• Co warto zobaczyć w Lalibeli
    Afryka,  Etiopia,  Lalibela

    Lalibela, czyli anielskie kościoły wykute w skale

    Lalibela to nasz pierwszy przystanek podczas 3-tygodniowej podróży po Etiopii. I od razu zaznaczę, przystanek, który koniecznie trzeba zrobić. Dlaczego? Oto w małym miasteczku, usytuowanym gdzieś w górach, znajduje się jedno z najbardziej zdumiewających świętych miejsc na świecie. To kompleks jedenastu wykutych w skale kościołów, z których każdy jest wyrzeźbiony z jednego bloku granitu z dachem na poziomie gruntu. To miejsce nadal żyje, jest celem ciągłych pielgrzymek, non stop odprawiane są tu ceremonie, ludzie tłumnie gromadzą się na modlitwę, a miarowy rytm bębnów wprowadza w swego rodzaju trans wszystkich dookoła. Lalibela to święta ziemia Etiopczyków, miejsce mistyczne, co można poczuć od pierwszej wizyty w kościołach i to właśnie w tym celu przyjeżdża się do tej małej górskiej miejscowości. W Lalibeli spędzamy łącznie dwa dni, co jest optymalnym czasem, by zwiedzić cały kompleks, wybrać się na krótki trekking oraz pokręcić się po miasteczku. Z Addis przylatujemy o 12:40 i od razu…

  • Wycieczka na wyspę Curieuse
    Afryka,  Curieuse,  Seszele

    Seszelska wyspa Curieuse, czyli spotkanie z żółwiami, trekking oraz błogie plażowanie

    Mahe, Praslin oraz La Digue to oczywiście nie jedyne wyspy Seszeli, na które można się udać. Archipelag liczy aż 115, więc jest w czym wybierać. Oczywiście nie wszystkie wyspy są w pełni dostępne dla turystów, na wielu ulokowały się luksusowe resorty, a w takim przypadku trzeba dysponować już większym budżetem, inne objęte są ochroną, więc ruch oraz wstęp jest ograniczony. Jednak są i takie, na których można spędzić cały dzień w ramach wykupionej wycieczki. Taką wyspą jest niewielka Curieuse, położona jedynie 2 km na północ od wyspy Praslin, a jej powierzchnia wynosi niecałe 3 km². Wyspa wraz z otaczającymi ją wodami stanowi Morski Park Narody Curieuse, utworzony w 1979 roku. Zaraz po Sainte Anne jest drugim największym parkiem morskim Seszeli. Wyspa jest domem dla sporej populacji żółwia olbrzymiego. Wycieczkę na ową wyspę wykupimy w miejscowości Volbert, która jest idealną miejscówką, jeśli chodzi o zakwaterowanie na Praslin. Tak naprawdę nawet specjalnie nie…

  • co zobaczyć w Valettcie
    Europa,  Malta,  Valetta

    Valetta – co warto zobaczyć i zrobić w stolicy Malty

    Jeśli wybierzecie się na Maltę, z pewnością zajrzycie do Valetty, jej stolicy. To punkt obowiązkowy. Zdziwicie się, jak wiele jest tu do zobaczenia i do odkrycia. Mimo, że to jedna z najmniejszych stolic na świecie, zajmująca mniej niż 1 km², z pewnością można spędzić to kilka dni i w ogóle się nie nudzić. Położona jest na półwyspie Sciberras pomiędzy dwiema zatokami Grand Harbour oraz Marsamxett. W samej tylko Valettcie znajduje się aż 320  zabytków, a więc na tak małej powierzchni zagęszczanie naprawdę ogromne. Oczywiście znajduje się ona na liście światowego Dziedzictwa UNESCO. Informacje praktyczne o Malcie znajdziecie we wpisie: Co zatem warto zrobić i zobaczyć w Valettcie? Spacerować, spacerować, spacerować… Stolica Malty leży przy jednym z największych portów Europy, otoczonym przez jedne z najpotężniejszych fortyfikacji na świecie. Historia miasta jest powiązana z rycerzami św. Jana Jerozolimskiego, zakonem z XI wieku, który zapewniał schronienie pielgrzymom z Ziemi Świętej i przejął rolę wojskową…

