wchodzę w bardzo wąską uliczkę i ruszam przed siebie. Jak się okazuje prowadzi ona za kaminicami do głównej ulicy, do której prowadzą schodki z dolnej części miasta. Czyli jednak się nie zgubiłam, szkoda:(

Schody Sebelloni - łączą dolną część miasta z górną. Kiedyś to był kanał otoczony z prawej strony wysokimi murami miejskimi. Teraz jest to aleja z kolorowymi sklepami, restauracjami i kawiarniami.

522.JPG 524.JPG

Na głównej ulicy w wyżej partii można kupić pizzę (i nie tylko) na wynos.

527.JPG

Postanawiam zawrócić i jeszcze raz przeszukać okolice bazyliki, którą mijam i dochodzę do pięknego molo, z którego rozciąga się przepiękny widok na jezioro o góry.

538.JPG 539.JPG 540.JPG 546.JPG

Chwila odpoczynku i idę dalej, znowu wracam na starówkę. Tym razem na placu przy kościółki dwie rzeczy zwracają moją uwagę, a mianowicie pewien rycerz pilnujący mieszkania na pierwszym piętrze oraz duża klatka z kanarkami na balkonie.

537.JPG 533.JPG

Dla mnie to ciągle jeszcze za mało. Idąc w przeciwnym kierunku do kościoła i mijając starówkę dostrzegam  zachęcającą ścieżkę z licznymi schodkami, która wije się między ogrodzeniami ogrodu. Z daleka widzę, że ktoś tam skręcił, no dobrze… idę i ja.

558.JPG

Najpierw idę w górę, by potem schodkami znowu zejść w dół…

552.JPG

… i dojść do uroczych włoskich domków…

553.JPG

 … i do zatoczki.

557.JPG

Wracam tą samą drogą i dochodzę jeszcze do Villi Gotica, niegdyś neogotyckiego kościoła anglikańskiego z XIX wieku, obecnie budynku prywatnego.

560.JPG

Chwilę spaceruję jeszcze po starówce i postanawiam udać się do przystani, by popłynąć dalej. Okazuje się, że prom do Menaggio będzie za 15 minut, a więc długo czekać nie muszę. Kupuję bilet i biorę jeszcze rozkład promów, cena biletu taka sama jak z Varenny do Bellagio, czyli 4,60 EUR. Na jednej z ławeczek czekam na statek podziwiając piękne widoki.

Dalszą część relacji znajdziecie we wpisach:

Dzień nad alpejskim Jeziorem Como, część 2: Menaggio i Varenna
Relacja z Bergamo

Relacja z Mediolanu

 

KOSZTORYS Lecco – Varenna – Bellagio

Bilet na pociąg z Bergamo do Lecco – 3,45 EUR

Bilet na pociąg z Lecco do Varenny – 2,75 EUR

Bilet na promo z Varenny do Bellagio – 4,60 EUR

Jedzenie – mam swoje zapasy (kanapkę oraz dwa pomidory jeszcze z Polski, dwie bułeczki ze śniadania)

Woda mała – 0,50 EUR

Mapka:


View Larger Map

34 Comments:

  1. Czekam na następną część relacji. W październiku jade w te same rejony.

  2. Jakoś nie umiałem znaleźć pod linkiem, ale jest na Stronie Głównej. Pozwolisz, że skorzystam z rad :)

  3. Właśnie wróciliśmy z Lombardii. Dziękujemy za cenne uwagi, bardzo sie przydały. Pozdrawiam Renata

  4. Wrażenia cudowne! Byliśmy w Lecco, Varennie, Bellagio, Menaggio, Bergamo i Mediolanie. Chcemy jeszcze kiedys wrócić nad jeziora.

  5. Ponad miesiąc temu miałam okazję odwiedzić Lecco. Ciekawie jest przeczytać jak inna osoba postrzega wizytę w tym mieście. Mam nadzieję, że kiedyś wróce nad jezioro Como i uda mi się zobaczyć inne, opisywane przez Ciebie miasta.

  6. A czy znacie moze ceny noclegów nad jeziorem Como?

    • Nie znamy. Jednak można sprawdzić na różnych portalach:)

    • Siedzę sobie właśnie przy szeroko otwartym oknie, przez które rozpościera się krajobraz z Como w roli głównej :) Planuję właśnie podróż promem i sprawdzam co i gdzie. Odpowiadając na pytanie: w październiku cena za studio z aneksem kuchennym i widokiem na jezioro to 80 euro. Oczywiście można znaleźć różne oferty. My trafiliśmy na taką i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Otoczenie wyborne! Ach! Żeby jeszcze doszczegółowić: zatrzymaliśmy się w Bellagio – tuż przy ogrodach Willi Melzi (obowiązkowy punkt programu) :)

      • Cena za studio nie mała, ale niestety Como jest drogie. Jednak widoki wynagradzają wszystko. Cieszę się, że wyjazd się udał.

