• Azja,  Bangkok,  Tajlandia

    Owocowy szok oraz złote świątynie, czyli czym wita nas Bangkok pierwszego dnia

    Złoty blask, że aż razi, kadzidełka, kwiaty, grzechotki oraz jakiś taki błogi spokój, że człowiek mógłby tam przesiadywać godzinami. Coś unosi się w powietrzu i chcesz zwolnić, usiąść i wyciszyć się na moment. Obserwujesz ludzi, którzy się modlą, uderzają w gong lub zawieszają na drzewkach prawdziwe banknoty, których nikt nie tyka…. u nas nie do pomyślenia:) Takie są buddyjskie świątynie, których w Bangkoku jest mnóstwo, tych najbardziej znanych jest dzwięć. Nie sposób zwiedzić je wszystkie jednego dnia, nam udało się dotrzeć do tych największych i najbardziej znanych. Ważne: przed wejściem należy zdjąć buty, zakryć ramiona oraz nogi (ramiączka oraz krótkie spodenki niedozwolone). Prawie po sześciu godzinach lotu lądujemy wreszcie w Bangkoku. Wybija północ. Po przejściu kontroli paszportowej trzeba odebrać bagaże. Uwaga, ludzie chcąc się lepiej przyjrzeć torbom ściągają bagaże z taśmy i potem już ich na nią nie odstawiają, więc trzeba się przejść wzdłuż taśmy, żeby znaleźć swój. Przed wyjściem…

  • Azja,  Dania główne,  Smaki z podróży,  Tajlandia

    Tajskie żółte curry

    Minął zaledwie tydzień, a już zatęskniliśmy za tajskim jedzeniem. Michała zagnało do tajskiej knajpki na pad thai, i to w wersji na ostro, a mnie do kuchni do przyrządzenia żółtego curry. Muszę przyznać, że wcześniej nie przepadałam za tego typu potrawami, ale odkąd spróbowałam tego dania podczas naszej wyprawy, zmieniłam zdanie. Z Tajlandii przywiozłam gotową pastę curry, można ją jednak zrobić również samodzielnie. Szczegół tkwi w przyprawach. W zasadzie przyrządzenie całej potrawy nie jest jakimś karkołomnym przedsięwzięciem, więc myślę, że każdy da radę.

  • Ao Nang,  Azja,  Bangkok,  Chiang Mai,  Koh Phi Phi,  Tajlandia

    Tajlandia… pierwsze wrażenia po powrocie

    Dwa tygodnie minęły w oka mgnieniu, trzeba powoli wracać do rzeczywistości. Jednak w mojej głowie krąży tysiąc myśli i obrazów tego, co zobaczyłam i doświadczyłam w tym niesamowitym kraju. Tajlandia to turystyczny hit od pewnego czasu, każdy kto wraca jest zachwycony. Piękne plaże, słońce i dobre jedzenie, z tego przede wszystkim słynie ten kraj. Jednak to nie wszystko, moje skojarzenia to życzliwi i nad wyraz pomocni ludzie, piękna przyroda, owocowy raj (przebój wyjazdu to niewątpliwie papaja, ta dojrzała, ale i zielona, z której robi się genialną sałatkę), pyszne owoce morza i nie tylko, słonie z ich dobrodusznyi oczami i wąchającymi trąbami, masaże za grosze, wszechobecna atmosfera relaksu oraz oczywiście niskie ceny jak na nasze portfele. To kraj, po którym bardzo łatwo się podróżuje, po prostu nie da się nie dotrzeć w zaplanowane miejsce:) Pokonaliśmy około 3513 kilometrów wewnątrz kraju, podróżowaliśmy pociągiem, metrem, autobusami różnego rodzaju, tuk tukami wszelkiej maści, taksówkami,…