• Afryka,  Etiopia

    Chigiri yelemi, czyli pierwsze wrażenia po powrocie z Etiopii

    “Jak było w tej Etiopii? Fajnie?”… pytali mnie znajomi po powrocie. A ja od razu odpowiadałam: “ani fajnie”, ani “super “. To nie są odpowiednie określenia. Było… ciężko! Ciężko fizycznie i psychiczne. Fizycznie, bo 2/3 wyjazdu było bardzo intensywne, dużo chodzenia, kilkugodzinne trekkingi, nocowanie w trudnych warunkach… oczywiście było warto, bo natura, bo to, co zobaczyłam i czego doświadczyłam rekompensowało wysiłek. Psychicznie, bo to, co zostałam na miejscu jednak mnie poraziło. Wszechobecna bieda, ludzie żebrzący, proszący dosłownie o wszystko, o wodę, jedzenie, ubrania, pieniądze, cokolwiek. I to nie tylko dzieci. Ciężko było przejść w spokoju kilka kroków, by ktoś nie podszedł, nie pociągnął za rękaw, za plecak. Ludzie bywali naprawdę natrętni, nachalni, czasami wręcz agresywni, przeważnie dzieci. To rodzi frustrację po obu stronach. Dzieci, jak widać, nauczone przez turystów, że można dostać coś za darmo, zwyczajnie już tego oczekują, a kiedy nie dostaną stają się agresywne. My turyści jesteśmy dla…

  • Triana warsztat ceramiki Sewilla
    Andaluzja,  Europa,  Hiszpania,  Sewilla

    Triana – hiszpańska inkwizycja, tradycyjna ceramika i gorące flamenco

    Triana to jedna z dzielnic Sewilli, leżącanad brzegiem rzeki Guadalquivir, po drugiej stronie zabytkowego centrum Sewilli. Dzielnica ta nie zawsze wymieniana jest wśród największych atrakcji tego miasta. Niesłusznie. To miejsce słynie głównie z trzech rzeczy. Z Triany podobno wywodzi się flamenco. Znajdziecie tu kilka klimatycznych barów, gdzie pokazy można obejrzeć za darmo w ramach zakupionego drinka. To także miejsce słynąca z tradycyjnej ceramiki. Tu powstawały słynne kolorowe płytki azulejo. To także miejsce nierozerwalnie związane z  hiszpańską inkwizycją, o czym przypomina Zamek San Jorge oraz Zaułek inkwizycji. Triana od początku była niezależną osadą i później samodzielnym miastem, a nie integralną częścią Sewilli. Do dziś mieszkańcy dzielnicy szczycą się swoją odrębnością. Początki Triany sięgają czasów rzymskich, czego dowodem są liczne ślady znalezione w okolicy. O znaczeniu Rzymian dla jej rozwoju świadczy nazwa dzielnicy, którą zawdzięcza ona rzymskiej kolonii założonej przez cesarza Trajana. Odtąd dzielnica Triana stała się kolebką artystów, żeglarzy, torreadorów i garncarzy, jak…

  • Co robić w Tromso
    Norwegia,  Tromso

    Co robić zimą w Tromso i okolicach

    Mówisz Tromso – myślisz zorza… podobno to jedno z najlepszych miejsc do jej upolowania i w zasadzie głównie z tego powodu pojawiają się tu turyści. Panuje przekonanie, że aurora borealis w Tromso widoczna jest cały czas, że gdzieś majaczy na horyzoncie. Czy rzeczywiście tak jest i co można robić zimą w Tromso, oprócz obserwacji zorzy, o tym dowiecie się w tym artykule. Bez dwóch zdań to miejsce warto odwiedzić o tej porze roku, zarówno samo miasto, jak i okolice mają do zaoferowania kilka ciekawych atrakcji.   Zacznijmy od zorzy, czyli głównego powodu, z jakiego zjeżdża tu mnóstwo ludzi. Czy w Tromso zawsze ją widać? Otóż nie, obalam ten mit. Nawet, gdy niebo jest czyste, nie daje to gwarancji na jej obserwację. Generalnie w samym Tromso nie jest to takie proste, bowiem przez większą część zimy (zresztą przez większą część roku) niebo pokryte jest chmurami. W tym miejscu panuje bowiem specyficzny…

