• Trekking w górach Simien
    Afryka,  Etiopia,  Góry Simien

    Etiopia – trzydniowy trekking w Górach Simien

    To, że pojedziemy w Góry Simien, wiedziałyśmy od początku. Jedyna rozkminka dotyczyła tego, na jak długo. Jeden dzień to trochę bez sensu, dwa za krótko, więc trzeba było tak ułożyć plan, by dłuższy trekking się zmieścił. Najwyższy szczyt w tych górach to Ras Daszen i by go zdobyć potrzeba cztery dni marszu. Ostatniego dnia trasa nie jest już podobno aż tak malownicza, więc ostatecznie wybrałyśmy wariant trzydniowy i zdobycie Imet Gogo. I to była bardzo dobra decyzja. Dlaczego? O tym za chwilę. Góry Simien w Etiopii, nazywane także Semien, tworzą Park Narodowy i są podobno najpiękniejszymi górami Afryki, serwując jedne z najbardziej spektakularnych krajobrazów na świecie. Ogromna erozja na przestrzeni milionów lat stworzyła poszarpane szczyty górskie, głębokie doliny na dnie ostrych urwisk i dramatyczną skarpę, która ciągnie się kilometrami z zapierającymi dech w piersiach widokami na surowe niziny poniżej. Te unikalne cechy doprowadziły do ​​tego, że owo pasmo górskie od…

  • Co zobaczyć w Gonder
    Afryka,  Etiopia,  Gondar

    Gondar – informacje praktyczne

    Kilka informacji praktycznych o Gondar w znajdziecie właśnie w tym wpisie. Dowiecie się, jak dojechać czy też dolecieć do tego miasta, gdzie spać, gdzie i co zjeść oraz przeczytacie kilka słów na temat bezpieczeństwa. Jeśli natomiast jesteście ciekawie, co warto w Gondar zwiedzić i zobaczyć, koniecznie zajrzyjcie do wpisu Etiopia – co warto zobaczyć w Gondar i okolicach. W nim także znajdziecie wskazówki oraz porady na temat odwiedzonych miejsc.   Do Gondar dostałam się drogą powietrzną za sprawą linii Ethiopian Airlines. Jak już wielokrotnie podkreślałam, przylatując narodowym przewoźnikiem do Etiopii, z automatu otrzymujemy zniżkę 60% na loty lokalne. Sprawa bardzo opłacalna. Loty z Lalibeli do Gonder odbywają się raz dziennie o 13:20, zaś czas przelotu to 30 minut. Bilet normalny kosztuje 162 zł. Dojazd do miasta nie jest tak dobrze zorganizowany, jak w Lalibeli. “Taksówkę” znalazłyśmy przed halą przylotów, a w zasadzie to ona nas znalazła. Oczywiście był to jakiś…

  • Co warto zobaczyć w Gondar Etiopii
    Afryka,  Etiopia,  Gondar

    Etiopia – co warto zobaczyć w Gondar i okolicach

    Gondar często stanowi przystanek przed wyprawą w pobliskie góry Simien. To spore miasto w regionie Amhara, położone na północ od jeziora Tana, pełniło niegdyś znaczącą rolę silnego chrześcijańskiego królestwa przez wiele lat. Tu znajdowała się ówczesna stolica Imperium Etiopskiego. Pozostałości po czasach świetności miasta widać do dziś. To ruiny zamku królewskiego Fasil Ghebbi, dzięki którym Gondar zasłynął jako Camelot Afryki. Obecnie stanowią one najsłynniejsza atrakcję miasta. Czy warto tu przyjechać? Oczywiście, choć jest to zupełnie inne miejsce od górskiej Lalibeli. Co koniecznie trzeba zobaczyć w Gondar? Odpowiedź znajdziecie poniżej.   Rządziło tutaj kilka dynastii, jednak najsłynniejszy cesarz, który miał tu swą siedzibę to niewątpliwe Fasiledes i to od jego imienia wziął swą obecną nazwę cały kompleks zamkowy. Miasto Gonder zostało założone właśnie przez niego w 1636 roku i to za jego sprawą stało się stolicą cesarstwa. W swoim czasie miasto było ważnym centrum administracyjnym, handlowym, religijnym i kulturalnym. Słynęło z…

  • Czym się poruszać po Etiopii
    Afryka,  Etiopia,  Lalibela

    Trzy tygodnie w Etiopii – idealny plan podróży

    Etiopia to duży i bardzo zróżnicowany kraj, dlatego warto przyjechać tu na dłużej. Moja pierwsza podróż trwała trzy tygodnie, a dokładnie 20 dni. W tym czasie udało mi się zobaczyć górzystą i wulkaniczną północ, odwiedzić plemiona, żyjące na południu oraz na krótką chwilkę zajrzeć jeszcze do Hareru, miasta, położonego na wschodzie kraju. Program był naprawdę bardzo bogaty, a mimo to wcale nie napięty do granic możliwości. To wszystko dzięki dobrej logistyce, zaplanowanej jeszcze przed wyjazdem. Przemieszanie się po Etiopii drogami naziemnymi może znacznie opóźnić podróż oraz zniweczyć nasze plany. Drogi w większości są kiepskiej jakości, a autobusy czy busy często się psują, co może oznaczać postój nawet kilkugodzinny. Przejazd z jednej turystycznej miejscowości do kolejnej średnio zajmuje jeden dzień, więc przy takiej formie transportu liczba dni poświęcona na przemieszczenie się znacznie rośnie. W moim przypadku byłoby to aż 7 dni, spędzonych w autobusie, co zdecydowanie nie miało sensu. Dlatego postawiłam…