• Iran,  Keszm

    Kosmiczny kanion Chahkooh, czyli pierwszy dzień na Keszm

    O wyspie Keszm pierwszy raz przeczytałam na blogu Szwendalusa. To tam zobaczyłam zdjęcia kosmicznego kanionu, miejsca niesamowitego, nie z tego świata. Dziwne, pokręcone formy skalne, tworzące długie, niekiedy bardzo wąskie korytarze, przez które trzeba się wręcz przeciskać, od razu zadziałały na moją wyobraźnię. Wiedziałam, że jeśli kiedykolwiek odwiedzę Iran, to z pewnością zrobię wszystko, by dotrzeć do kanionu Chahkooh. I w zasadzie wcale nie musiałam długo czekać, bo za rok marzenie się spełniło i wraz z Assadem i Kingą miałam okazję odbyć mały trekking w tym magicznym miejscu. Na Keszm dopływamy promem z Bandar Abbas po powrocie z wyspy Hormoz. Bilet kosztuje 125 000 riali za osobę, podróż trwa około półtorej godziny. Standard promu niczym nie odbiega od naszych europejskich, podczas rejsu czas można umilić sobie irańskim filmem, puszczonym na dużym płaskim telewizorze. Prom cumuje na przystaniuwe wschodniej części wyspy, w pobliżu miasta Keszm, my jednak od razu jedziemy dalej na umówioną na couchsurfingu kwaterę. Assad, u którego nocujemy,…

  • Azja,  Iran,  Qom

    Krótka wizyta w Kom, świętym mieście szyitów

    Z Teheranu od razu ruszamy do Qom, świętego miasta szyitów. Zwiedzanie stolicy zostawiamy na koniec, choć jak się potem okaże, ze względu na święto Aszura, większość obiektów będzie zamknięta. To jednak nie sprawi, że będziemy się nudzić. Do Qom można dojechać zarówno pociągiem, jak i autobusem. My wybieramy tę drugą opcję. Odległość od Teheranu to 148 km, a podróż trwa około 2 godziny. Bilet kosztuje 70 000 riali, a za oknem można podziwiać piękne irańskie krajobrazy. Jako że Qom to jeden z przystanków na trasie, autobus nie wjeżdża do miasta, a zatrzymuje się na obrzeżach, skąd trzeba dojechać do centrum. Zaraz po opuszczeniu autokaru obstępuje nas grupka mężczyzn, próbujących dowiedzieć dokąd zmierzamy i jak mogliby nam pomóc. Większość z nich nie mówi po angielsku, więc komunikacja jest dość utrudniona. Oczywiście, do grupy przyłaczają się także taksówkarze, oferując podwózkę nie tylko do centrum, ale i do kolejnych miast. W końcu udaje się dobić targu, tak…

  • Azja,  Informacje praktyczne,  Iran

    Pierwsze wrażenia po powrocie z Iranu, czyli dlaczego warto odwiedzić Persję

    Iran marzył mi się od dłuższego czasu, a już konkretnie zamarzył mi się po relacji Szendalusa. Wielka prastara Persja kusiła swoją historią, zabytkami, architekturą i powalającą przyrodą. Kusiła legendarną już gościnością mieszkańców tego kraju. Bilet do Teheranu bez problemu mogłam kupić w atrakcyjnej cenie w zasadzie w każdym momencie, więc nie pozostawało nic innego, jak tylko wyrobić wizę i wsiąść w samolot. Tylko z kim? Chętnych na taką wyprawę niestety brakowało… jak to? Do Iranu? W sensie do Iraku? Ale że na urlop? Takie pytania padały w większości, gdy dzieliłam się swoim pomysłem i próbowałam zarazić nim potencjalnych towarzyszy. Ale od czego jest Internet? Niestety i tutaj nie było łatwo. I kiedy już w zasadzie porzuciłam swój zwariowany pomysł, odezwała się do mnie Kinga. Od tego momentu wszystko potoczyło się niewiarygodnie szybko i już w październiku stanęłyśmy na irańskiej ziemi, podekscytowane i gotowe na dwutygodniową przygodę. Tak, to była prawdziwa przygoda i prawdziwa backpackerska…