  7. Bergamo i okolice

    Bardzo fajne i cenne uwagi. Również planuję zwiedzanie Bergamo Mediolanu, Jeziora Como i okolic. Myślałam o wynajęciu auta, ale Twoje opisy skłaniają mnie ku zmianie decyzji. Wygląda na to, że podróżowanie pociągami jest dużo tańsze i można jadąc podziwiać widoki. Rozumiem, że aby dostać się z Bergamo nad jezioro como trzeba jechać z przesiadką?

    • Tak, tak, trzeba się przesiąść. Zdecydowanie pociągami będzie taniej, a potem najlpiej przesiąść się na prom:) Ale to zależy, co chesz zobaczyć i ile masz czasu.

  8. Za 3 dni będę w Lombardii, nocując w Bergamo zamierzam zwiedzić jeszcze Mediolan i Jezioro Como. Twoje wskazówki są bardzo cenne i zamierzam zgodnie z nimi zwiedzać te miejsca :) . Mam pytanie, co to znaczy, ze bilet do Lecco ważny jest 3 godziny ? I gdzie trzeba sie przesiadać ?

    • Cześć Jaogodo, przepraszam za późną odpowiedź, nie było mnie w kraju i nie miałam dostępu do Internetu. To, że bilet ważny jest 3 godziny oznacza, że od momentu skasowania można z niego korzystać przez 3 godziny. Jeśli np. chciałbyś wysiąść na jakiejś stacji po drodze, to możesz śmiało to zrobić, oby z dojazdem do miejsca docelowego zmieścić się w tych 3 godzinach. Przesiadka do Varenny jest właśnie w Lecco. Pociąg z Bergamo do Lecco jest bezpośredni. Mam nadzieję, że wyjazd się udał. Pozdrawiam

      • Fajna relacja i też skorzystałem z niej będąc w ten weekend w okolicach Mediolanu / Bergamo. Wiele szczegółów zgadza się do dzisiaj – np. pociąg relacji Lecco-Bergamo nadal odjeżdża z peronu 1 „z dopiskiem” czyli bocznicy. Niestety jedną sprawę pominęłaś – miałem tę nieprzyjemność że kupiłem bilet w Mediolanie do pociąg RegionalExpress (RE) do Lecco na dworcu w automacie. Wybrałem w nim konkretny pociąg – godzina 8:20 (kupowałem pół godziny przed odjazdem). Na bilecie faktycznie była adnotacja że jest ważny 3 godziny, ale…ani automat ani facet sprawdzający bilety przy wejściu na peron (inaczej nie wpuszczali) nie wspomnieli że oprócz zakupu biletu trzeba go SKASOWAĆ w żółtych/niebieskich maszynkach które wiszą na dworcach i przy wejściu na peron. Był napis o tym na bilecie również po angielsku ale na odwrocie a nie przyszło mi do głowy go odwracać…Same maszynki nie mają na sobie słowa opisu po angielsku. Jak mówiłem automat nie informuje że tak naprawdę nie kupujemy biletu na pociąg który wybieramy na ekranie tylko na „relację” i dopiero kasownik który nabija godzinę powoduje że bilet jest ważny. Tak samo ani słowa na temat kasowania biletów nie powiedziała mi pani w kasie w Lecco! Niestety w moim przypadku skończyło się to karą od konduktora (notabene nie mówił ani słowa po angielsku) w wysokości 9 euro (a bilet kosztował 4,5euro) bo bilet który miałem był według niego nieważny…niestety zero miłego podejścia do turysty którego się o niczym nie informuje bo skąd niby mam wiedzieć że jak proszę o bilet na pociąg za 15 minut to płacę i dostaję wcale nie bilet na ten pociąg??? Żeby było zabawniej to biletów na pociągi dalekobieżne – z miejscówkami – nie trzeba kasować…Dopisz proszę info o kasowaniu biletów do relacji – może ktoś zaoszczędzi kilka euro….PS. Automaty do kasowania są dwóch rodzajów – żółte na duże bilety do pociągów RE „regional express” – „pospiesznych” i niebieskie na małe bilety po pociągów R „regional” – osobowych

        • Cześć Piotrze, dzięki za zwrócenie uwagi. O kasowaniu pisałam w relacji o Wenecji, tutaj zwyczajnie o tym zapomniałam. Dodam i tutaj. Rzeczywiście, nikt tam o tym nie informuje i nigdzie nie ma żadnych wskazówek, co jest słabe. Przykro mi, że zapłaciłeś karę, rozumiem, że tłumaczenie o braku informacji nie pomogło?:(

          • No niestety nie pomogło, zresztą ciężko o to było bo pani konduktor nie umiała słowa po angielsku więc próbowałem coś pertraktować z jakimś uczynnym pasażerem ale bez efektu. No niestety niezbyt miłe podejście do turysty…nie rozumiem też dlaczego automat ani nie „stempluje” od razu biletu skoro wybrałem konkretne połączenie ani nawet nie wyświetla ostrzeżenia że trzeba taki bilet jeszcze ręcznie skasować…

  9. Właśnie planuję mini wypad do Włoch w czerwcu. I jedną z dwóch opcji jest Bergamo, Como, Varenna… Zaczęłam się jednak wahać, czy to dobry pomysł, bo będziemy z 10-miesięczną córką i z wózkiem, a tam zdaje się schody wszędzie…
    Na ile można się swobodnie poruszać i zobaczyć te miasteczka bez chodzenia za wiele po schodach?