  • Najpiękniejsze pola ryżowe na Bali
    Azja,  Bali,  Indonezja,  Sidemen

    Co można robić w Sidemen na Bali

    Sidemen to miejsce, które najbardziej zachwyciło mnie na Bali podczas mojej podróży. Ta mała wioska, położona wśród zielonych pól ryżowych to kwintesencja tego, czym oczarowała mnie ta wyspa. Tu czas się zatrzymał, nikt się nie śpieszy, brak korków, klaksonów, nachalnych sprzedawców, cisza, spokój… no, ewentualnie poranne pianie koguta może nam uzmysłowić, że czas już wstawać i udać się na poznawanie wsi i okolic. A co można robić w Sidemen? Pewnie pomyślicie, że w sumie niewiele, bo wieś, bo spokój, bo nuda… To prawda, tu można zwolnić, zatrzymać się na chwilę, chłonąć widoki, poczuć po prostu mistyczną atmosferę tego miejsca. Tu można zobaczyć, jak wygląda życie na balijskiej wsi, być może zajrzeć do balijskiego domu, poznać lokalne zwyczaje. Oto 5 rzeczy, które można zrobić w Sidemen. No tak, bo właśnie w ten sposób mamy okazję przyjrzeć się lepiej okolicy. Podczas spaceru możemy sycić oczy zielenią tutejszych pól ryżowych. Sidemen to wioska,…

  • Gdzie nocować w Sidemen
    Azja,  Bali,  Indonezja,  Sidemen

    Sawah Indah Villa, czyli gdzie nocować w Sidemen

    Mała wioska, zielone pola ryżowe, a po środku tego wszystkiego Wy. Spokój, cisza, poranne pianie koguta, a z okna widok na niesamowite tarasy ryżowe. Do tego świeże aromatyczne jedzenie z lokalnej restauracji oraz malowniczo położony basen, do którego można wskoczyć o każdej porze dnia, by  schłodzić się po długim spacerze po okolicy. Witajcie w Sidemen, w miejscu, gdzie czas się zatrzymał, gdzie można znaleźć wytchnienie od tłumów, klaksonów i upartych sprzedawców. Zastanawiacie się pewnie, dlaczego, opisując Bali, oddzielne wpisy poświęcam noclegom. Otóż, zakwaterowanie na Bali, czy to w formie guesthousów, willi czy hoteli niewątpliwie warte jest dodatkowej uwagi. Baza noclegowa jest ogromna, od niskobudżetowych pensjonatów za przysłowiowe grosze po super luksusowe obiekty, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Niemniej zdecydowanie warto wybrać te, które wybudowane oraz urządzone zostały w typowo tradycyjnym stylu. Ma się wówczas wrażenie, że oto zamieszkaliśmy w jednej z balijskich świątyń, tutejsza architektura, ołtarze i ołtarzyki sprawiają,…

  • Bali na własną rękę
    Azja,  Bali,  Indonezja

    Zwiedzanie Bali z prywatnym kierowcą | dzień 2

    Wiele osób dziwi się, gdy wspominam, że wyspę Bali zwiedzałam z prywatnym kierowcą. Że przecież drogo… że nie ma “fun’u” … że przecież są skutery. Są i niektórzy nawet z nich korzystają. Jednak moim zdaniem, trzeba mieć już trochę doświadczenia w prowadzeniu tego typu pojazdu, szczególnie na takich drogach i w takim ruchu. Oczy dookoła głowy wskazane. Jeśli macie wątpliwości, czy sobie poradzicie, lepiej rozważyć opcję z kierowcą. Bezpieczeństwo ponad wszystko. A i przy większych odległościach wygodniej. Jeśli podróżujecie w kilka osób, to już w ogóle bardzo opłacalne. Informację o cenach znajdziecie w pierwszym wpisie Zwiedzanie Bali z prywatnym kierowcą | dzień 1. Podczas drugiego dnia objazdu wyspy z prywatnym kierowcą odwiedzamy cztery miejsca. Tym razem całkowicie zdajemy się na naszego przewodnika, gdyż wiemy, że z pewnością wszystko będzie bardzo dobrze rozplanowane. Startujemy ponownie z Ubud, tym razem z bagażami, bowiem po skończonej wycieczce kierowca zawiezie nas prosto do Sidemen,…

  • Bali w jeden dzień
    Azja,  Bali,  Indonezja,  Jatiluwih,  Ubud

    Zwiedzanie Bali z prywatnym kierowcą | dzień 1

    Follow my blog with Bloglovin Bali zwiedzać można na różne sposoby. Wyspa wcale nie jest mała, do tego górzysty teren, wąskie drogi oraz duży ruch utrudniają szybkie przemieszczanie się. Jeśli mamy ograniczony czas, a jednak chcemy zobaczyć najważniejsze miejsca, polecam rozważyć zwiedzanie Bali z prywatnym kierowcą. Wbrew pozorom jest to bardzo popularna usługa i wcale nie musi kosztować majątku. Ponadto kierowca, który jest także naszym przewodnikiem, doradzi i pomoże ułożyć optymalny plan na każdy dzień. My skorzystaliśmy właśnie z takiej opcji. Po pierwsze – zależało nam na czasie, po drugie – jazda skuterem ze względów zdrowotnych w ogóle nie wchodziła w grę. Rozważaliśmy również wypożyczenie samochodu, jednak po podliczeniu kosztów oraz zgromadzeniu informacji na temat ruchu drogowego na Bali, uznaliśmy, że opcja dla wygodnych tym razem będzie najlepszym rozwiązaniem. Jak się domyślacie, plan najpierw opracowałam sama. Zrobiłam listę miejsc, oczywiście długą listę, sprawdziłam odległości na Google mapach, po czym wysłałam…

