• Peru informacje praktyczne
    Afryka,  Ameryka Płd.,  Informacje praktyczne,  Peru

    Peruwiańskim szlakiem gringo na własną rękę – informacje praktyczne

    Planując wyjazd do Peru, wiedziałam, że chcę przemierzyć tzw. szlak gringo, czyli zobaczyć topowe miejsca, odwiedzane praktycznie przez każdego turystę. Z jednej strony tłumy (choć nie było tak źle), z drugiej miejsca, które powalają i nie bez powodu owe tłumy ściągają. Cały plan został ułożony przed wyjazdem, noclegi, lokalne przejazdy oraz bilety wstępu na najważniejszą atrakcję zabukowane zostały jeszcze w Polsce. Dzięki temu zbiłyśmy koszta, mogłyśmy zarezerwować tanie hostele oraz skorzystać z promocji linii lotniczych oraz przewoźnika autobusowego Cruz del Sur. Dwutygodniowa trasa obejmowała następujące miejsca i miejscowości: Lima – Huacachina – Paracas i Islas Ballestas – Arequipa – Kanion Colca – Puno i Jezioro Titicaca – Cuzco – Ollantytambo – Aguas Calientes – Machu Picchu – Ollantytambo (ruiny Inków w Świętej Dolinie) – Cuzco – Lima. Podróż odbyłyśmy na przełomie maja i czerwca 2016 roku, czyli na początku ichniejszej zimy. W Peru są dwie pory roku, od maja do października panuje zima, pora…

  • Peru w dwa tygodnie
    Ameryka Płd.,  Peru,  Slajder

    Pierwsze wrażenia po powrocie z Peru

    Zobaczyć kiedyś Machu… moje wielkie marzenie, wypowiedziane w pewnym wywiadzie, udzielonym ponad 10 lat do firmowego magazynu. Wówczas finanse kompletnie mi na to nie pozwalały, a tak daleka samodzielna wyprawa budziła lekkie przerażenie. Teraz po kilku latach podróżowania na własną rękę czekałam już tylko na bilety w atrakcyjnej cenie, by móc wreszcie zrealizować to marzenie. Byłaby to też moja pierwsza podróż do Ameryki Południowej, a podobno warto swoją przygodę z tym kontynentem zacząć właśnie od Peru. I tak oto British Airways wraz z LATAM sprawiły mi piękny prezent w postaci przelotu za 1200 zł z Amsterdamu do Limy i 22. maja w nocy znalazłam się w dawnym Imperium Inków. Dwa tygodnie w Peru… mało – ktoś powie. Tak, bardzo mało, by odwiedzić każdy ciekawy zakątek, jednak wystarczająco, by przemierzyć tzw. szlak gringo. Na miejscu pokonałyśmy ok. 3500 km różnymi środkami transportu, choć w zdecydowanej mierze przeważał autobus. Na dwóch odcinkach był to samolot Juliaca – Cuzco oraz Cuzco…