  • Malta informacje praktyczne
    Malta,  Valetta

    Malta – informacje praktyczne, czyli jak zaplanować wypad na kilka dni

    Na Malcie spokojnie można spędzić i tydzień, i dwa i w ogóle się nie nudzić. Można także zaplanować wypad na kilka dni. Jeśli nie możecie przylecieć na dłużej, zajrzycie tu choćby na przedłużony weekend. Zdecydowanie warto i to nie tylko ze względu na słoneczną pogodę, ale także na piękną naturę i nieskończoną ilość zabytków, bowiem część Malty to dosłownie muzeum na otwartym powietrzu. Z Polski dostaniemy się tu bez problemu niskobudżetowymi liniami z wielu miast, a podróż trwa od dwóch do trzech godzin. Ja w ogóle nie mogę zrozumieć, dlaczego dotarłam tu dopiero teraz. Malta to archipelag w środkowej części Morza Śródziemnego między Sycylią a wybrzeżem Afryki Północnej. Jest krajem znanym z historycznych miejsc związanych z szeregiem władców, w tym Rzymian, Maurów, Rycerzy Świętego Jana, Francuzów i Brytyjczyków. Oficjalna nazwa to Republika Malty. Malta ma dwa języki urzędowe: maltański, który przypomina arabski oraz angielski. Archipelag składa się z trzech wysp: Malty,…

  • Czym się poruszać po Etiopii
    Etiopia

    Trzy tygodnie w Etiopii – idealny plan podróży

    Etiopia to duży i bardzo zróżnicowany kraj, dlatego warto przyjechać tu na dłużej. Moja pierwsza podróż trwała trzy tygodnie, a dokładnie 20 dni. W tym czasie udało mi się zobaczyć górzystą i wulkaniczną północ, odwiedzić plemiona, żyjące na południu oraz na krótką chwilkę zajrzeć jeszcze do Hareru, miasta, położonego na wschodzie kraju. Program był naprawdę bardzo bogaty, a mimo to wcale nie napięty do granic możliwości. To wszystko dzięki dobrej logistyce, zaplanowanej jeszcze przed wyjazdem. Przemieszanie się po Etiopii drogami naziemnymi może znacznie opóźnić podróż oraz zniweczyć nasze plany. Drogi w większości są kiepskiej jakości, a autobusy czy busy często się psują, co może oznaczać postój nawet kilkugodzinny. Przejazd z jednej turystycznej miejscowości do kolejnej średnio zajmuje jeden dzień, więc przy takiej formie transportu liczba dni poświęcona na przemieszczenie się znacznie rośnie. W moim przypadku byłoby to aż 7 dni, spędzonych w autobusie, co zdecydowanie nie miało sensu. Dlatego postawiłam…

  • Afryka,  Etiopia

    Chigiri yelemi, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Etiopii

    „Jak było w tej Etiopii? Fajnie?”… pytali mnie znajomi po powrocie. A ja od razu odpowiadałam: „ani fajnie”, ani „super „. To nie są odpowiednie określenia. Było… ciężko! Ciężko fizycznie i psychiczne. Fizycznie, bo 2/3 wyjazdu było bardzo intensywne, dużo chodzenia, kilkugodzinne trekkingi, nocowanie w trudnych warunkach… oczywiście było warto, bo natura, bo to, co zobaczyłam i czego doświadczyłam rekompensowało wysiłek. Psychicznie, bo to, co zostałam na miejscu jednak mnie poraziło. Wszechobecna bieda, ludzie żebrzący, proszący dosłownie o wszystko, o wodę, jedzenie, ubrania, pieniądze, cokolwiek. I to nie tylko dzieci. Ciężko było przejść w spokoju kilka kroków, by ktoś nie podszedł, nie pociągnął za rękaw, za plecak. Ludzie bywali naprawdę natrętni, nachalni, czasami wręcz agresywni, przeważnie dzieci. To rodzi frustrację po obu stronach. Dzieci, jak widać, nauczone przez turystów, że można dostać coś za darmo, zwyczajnie już tego oczekują, a kiedy nie dostaną stają się agresywne. My turyści jesteśmy dla…

  • Triana warsztat ceramiki Sewilla
    Andaluzja,  Europa,  Hiszpania,  Sewilla

    Triana – hiszpańska inkwizycja, tradycyjna ceramika i gorące flamenco

    Triana to jedna z dzielnic Sewilli, leżącanad brzegiem rzeki Guadalquivir, po drugiej stronie zabytkowego centrum Sewilli. Dzielnica ta nie zawsze wymieniana jest wśród największych atrakcji tego miasta. Niesłusznie. To miejsce słynie głównie z trzech rzeczy. Z Triany podobno wywodzi się flamenco. Znajdziecie tu kilka klimatycznych barów, gdzie pokazy można obejrzeć za darmo w ramach zakupionego drinka. To także miejsce słynąca z tradycyjnej ceramiki. Tu powstawały słynne kolorowe płytki azulejo. To także miejsce nierozerwalnie związane z  hiszpańską inkwizycją, o czym przypomina Zamek San Jorge oraz Zaułek inkwizycji. Triana od początku była niezależną osadą i później samodzielnym miastem, a nie integralną częścią Sewilli. Do dziś mieszkańcy dzielnicy szczycą się swoją odrębnością. Początki Triany sięgają czasów rzymskich, czego dowodem są liczne ślady znalezione w okolicy. O znaczeniu Rzymian dla jej rozwoju świadczy nazwa dzielnicy, którą zawdzięcza ona rzymskiej kolonii założonej przez cesarza Trajana. Odtąd dzielnica Triana stała się kolebką artystów, żeglarzy, torreadorów i garncarzy, jak…