  • Europa,  Norwegia,  Stavanger

    Preikestolen i Stavanger na weekend – informacje praktyczne

    Na Preikestolen, zwany Pulpit Rock czy też Amboną, najłatwiej dostać się ze Stavanger, małego norweskiego miasteczka, położonego na południu kraju. Połączenie do Stavanger w swojej siatce ma obecnie Wizzair, loty z kilku miast w Polsce. Niestety z Warszawy już nie lata. Wejście na Preikestolen wraz z dojazdem to wycieczka na jeden dzień. W Stavanger trzeba wsiąść na prom, kursujący do Tau, a tam jeszcze w autobus, który zawiezie nas pod wejście na szlak. Jak zorganizować taką wycieczkę na weekend, jakie są koszta, jak wygląda szlak, o tym dowiecie się w tym wpisie. Uwaga! Miejska linia nr 9 (zielony Kolumbus), kursująca bezpośrednio do centrum, została zawieszona. Aktualnie są dwie opcje dojazdu. Bezpośrednia droższa– przewoźnik Flybussen. Cena biletu powrotnego, zakupionego przez Internet to 180 NOK. Ta opcja jest tańsza. Bilet kupowany na miejscu u kierowcy w jedną stronę kosztuje 200 NOK!  Rozkład jazdy sprawdzicie na stronie Flybussen. Z przesiadkami tańsza – autobusy…

  • Bali,  Indonezja,  Ubud

    Co robić w Ubud i okolicach

    Ubud to niewielkie miasteczko, położone niedaleko lotniska na Bali, które stanowi świetną bazę wypadową do zwiedzania wyspy. Niemniej sama miejscowość jest również ciekawa i warto spędzić tu kilka dni, nie tylko na samym zwiedzaniu, ale i na przeróżnych aktywnościach, jakie oferuje ten rejon. To tutaj poznacie prawdziwą atmosferę wyspy, dowiecie się więcej o samej kulturze i zwyczajach. Zamiast więc spędzać czas w hałaśliwej Kucie, zaszyjcie się na jakiś czas w jednym z najładniejszych miasteczek w Indonezji. Ubud jest miejscem turystycznym, posiada ogromną bazę noclegową oraz mnóstwo restauracji i lokalnych jadłodajni typu warung, bywa tłoczno, a mimo to ciągle utrzymuje się tu niesamowity lokalny klimat. Co warto robić i zobaczyć w Ubud i jego okolicach? O tym przeczytacie poniżej. Ubud uważane jest za kulturalne serce wyspy Bali, położone jest na terenie niewielkich gór. To tradycyjne miasteczko jest siedzibą jednej z królewskich rodzin na Bali. Uznawane jest również za kwitnące centrum rzemiosła.…

  • Rzym na weekend
    Europa,  Rzym,  Włochy,  Zapiski różne

    Rzym też bywa niefajny, czyli naciągactwo we włoskim wydaniu

    Rzym zachwyca, nie może być inaczej. Wieczne Miasto to jeden wielki zabytek. Podobno wszędzie, gdzie wbije się łopatę, trafi się na jakieś archeologiczne znalezisko. Na każdej ulicy, na każdym rogu, ba… nawet poza miastem odkryć można pozostałości po wielkim imperium, czy też zabytki, pamiętające nieco nowsze czasy. Do tego Watykan, czyli państwo w państwie oraz słynna lokalna kuchnia i mamy przepis na udane włoskie wakacje. Jednak idylliczną atmosferę i dobre humory mogą popsuć naciągacze, których nie brakuje w tym mieście, i nie mam tu na myśli sprzedawców wszelakich wycieczek czy biletów typu “omiń kolejkę”. W tym przypadku wiadomo, czym handlują i wiadomo, żeby z ich usług raczej nie korzystać, bo można się naciąć. Wystarczy pokiwać przecząco głową, wypowiedzieć głośne “no, thank you” lub po prostu udać, że już się w danym miejscu było i jest spokój. Mam tu natomiast na myśli osoby, które udają, że Ci coś dają za darmo…