    • Cześć Sylwio, ciężko odpowiedzieć jednoznacznie. Tak, schody są. Sam teren miasteczka Varenna jest pofalowany i trzeba czasem wdrapać się wyżej, również po schodach. Niemniej można zawsze wybrać drogę bez. W każdym miasteczku jest bulwar przy jeziorze, spacer na pewno będzie bardzo przyjemny. Pozdrawiam!

  10. Dzień dobry, za kilka dni rozpoczynam swoją wyprawę nad jezioro Como. O ile sprawa z pociągami jest dla mnie oczywista tak mam problem ze znalezieniem rozkładu promów. Czy mogłabym prosić o pomoc. Gdzie mogłabym zapoznać się z godzinami kursów. Generalnie będę w Varennie dość późno (ok. 20:00). Wierzę, że promy pływają do późnych godzin. Czy ktoś ma jakąś wiedzę, z którą chciałby się podzielić. Będę zobowiązana. Pozdrawiam,
    Monika

  11. Hej. Dzięki za świetną relacje :)
    W drugiej połowie lipca będę w Como. Będę chciała zwiedzić miasteczka w koło jeziora. Czy faktycznie jest tak, że można kupić bilet całodzienny i przemieszczać się promem? W Como będę nieopodal Placu Volta. Nastawiam się na piesze wycieczki i Funicolare :)

    • Hej, dzięki za miłe słowa. Tak, naprawdę tak jest, a przynajmniej było, kiedy ja tam byłam. Całodzienny jest droższy, opłaca się przy 4 przeprawach.

  12. Trafilam na twoj post szukajac informacji o miescie Lecco. Mysle, zeby wybrac sie tam na tydzien swiateczny. Myslisz, ze to dobry pomysl?
    Milan + Lecco na tydzien ?
    Super post, zachecam do ogladania, czytania i odwiedzenia danego miejsca :)
    Pozdrawiam!

    • Dzięki za miłe słowa. Szczerze powiem, że nie wiem, czy to dobre miejsce na tydzień świąteczny. Nie wiem, czego oczekujecie i jak wygląda tam ten okres. Niemniej rejon jest przepiękny, więc jeśli szukacie malowniczego miasteczka, to może być dobry pomysł… jeśli pogoda dopisze. Pozdrawiam!

  13. Własnie wróciłam z Bergamo. W dużej mierze, dzięki Tobie była to cudna wyprawa. Jestem zachwycona Citt Alta, Jeziorem Como, Lecco i Varenną. Inaczej też spojrzałam na Mediolan. Wykorzystałm wiele Twoich praktycznych wskazówek, więc spokojnie mogłam skupić się na podziwianu niesamowitych widoków, jedzeniu pyszności i robieniu zdjęć.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę wielu przyjemności!

    • Bardzo miło mi to czytać, cieszę się, że pomogłam. Polecam również wycieczkę w drugą stronę do Sirmione nad Jezioro Garda. Wpis z praktycznymi wskazówkami niedługo ukaże się na blogu. Pozdrawiam:)

  14. Moim zdaniem warto poświęcić więcej czasu na Varennę – po pierwsze ze względu na pizzę, niestety nie ma już kultowej pizzerii „take away”, ale nawet przy głównym placu można zjeść bardzo przyzwoitą. Po drugie dla Zamku Vezio – kapitalny widok!

  15. Witam, noclegi będziemy mieli w Bergamo. Ile godzin jest ważmy bilet na regionale w kierunku jeziora Como – 3 czy 6 godzin jak czytam w innych wpisach .
    Aby nie przepłacać w jakiej kolejności zwiedzać ?

    • Wtedy, kiedy ja podróżowałam, bilet na tej trasie ważny był 3 godziny, ważność zależy również od odległości. Zależy co się chce zwiedzać… Bergamo – Lecco – Varenna i potem Bellagio i może jeszcze Menaggio… to dobra kolejność.

  16. Witam serdecznie,
    Czy możesz w przybliżeniu określić ile czasu zajęła Ci ta wycieczka i jej poszczególne etapy? Jaka ilość czasu byłaby optymalna na każde miasteczko?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>