  • Co robić w Tromso
    Norwegia,  Tromso

    Co robić zimą w Tromso i okolicach

    Mówisz Tromso – myślisz zorza… podobno to jedno z najlepszych miejsc do jej upolowania i w zasadzie głównie z tego powodu pojawiają się tu turyści. Panuje przekonanie, że aurora borealis w Tromso widoczna jest cały czas, że gdzieś majaczy na horyzoncie. Czy rzeczywiście tak jest i co można robić zimą w Tromso, oprócz obserwacji zorzy, o tym dowiecie się w tym artykule. Bez dwóch zdań to miejsce warto odwiedzić o tej porze roku, zarówno samo miasto, jak i okolice mają do zaoferowania kilka ciekawych atrakcji.   Zacznijmy od zorzy, czyli głównego powodu, z jakiego zjeżdża tu mnóstwo ludzi. Czy w Tromso zawsze ją widać? Otóż nie, obalam ten mit. Nawet, gdy niebo jest czyste, nie daje to gwarancji na jej obserwację. Generalnie w samym Tromso nie jest to takie proste, bowiem przez większą część zimy (zresztą przez większą część roku) niebo pokryte jest chmurami. W tym miejscu panuje bowiem specyficzny…

  • Najpiękniejsze pola ryżowe na Bali
    Azja,  Bali,  Indonezja,  Sidemen

    Co można robić w Sidemen na Bali

    Sidemen to miejsce, które najbardziej zachwyciło mnie na Bali podczas mojej podróży. Ta mała wioska, położona wśród zielonych pól ryżowych to kwintesencja tego, czym oczarowała mnie ta wyspa. Tu czas się zatrzymał, nikt się nie śpieszy, brak korków, klaksonów, nachalnych sprzedawców, cisza, spokój… no, ewentualnie poranne pianie koguta może nam uzmysłowić, że czas już wstawać i udać się na poznawanie wsi i okolic. A co można robić w Sidemen? Pewnie pomyślicie, że w sumie niewiele, bo wieś, bo spokój, bo nuda… To prawda, tu można zwolnić, zatrzymać się na chwilę, chłonąć widoki, poczuć po prostu mistyczną atmosferę tego miejsca. Tu można zobaczyć, jak wygląda życie na balijskiej wsi, być może zajrzeć do balijskiego domu, poznać lokalne zwyczaje. Oto 5 rzeczy, które można zrobić w Sidemen. No tak, bo właśnie w ten sposób mamy okazję przyjrzeć się lepiej okolicy. Podczas spaceru możemy sycić oczy zielenią tutejszych pól ryżowych. Sidemen to wioska,…

  • Gdzie nocować w Sidemen
    Azja,  Bali,  Indonezja,  Sidemen

    Sawah Indah Villa, czyli gdzie nocować w Sidemen

    Mała wioska, zielone pola ryżowe, a po środku tego wszystkiego Wy. Spokój, cisza, poranne pianie koguta, a z okna widok na niesamowite tarasy ryżowe. Do tego świeże aromatyczne jedzenie z lokalnej restauracji oraz malowniczo położony basen, do którego można wskoczyć o każdej porze dnia, by  schłodzić się po długim spacerze po okolicy. Witajcie w Sidemen, w miejscu, gdzie czas się zatrzymał, gdzie można znaleźć wytchnienie od tłumów, klaksonów i upartych sprzedawców. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego, opisując Bali, oddzielne wpisy poświęcam noclegom. Otóż, zakwaterowanie na Bali, czy to w formie guesthousów, willi czy hoteli niewątpliwie warte jest dodatkowej uwagi. Baza noclegowa jest ogromna, od niskobudżetowych pensjonatów za przysłowiowe grosze po super luksusowe obiekty, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Niemniej zdecydowanie warto wybrać te, które wybudowane oraz urządzone zostały w typowo tradycyjnym stylu. Ma się wówczas wrażenie, że oto zamieszkaliśmy w jednej z balijskich świątyń, tutejsza architektura, ołtarze i ołtarzyki sprawiają,…